środa, 16 marca 2011

wariacja na temat tuńczyka z puszki



Ella od wczoraj. Wczoraj biegaliśmy. Do morza i z powrotem. Trochę trzeba było mnie ciągnąć, ale dałam radę (o dziwo!). Chyba kondycja nie siadła mi aż tak, jak mi się wydawało. Może wystarczy sobie tylko trochę odświeżyć, a nie budować wszystko od początku.
Dzisiaj na obiad wariacja na temat tuńczyka z puszki.
  1. Makaron razowy
  2. Cebula, czosnek
  3. Pomidory z puchy
  4. Czubryca zielona
  5. Jogurt bałkański
  6. Tuńczyk z puchy
Proporcje dowolne, wedle uznania.
Ja dałam 1/2 cebuli, 1/2 puchy tuńczyka, 1/4 pomidorów i łyżeczkę jogurtu. Makaronu 1/2 opakowania, może trochę mniej. I 1 ząbek czosnku, bo więcej nie chciało mi się kroić ;p
Cebulę i czosnek dusimy dodajemy pomidory, przyprawiamy. Wrzucamy tuńczyka i makaron.
Pałaszujemy próbując nie myśleć o tym, że tuńczyk też miał rodzinę i marzenia.

A Wy co dzisiaj jadłyście dobrego? :)

5 komentarzy:

  1. Tuńczyk "magazynuje" w sobie rtęć. Smacznego :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, wiem. Ale co ja poradzę, że lubię smak tuńczyka w rtęci :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No mi też się czasem zdarza go jeść, np na pizzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię tę piosenkę... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. @little_a, na pizzy to nie, ale na kanapce albo z makaronem - owszem.
    @DominikaD, ja też! a od wczoraj nie mogę przestać jej nucić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...