środa, 12 stycznia 2011

gda

och jak ja nie lubię jak piszę, piszę i piszę a potem coś wciskam i wszystko mi znika.
miało być o różnych rzeczach, ale teraz nie będzie ;)
napiszę tylko, że na 10 godzin w pkp nadaje się craig david, eminem, przypadkowe piosenki z początku lat 90tych i the streets (beat stevie zawsze się sprawdza).
napiszę też, że nadal szukam korektora do brwi z delii w gdańsku, bo w często nie znalazłam (był, ale się skończył. czyżby Angel wykupiła wszystkie?;)
i rozważam zielony korektor na zaczerwienienia. być może z inglota, być może z delii, z loreal raczej nie, ale nie wiem)
we wszystkim po 4zł w II alei zawsze kupuję lakiery z safari, cena 2zł/sztuka. tym razem padło na ciepły różowy (157) i na niebieski(67), oba matowe. zrobiłabym zdjęcia, ale nie wiem czy uda mi się wstrzelić się w kolor. ustawienia aparatu to nie jest moja mocna strona. najlepsze jest to, że 2 dni później znalazłam sweterek dokładnie w takim samym kolorze jak lakier :)) są świetne, ścierają się po 3 dniach, nie odpryskują. bez lakieru podkładowego ani nawierzchniowego. żadnych topcoatów, seriously. akurat nic nie zabrałam ze sobą, więc obawiałam się, że nie wyschnie a potem, że odpryśnie, ale nie - safari są naprawdę spolegliwe. było jeszcze z 20 innych kolorów, ale nie przesadzajmy. kupiłam jeszcze golden rose (273, o którym więcej tu)z serii proteinowej, bo kosztował 3zł i również dlatego, że jestem uzależniona i nie mogę się powstrzymać jak widzę lakier do paznokci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...