czwartek, 1 września 2011

massive haul. from asia with love pt 2, iherb.com, douglas, sephora, inglot, allegro, rossmann, biedronka.

Jakby to powiedział jeden z bohaterów filmu dokumentalnego o gościach Nokautu, poszłam szerzej ;P



PayPal nam dokuczył wprowadzając od dzisiaj nowy regulamin i opłaty za transakcje. No cóż, to było do przewidzenia. Będzie trochę drożej, ale nadal taniej i lepiej niż na polskich portalach aukcyjnych.
 Tak sądzę.





1. Butelki z atomizerami - spray bottles to nowe odkrycie. Na hydrolaty, toniki, mgiełki i oleje - bombowe :) Małe 30 ml i duże 100 ml. Atomizery nie zacinają się i nie przeciekają, tak jak te z Biochemii Urody
Cena 2.8 zł za 1 mały i 8 ł za 2 duże. Sephora może mnie gryznąć ze swoim badziewiem za 10 zł/butelkę.



2. Ekspozytor kolorów lakierów. 10 sztuk, 20 płytek w każdym. Nie wiem jak to się stało, że do tej pory nie miałam takiego gadżetu. No halo! Jeszcze teraz mam mniej lakierów niż kiedyś, ale i tak ekspozytor ułatwia połapanie się w "kolekcji". Polecam serdecznie.
Cena 11 zł.



3. BEAUTY FRIENDS Essence Mask Sheet Pack 23g. Moje rodzaje to: Potato, Green Tea, Lemon, Royal jelly, Vitamin, Pomegranate, Aroma, Aloe, Cucumber, Coenzyme Q10, Collagen, Marine Algae, Herb, Red Ginseng, Pearl. Pozostałe (które wypróbuje następnym razem: Raspberry, Mung Bean, Cereal, Tomato, Kiwi.
Cena 27 zł za 15 sztuk.

4. Gąbka do koka, czyli donut hair ring bun former shaper (mój ma średnicę 8-9cm). Wiadomo o co chodzi, ale jeszcze muszę poćwiczyć fryzury ;) Pokażę się Wam jak opanuję jakąś fajną aranżację, która nie wygląda jak zwierzątko futerkowe na głowie ;)
Cena 2.8 zł.

5. Materiał do nasączenia produktem, domowe spa :) Skin Care DIY Fiber Facial Mask Eye Mask paper - pod oczy i na twarz.
Cena 5 zł za 50 sztuk. Nie zrywają się, dobrze trzymają się na twarzy i mają dobrze rozmieszczone otwory.
Przyjemne i mamy poczucie dbania o skórę. Muszę poszukać przepisów do nasączania, ktoś ma jakieś pomysły?






Douglasowa promocja -40 zł za każdy nowy adres mailowy. Nie zdążyłam Wam napisać o tej akcji, bo sklep internetowy Douglasa wycofał się z oferty zanim wszyscy zainteresowani z niej skorzystali. Chamówa trochę, ponieważ jak się robi (tak atrakcyjną dla klienta) promocję i ustala się czas do 4.09 a później ucina się 5 dni z czasu trwania promocji - może i oszczędza się pieniądze, ale na pewno nie zyskuje się sympatii Klientów. Trzeba było inaczej określić warunki/regulamin. Zresztą, ja nie lubię Douglasa. Mimo wszystko, wolę Sephorę. Mimo wszystko, bo wiadomo, że wszędzie czają się nieprofesjonalni sprzedawcy i pseudowizażyści. Anyways, 4 produkty już do mnie dotarły. Pokażę Wam 3, a jak dotrą pozostałe - zrobię update :D Wszystkie ceny zawierają przesyłkę (kurier GLS). Produkty przysyłane są do nas z Niemiec.

6. Clinique System pielęgnacji 3 Kroki: Facial Soap Mild + Mydelniczka/ Mydło do twarzy, wybrałam wersję do skóry suchej, bo jesienią/zimą sztuczne ogrzewanie i zime wiatry nie służą. Jestem i zawsze byłam bardzo ciekawa tego produktu. Wydawało mi się, że jest przereklamowany i za drogi. Za 32.5 zł - mogę spróbować. Kostka ma 100 g, mydelniczka jest gadżeciarska i funkcjonalna.



7. Artdeco, Eyeshadow Base, moja ulubiona. Fantastyczna, niezastąpiona. Nie uczula, trzyma cienie, jest coooool :) 13.5 zł za opakowanie. Mam wersję lekko drobinkową i pachnącą mężczyzną.



8. L´Oréal Paris Studio Secrets Professional, Anti-dull skin primer light, wersja light. Użyłam pod oczy, efekt drobinkowego rozświetlenia gwarantowany. Wyobrażam sobie, że dla jesiennej (po lecie) poszarzałej skóry - OK. Nie wiem nic więcej, bo użyłam dopiero raz. 13.5 zł za opakowanie.



9. Waciki z Douglasa, które wrzuciłam do koszyka, bo kosztowały mnie jakieś 50 groszy :)



W Sephorze udało mi się zdobyć mój ulubiony produkt do zmywania wodoodpornego makijażu oczu, czy w ogóle - makijażu oczu.

10. Sephora, dwufazowy płyn do demakijażu oczu 125 ml za 22 zł, cena regularna 26 jest adekwatna do jakości. No niestety, tani nie jest. Ale jaki wydajny :))


10 b. Clinique, High impact mascara w ramach promocji bring one get one free :)



Hipnotyzujący, ciężki zapach od CK. Poznałam go w dniu moich 15 urodzin i zakochałam się. Nie sądzę, żeby był odpowiedni dla piętnastolatki, ale dzisiaj - prawie 10 lat później - wracam do niego. Jestem pewna, że za kolejne 15 też będę go uwielbiać :)

11. Obsession, CK. 50 ml dorwane za śmieszne pieniądze na Allegro. Yay! Na truskawce jest najtaniej. 177 zł za 100 ml.



Zrobiłam niezły zapas maseł z Biedronki, mango sprawdza się GENIALNIE! :) Ostatnio wrzuciłam do koszyka też..

12. Balsam z biedronki regenerujący, za 4.99 zł - czeka w kolejce.



Już w sklepie stacjonarnym Douglasa udało mi się upolować kabuki. "Mało precyzyjny", do rozcierania. Takiego szukałam.

13. Douglas, pędzel kabuki za 9.99.



Wczoraj w Inglocie kupiłam lakier, od baaaaaardzo dawna nie interesowały mnie ich lakiery, bo jakość pogorszyła się drastyczna kilka lat temu.. Jednak skusiła mnie Innooka ;)

14. Inglot, 956. Cena 20 zł



 W Rossmannie kupiłam pastę do zębów i waciki duże. Duże waciki to nic nowego, ale pasta..

15. Colgate, Sensitive Pro-Relief, wersja wybielająca - może nadwrażliwość nam przejdzie, bo co jakiś czas dopada nas niespodziewanie ;) Cena.. 9 zł?



Na allegro zakupiłam mój ulubiony różowy odświeżacz powietrza

16. Brise, Air Infusions, Róża i kwiat bawełny, Lilia i jaśmin, 14 zł/sztukę.



No i na koniec moje nowe nabytki z iHerb.com. Planuję zakupić tam w najbliższym czasie ekologiczne produkty dla domu :)) Będę to jednak musiała robić partiami, bo przesyłka 800 ml płynu do czyszczenia trochę waży, nie mówiąc już o pozostałych produktach do czyszczenia.



17. Nature's Gate, Body Wash, Velvet Moisture, Papaya, 18 fl oz (532 ml), świetnie pachnie, nie uczula i pieni się wraz z myjką :) cena $4.64. Na pewno wypróbuję też mleczko z tej serii. No i chyba już długo nie wrócę do ziajowych mydeł.

18. Alba Botanica, Sea Salt, Body Scrub, 14.5 oz (410 g), czeka grzecznie w kolejce aż zużyję zakupione wcześniej:) cena $7.80

Widziałam, że Wy też robiłyście ogromne zakupy przez te wakacyjne miesiące. I dobrze, bo teraz nadchodzą chude miesiące. Mam wrażenie, że od października to już czas "przed świętami" i trzeba oszczędzać. W ogóle, mam takie poczucie, że jesień i zima to takie chude miesiące. Może mi się tak wydaje, bo jemy plony zebrane latem :)) Zimę trzeba jakoś przetrwać :)
Anyways, żaden minimalizm, żadne wyrzekanie się produktów. Mam małe mieszkanie i małą łazienkę i zagracam ją. Teraz będę zużywać. Zobaczymy jak to wyjdzie. Na pewno Wam powiem :) Już zaczęłam wrzucać denka i dobrze się z tym czuję. Będę kontynuować!

Życzę Wam cudownego dnia. Dziewczyny, które jeszcze się uczą w szkołach - uczcie się pilnie, czytajcie dużo książek, nie bądźcie leniwe i zdobywajcie ogromne ilości wiedzy. Chyba nigdy później nie będzie to takie proste jak teraz :)) Patrząc wstecz, myślę o wielu rzeczach, które zrobiłabym inaczej. Tak trochę inaczej, bo nawet nie chodzi o to, co robiłam a czego nie.. ale jak robiłam. Na pewno mogłam dać z siebie więcej :)

14 komentarzy:

  1. Te buteleczki z atomizerami to fajna sprawa widzę. Muszę rozejrzeć się jeszcze za jakimiś pojemniczkami na krem, itp.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamo ile dobroci :)
    Co do oferty Douglasa, zgadzam się- zastanawiałam się co kupić, wkońcu wybrałam i nici z zakupów- mogą być pewni, że ich nie odwiedzę długo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. @Zzielona, na kremy żadnych nie próbowałam. Widziałam je tu i ówdzie, ale mam wrażenie, że mogą być gorszej jakości.

    @Charmain, moja kumpela tak samo! Popłynęli..

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej! Chyba zbankrutowałaś :P doughnot ring to świetna sprawa, pozwala na zrobienie mega wygodnej i bardzo efektownej fryzury, nawet mam notkę na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Noo, trochę zbankrutowałam. Ale jeszcze nie pokazałam Wam butów... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Douglas jest tak samo wredny jak Sephora. Człowiek zamiast czuć się w sklepie tak luksusowo, czuje się jak złodziej, sprzedawcy non stop się gapią, kilka razy pytają czy pomóc, porażka.....

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszyscy są wredni, wszędzie ;) Ale Sephorę bardziej oswoiłam. Chociaż wyobrażam sobie, że mogłabym czuć się dobrze w obu miejscach, gdybym... mogła czuć się dobrze ;) No i tu jest problem ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. ogromne zakupy, ale jak poprawiające nastrój :) i masz racje, że późna jesień i zima to jakieś chude miesiące...

    OdpowiedzUsuń
  9. Prawda? Tak mi się kojarzy, że ciemno, zimno, do domu daleko i jakoś tak.. specyficznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow! Sporo tego :D Butelki z atomizerami dobra rzecz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Suuper zakupy!

    Akurat bazy ArtDeco nie lubie, wole Lumene:)))
    Lakier Inglota ma obledny kolor, jeden z moich ulubionych.Obsession uwielbiam!to sa perfumy do ktorych wracam regularnie, szczegolnie w okresie jesienno-zimowym i w nosie mam to ze to killer:P

    Nie wiem jak sie udan Nam spotkac bo wracam do PL w pazdzierniku i....to raczej nie niedlugo, chociaz to akurat jest uzaleznione jak szybko wyzwole sie od pracy;-) bo umowa mnie jeszcze zobowiazuje:( W kazdym razie na pewno dam znac:)

    OdpowiedzUsuń
  12. o właśnie takie ekspozytorki lakierów by się mi przydały ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow sporo tego:) A z tym Douglasem to naprawde niefajne!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...