środa, 10 sierpnia 2011

olejowanie włosów miesiąc później, zapach amli i puder got2b.

Szybko i sprawnie.

Kontrowersyjny puder do stylizacji got2b POWDER’ful VOLUMIZING STYLING być może doczeka się swojej recenzji jak poużywam go trochę dłużej (częściej), ale teraz podzielę się z Wami moimi wrażeniami po miesiącu olejowania.
Przy każdym myciu (przed) używałam Amli lub oleju kokosowego Vatika. Oba produkty mam z helfów. Uważam, że przesyłka jest absurdalnie wysoka i w efekcie produkty te taniej można dostać na allegro, ale nie o tym miałam pisać. Nie mam zastrzeżeń co do transakcji.
Zużycie produktów jest niewielkie, oba są bardzo wydajne (a ja mam długie, raczej gęste włosy) i łatwe w użytkowaniu. O olejowaniu i w ogóle o olejach można przeczytać na blogu Anwen, czy u Cathy.

Zawsze nakładam olej na całą długość włosów i na skalp. Masuję czasem bardziej, czasem mniej i zostawiam na kilka godzin albo na całą noc, albo chociażby na godzinę.

Co zauważyłam po jednym miesiącu stosowania?
  1. moje włosy są w lepszej kondycji,
  2. lepiej się układają,
  3. mniej się przetłuszczają
  4. loki mają ładniejszy skręt
  5. włosy mniej się puszą
  6. końcówki mi się nie rozdwajają
  7. włosów wypada mi mniej 
Moja skóra głowy jest wrażliwa i ma skłonności do przetłuszczania się. Staram się myć włosy możliwie najrzadziej (tzn najrzadziej jak się da, nie mając łoju i siedliska bakterii na głowie). Kiedyś musiałam myć włosy co 3 dzień. Teraz mogę myć włosy nawet po 5 dniach. Tak, jest to możliwe. Tak, nawet w upały :) Skóra głowy mnie nie swędzi tak jak dawniej, a jeśli w ostatni dzień użyję dodatkowo pudru do stylizacji - spokojnie mogę iść do ludzi. Nie było moim celem wydłużenie czasu nie mycia włosów - poprzez olejowanie staram się po prostu znaleźć najlepszy sposób pielęgnacji moich włosów.

Mój wymarzony plan pielęgnacyjny powinien łagodzić objawy związane z dolegliwościami owłosionej skóry głowy. Oczywiście, na moją przypadłość nie ma lekarstwa, ale byłoby świetnie, gdyby objawy się wyciszyły. Jeden miesiąc to zbyt krótko, żeby coś na ten temat powiedzieć. Zwłaszcza w tak stresującym czasie, jakim jest dla mnie pisanie magisterki, obrona i koniec studiów. Tak więc dam Wam znać co się dzieje, jak się coś wydarzy :) Albo nie wydarzy ;)

Jeśli macie jakieś pytania, chętnie odpowiem.

I jeszcze ps jak pachnie amla. Moim zdaniem, Amla świetnie pachnie. To specyficzny zapach, ale nie bardzo różny od innych "zapachów wschodu", z którymi miałam do czynienia. Jeśli jeszcze nie wąchałyście Amli, zapoznajcie się z jej zapachem bez uprzedzeń ;)  Nie zamykajcie się na nią, tylko dlatego, że tak przeczytałyście. To hipnotyzujący, ciekawy zapach.

19 komentarzy:

  1. Musiałaś myć co 3 dni a teraz myjesz co 5? Dla mnie to kosmos, myję co 2 dni i uważam, że to nie jest przesadnie często :) Zazdroszczę, że możesz robić tak długie przerwy między kolejnymi myciami (co za słowo...) i jednocześnie czuć się dobrze. Ja na następny dzień mam wrażenie, że moje włosy są nieświeże... choć wcale się jakoś szczególnie nie przetłuszczają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja niedługo zaczne Vatike używać, bardzo jestem jej ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak byłam młodsza też myłam włosy max 2 razy w tygodniu... Jak zaczęłam prostować musiałam to robić niemal codziennie, bo przecież "ja tak do ludzi nie wyjdę". Teraz doszłam do mycia co 2-3 dni, ale nie wyobrażam sobie jak mogłabym bardziej ten czas wydłużyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurczę, co 3-5 dni!? Ja muszę myć codziennie...eh

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie zawsze myję włosy co 5 dni, ale mogę nie myć ich przez 5 dni i nie mam tłuszczu na głowie. Myślę, że moja pielęgnacja pomaga zrównoważyć stan mojej skóry. Nie używam preparatów do stylizacji i ciepła zbyt często, więc może też dlatego..

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nienawidzę zapachu Amli... Blee. Włosy muszę myć co drugi dzień, zazdroszczę pięciodniowej przerwki! :O fajnie, że widzisz efekty oleizacji :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie mogę przekonać się do tych olejów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja muszę myć co 2, maks 3 dni, szczerze zazdroszczę i może się skuszę na amlę, ale nie z powodu chęci mycia włosów rzadziej, a dla ich zdrowia ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wg Twojej recenzji te olejki to rozwiązanie na moje problemy z włosami... :) może się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  10. wybacz, że komentarz pod komentarzem, ale... jak te olejki stoją z wydajnością?:)

    OdpowiedzUsuń
  11. musze sobie w koncu kupic Amle :)

    OdpowiedzUsuń
  12. @opos-w-wannie, ja uwielbiam zapach amli :D

    @Martuś, mi też to długo zajęło. bez ciśnień, ale może jak już kiedyś spróbujesz to zauważysz dobroczynne działanie :)

    @Ania, warto spróbować, zwłaszcza, że nie jest to kuracja za wieledziesiąt złotych, tylko stosunkowo tani produkt i teraz przejdę do wydajności:

    @kocia puderniczka, mam opakowanie 150 ml oleju kokosowego i myślę, że zużyłam 1/4, chociaż ciężko powiedzieć, bo olej kokosowy, który mam ma nieprzezroczyste opakowanie. a Amli mialam 240 ml i zużyłam jakieś 1.5 cm, noo maksymalnie niecałe 2 cm od góry opakowania. Butelka była napełniona produtkem pod samą nakrętkę, więc to też na plus. Podsumowując: na moje włosy, które mają centymetrów 65 powiedzmy, no i są raczej grubsze niż cieńsze - zużywam niewielką ilość olejów. Są wydajne. Jest OK :)

    @pierniczkowa, wypróbuj :) Ja chcę wypróbować różne inne oleje, bo kto powiedział, że to najlepsza kombinacja dla mnia? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja właśnie wczoraj zaczęłam olejowanie z Amlą :)
    mi zapach nie przypadł do gustu, nigdy nie przepadałam za takimi ziołowymi zapachami ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. czytam Twój wpis i komentarze i normalnie nie mogę uwierzyć... dla mnie szczytem marzeń jest umycie włosów co 2 dni ;p żeby czuć się dobrze i bez kompleksów myję codziennie rano... ironia losu, jestem chuda jak patyk, niewiele w biodrach i biuście, więc na buzi i skórze głowy musi mi się odkładać ;P niedługo też zacznę przygodę z catiką ( + sesa) i jestem ciekawa, czy zmieni się coś w kwestii przetłuszczania się moich włosów:) pozdrawiam i zapraszam do mnie, ja dopiero zaczynam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam póki co olej oliwkowy, bo kolor włosów nie pozwala mi na używanie Amli póki co :) Ale za niedługo do niej wrócę, bo dawała świetne efekty. Jeśli o zapach chodzi - ja nie jestem aż tak entuzjastycznie do niego nastawiona, bo tutaj mam go za dużo na ulicy ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę, ze mamy dużo wspólnego:) 1. też mam długie i gęste włosy, które myję co 5 dzień. Częściej gdy biegam lub pływam na basenie. Naturalnie są tak suche, ze pewnie nawet po tygodniu nie wyglądałyby na brudne. To samo dotyczy mojej skóry głowy.

    2. też pisze teraz pracę mgr-ską - Łącze się w bólu i życzę powodzenia ;)

    Co do amli... Jakoś odpychała mnie ta cena przesyłki. Chyba rzeczywiście poszukam na allegro.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam skórę głowy przetłuszczającą się, ale jednocześnie mam problemy ze skórą głowy i nadmiernie się przesusza. Nie wiem jak to wytłumaczyć ;) To skomplikowane i zależy od wielu czynników, ale w praktyce po prostu mam zaburzoną równowagę skóry głowy i to wcale nie jest fajne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Używałam oleju kokosowego i dla mnie włosy bardziej się po nim przetłuszczały,nawet po dokładnym zmyciu... Mimo wszystko nie do końca podoba mi się taka pielęgnacja, chociaż włosy naprawdę były bardziej miękkie, lśniące i dobrze się układały.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...