środa, 16 marca 2011

peeling migdałowy: 5 dni po.

Nie wiem czy to jest to działanie oczyszczające peelingu, czy jakieś hormonalne zawirowanie, ale pod skórą na nosie i wokół czuję rosnące "gule". Boli mnie cały pyszczek, nie ma jakiegoś dramatu, ale moja twarz wygląda jakby się oczyszczała. Chyba, że się nie oczyszcza tylko zanieczyszcza od nowa. Pory mam czyste, nie zapchały mi się jeszcze, ale inna sprawa, że nie nakładałam na siebie jeszcze makijażu od czasu peelingu. Tzn próbowałam raz, ale od razu zmyłam ;)
Ciekawe co będzie dalej. Hmn.

2 komentarze:

  1. OMG! Kurczę, mam nadzieję, że Ci samo jakoś minie...ale szansa, że to dzięki temu peelingowi jest moim zdaniem spora :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no tak, to dość logiczne. ale żeby aż tak? tzn nie mam takiego dramatu, ale normalnie boli mnie nos ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...