niedziela, 28 sierpnia 2011

august empties

Szampon z Radicala wzmacniający, z którego jestem zadowolona i o którym już pisałam. To była chyba moja druga albo trzecia butelka. Nie pamiętam. Wrócę do niego jak się trochę odkopię z szamponami ^^


Mój ulubiony peeling ever, amazon forest brazil nut and vanilla body scrub z bootsa, ostatnim razem dorwałam go kiedyś na allegro za kilkanaście złotych. Jest bardzo skuteczny, bardzo wydajny i ładnie pachnie. Nie mam do niego dostępu w ogóle i nie wiem jak ja teraz będę żyć. Chlip ;(((





4 komentarze:

  1. o, muszę się z bliska przyjrzeć temu peelingowi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kończę właśnie odżywkę bez spłukiwania w tubce z tej samej serii radical. Kupiłam ją przez przypadek, ale muszę przyznać, że jest całkiem fajna jako odżywka bez spłukiwania. Wystarczy odrobinę wczesać w mokre włosy po umyciu. Są dużo gładsze. Czy nie wypadają? Wypadają, ale i tak ją polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam jeszcze mgiełkę, ten płyn do wcierania i serum właśnie

    OdpowiedzUsuń
  4. i jestem zadowolona z całej kuracji :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...