niedziela, 13 marca 2011

peeling migdałowy: 48h po.

Minęło już 48h, moja skóra jest lekko "przewrażliwiona", lekko zaróżowiona i nie nadaje się zbytnio do nałożenia makijażu. Położenie podkładu i pudru poskutkowało podkreśleniem suchych skórek (których bez makijażu właściwie nie było widać). Oczywiście podkład powłaził mi w pory, ale szybko go zmyłam i chyba nic mnie nie zatkało. Nie wiem kiedy będę mogła użyć peelingu przeciwzatkaniowego, ale mam kilka kosmetyków do przetestowania. Oprócz morelowego z St.Ives (którego używam już hoho), mam też Perfectę drobno i gruboziarnistą, mam Clear&Clear, mam Ziaję chyba z 3 rodzaje (też już hoho), mam maseczki.. zobaczymy ile czasu utrzyma się efekt peelingu.
Tymczasem piękne słońce, ale ja nie powinnam się wystawiać ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...