środa, 4 maja 2011

ulubieńcy kwietnia 2011

Trochę późnawo, ale nie przejmujemy się - jedziemy z ulubieńcami.



Króluje mój róż z Flormaru (Flormar blush-on nr 87, cena 12 zł) - na bank kupię jeszcze co najmniej jeden róż tej firmy albo 10. Róż to jest w ogóle taki magiczny kosmetyk, bez którego nie potrafię już żyć. Nooooo freaking way! Nie ma opcji, nie mam zamiaru żyć bez różu. Jeszcze kilka(naście) tygodni temu prawie w ogóle nie używałam różu, nie wiem jak ja mogłam żyć. Pracuję nadal nad techniką, czasami trochę przesadzę, czasami trochę poprawię coś w ciągu dnia.. ale róż jest moim metaulubieńcem! Ten akurat nie ma drobinek, ale drobinki już mi nie straszne..
Używam do niego pędzla mini kabuki z Eco Tools - duet nie do przebicia. W przyszłości chcę wypróbować flat topa.. czy tam czegoś innego niż kabuki ;P

(tutaj mała ciekawostka, lakier który mam na paznokciach jest do wygrania w muzycznym giveawayu, którego koniec już niedługoooo)

Zresztą, moim drugim ulubieńcem jest rozświetlacz z Essence - zdecydowanie drobinkowy produkt. O trwałości moich ulubieńców chyba nie będę pisać zbyt dużo, bo skoro są ulubieńcami tzn, że spełniają podstawowe warunki trwałości/niezapychania porów/nieuczulania/itd..
Używam do niego pędzla do bronzera z Lancrone i wystarcza mi w zupełności - mógłby być bardziej precyzyjny (jajko?), ale jest OK.

Co dalej? Pomadki z Essence, moje jedyne pomadki z tej firmy - są łatwe w użyciu, ładnie się zjadają, w ogóle nie są trwałe, ale to nie jest negatywne. Czasami mam ochotę na coś, co nie daje po oczach i nie wygląda ubogo jakoś wyjechane/rozmazane/itd..
Moje kolory: 52 in the nude (mój pierwszy nude ever) i 53 all about cupcake (łagodny róż, też w sumie pierwszy. ktoś go porównywał do rimmel 070 airy fairy, ale to jest jednak coś innego). Jest OK, nie rozwaliły mi się w torebce ani w kosmetyczce, a mam je ze sobą odkąd je kupiłam :)

Korektor pod oczy z Garniera - bombowy. Czasami uda mi się jeszcze z nim przesadzić, ale generalnie jest OK.. na tyle OK, że używam go codziennie - nie zauważyłam uczulenia/nie tolerowania, podrażnień ani nic. Jest spolegliwy, chłodzi trochę i cieszy oczy ;D

Z pielęgnacji, mleczko Celia, które kupiłam w tym miesiącu (inspired by Idalia!) - nie uczula, zmywa makijaż, jest łagodne i łatwe w użytkowaniu. Cena minimalna, wydajność na plus :)


Mgiełka z witaminą E z Body Shopu - KWC, nie ma lepszego - nie nakładałam nim cieni na mokro (a powinnam chyba..), ale do fixowania makijażu nadaje się fantastycznie, tonizuje, odświeża, jest niezastąpiony!

Płyn dwufazowy do zmywania oczu z Sephory. Nie jest ani tani ani specjalnie wydajny, ale bardzo dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia i podobno wzmacnia rzęsy. Mam wrażenie, że wypada mi ich jakby mniej.. no nie wiem. Jestem zadowolona.

Ponadto Essence Special Effect Topper w kolorze 04 Mystic Mermaid.- świetna alternatywa dla zmywania paznokci. Ja nie lubię "uzupełniać końcówek" - w 9 przypadkach na 10 wygląda to obleśnie i ja nie mogę tak żyć, więc nie stosuję takiego zabiegu. No dobra, ale co jak mi coś odpryśnie a nie ma jak pomalować paznokci od nowa? Topper!!!!!!!!! Ten jest genialny, nie odstaje/nie widać, że to topper - ślicznie, ślicznie!


Zapachem miesiąca zostaje Hugo Boss Woman, do którego wróciłam po wieeeeeeeeeeeelu miesiącach przerwy. Jakoś tak wyszło..
zdjęcie z  www.perfumezilla.com/ hugo-boss/hugo-boss-woman/

Dodatkowo kosmetyczna z Flo za kilka złotych (jest kolorowa i przezroczysta jednocześnie) i mój KWC - chusteczki do higieny intymnej, używam nałogowo przez całe życie ;P (różnych, ale ostatnie kilka opakowań to były właśnie te)




Coming soon:
  1. Catrice haul,
  2. wrażenia z Tk Maxxu,
  3. nowe siodełko w Czerwonej strzale, 
  4. nadzieje na maj,
  5. kolejny kosmetyk WTF.
  6. Empik haul (och jaka jestem podekscytowana)
  7. outfit może.. 

6 komentarzy:

  1. Super, że mleczko Ci pasuje :D

    u mnie też nie ma posta o ulubieńcach, jeszcze pomyślę, czy w ogóle go pisać...

    z różem mam podobnie, jakiś czas temu nie używałam, a teraz nie wyjdę bez niego z domu.

    Zachęcasz mnie pomadkami Essence, jutro idę je oblukać.

    Czekam na szał zakupowy w Catrice, co tam upolowałaś? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. też lubię to mleczko Celii ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Okrągłym pędzlem do różu nie potrafię tego za diabła nałożyć tak, żeby na obu policzkach wyglądało to tak samo... :D Jedynie ściętym albo właśnie flat topem najlepiej mi się go nakłada, więc biorąc pod uwagę moje doświadczenia gorąco Ci go polecam ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. też mam mgiełkę z TBS, ale ja używam jej TYLKO do nakładania cieni na mokro - dla mnie ma zbyt intensywny zapach, od którego mnie mdli, i nie moge jej pryskać na twarz... Wiem, dziwna jestem...

    OdpowiedzUsuń
  5. @Idalia, nie wszystkim pasują (patrz Cathy), ale myślę, że można wypróbować..

    @princetonxgirl, ja je odkryłam trochę przypadkiem, ale jestem bardzo zadowolona :)

    @Zzielona, a no właśnie.. jak dotąd próbowałam tylko mniej lub bardziej okrągłych pędzli. wydaje mi się, że innym pędzlem może być tylko łatwiej, więc jak będę kupować jakieś pędzle to się rozejrzę za flat topem :)

    @simply_a_woman, a ja lubię się nią psiknąć :) nie przeszkadza mi jej zapach w ogóle! a na mokro jakoś jeszcze nie próbowałam cieni z tą mgiełką. ale zrobię to :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A Pani to dlaczego się na forum nie udziela?!
    http://www.forum-makeup.pl/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...