niedziela, 20 marca 2011

muffiny z mlekiem kokosowym i polewą z białej czekolady

Wydaje mi się, że wyszło ich razem 16..

2 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka sody
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki kakao (gorzkiego)

3 jajka
1/2 szklanki mleka
200 ml mleka kokosowego
1/3 szklanki oleju
ew. dodać mleka do osiągnięcia satysfakcjonującej konsystencji

Gdybym miała więcej mleka kokosowego, dałabym tylko mleko kokosowe.

Pieczemy 20 minut w 190-200 stopniach, po lekkim ostygnięciu polewamy białą czekoladą z torebki lub stopionej w kąpieli wodnej (małe naczynie z czekoladą, którą chcemy rozpuścić wsadzamy w większe naczynie z gorącą wodą). Biała czekolada jest oczywiście opcjonalna, ale wydaje mi się, że dobrze pasuje tutaj coś słodkiego, bo muffiny same w sobie nie są takie bardzo słodkie.

Co robimy - wiadomo. Suche mieszamy z suchymi, mokre z mokrymi i łączymy, mieszamy i przelewamy do foremek. Po raz kolejny chcę podkreślić, że te papiloty z ikea nie spełniają moich oczekiwań. Muffiny się wylewają, rozlewają i nikt nie jest zadowolony. Nie napełniam ich po brzegi, tylko tak do połowy mniej więcej, rozsądnie, z umiarem. A jednak. Szukam jakiejś alternatywy. Ktoś coś wie na temat ogólnodostępnych papierowych foremek? Miałam kiedyś blachę. Dzięki temu muffiny były duuuuuże i regularne. To też jest jakiś pomysł, ale zaczekam z muffinoformą, bo najpierw muszę kupić kilka innych kuchenno-domowych rzeczy :)

6 komentarzy:

  1. A powiedz mi jak wyciągałaś babeczki z blachy? Nie przyklejały się?

    OdpowiedzUsuń
  2. O jejku pycha, kokosowe muffiny! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. kosodrzewino, w sensie z tej wyprofilowanej? nie pamiętam, żebym miała problem, bo jednak zawsze używałam papieru do pieczenia w środku blaszanych dziur. chociaż jakby wysmarować tłuszczem i posypać bułą tartą albo kaszą manną to może by się bezproblemowo drewnianym nożykiem dały wyjąć. no bo jednak to może być problem. ja robiłam takie byle jakie papierkowe formy, albo można tak też wsadzić regularny papilot (np taki jak z ikei, albo nawet większy, w zależności od wielkości dziur. ja miałam takie 6 i one były duże. ale są też takie 12 i wtedy są malutkie.
    DominikaD, no właśnie kokosowe, albo jednak nie aż tak bardzo kokosowe. ja się uparłam, żeby były czekoladowe, ale gdybym dała więcej mleka kokosowego, to może nie dałabym czekolady i byłyby białe. i bardziej kokosowe. może jeszcze wiórki... mniam. i polewa czekoladowo deserowa..

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja nie mam ani blachy ani foremek do muffinków...buuu... a ochota jest wielka! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmmm chyba się skuszę:)OBSERWUJĘ:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...