poniedziałek, 31 października 2011

kolekcja świąteczna już jest: yves rocher oferta wysyłkowa

Mój pierwszy raz.

Jestem bardzo podekscytowana, również dlatego, że w pewnym momencie wartość mojego koszyka przekraczała grubo 100 zł i udało mi się mocno zejść w dół :))

Zawartość koszyka:

  1. OS11-KOSMET. ZŁOTA Z CEKINAMI - 8,9 zł
  2. 77 OS11-ZESTAW 4 PIERŚCIONKÓW - 9,9 zł
  3. 29 LUM3 BŁYSZCZYK JAGOD. CZERWIEŃ -13,9 zł
  4. 46 PN ŻEL POD PRYSZ/KĄP MANDARYNK - 15,9 zł
  5. 68106 PN2 ZAKRĘTKA Z POMPKĄ - 3,5 zł
  6. TWÓJ PREZENT NIESPODZIANKA - Gratis
  7. ULOTKA: TWOJA NIESPODZIANKA - Gratis
  8. ZESTAW 2 KUBKÓW ŚWIĄTECZ. - Gratis
  9. ULOTKA AC 1 - Gratis
Wymiary kosmetyczki w katalogu to 140 cm na 14.5 cm, także jestem  bardzo ciekawa jej rozmiarów ;)
Pierścionki są dla chrześnicy mojego chłopaka, na pewno się ucieszy :)
Błyszczyk z kolekcji świątecznej to właściwie jedyna "świąteczna" rzecz. Długo się zastanawiałam nad żelami i mydłami i w ogóle, ale zdecydowałam, że najpierw powącham.
Mandarynka na pewno przypadnie nam do gustu, zwłaszcza, że chyba wszystkim mandarynki kojarzą się z Bożym Narodzeniem? Zakrętka z pompką przyda się, bardzo lubię pompki i wszędzie gdzie mogę, dokręcam :D

Z gratisów: prezent o wartości 125 zł (perfumy, serum, krem?), kubeczki i.. uwaga, uwaga - tak! Dwie ulotki :D

Do zapłaty z przesyłką: 62,05 zł.

Kod oferty wysyłkowej: PYABRA07
Skany znajdziecie pod tymi linkami: jeden link i drugi link ;D
Tam można też znaleźć odpowiedź na pytanie "jak wygląda oferta świąteczna i sama świąteczna kolekcja) yves rocher.
Polecam cały wątek, który w ogóle dopiero kilka dni temu znalazłam.

Enjoy

13 komentarzy:

  1. Możesz się ze mnie śmiać, ale boję się założyć ponownie kartę w yves rocher, bo wiem, że specjalnie będę robić tam zakupy dla pieczątek, których potem i tak na nic nie wymienię :P

    OdpowiedzUsuń
  2. nie śmieję się, ja byłam pod koniec drugiego poziomu jak zgubiłam kartę a jak ją znalazłam - była już przeterminowana (fuck)
    nie zakładaj karty! rób zakupy w sklepie internetowym albo w ramach oferty wysyłkowej :D to jest chyba przyszłość Yves Rocher w Polsce, bo w sklepach stacjonarnych oferta jest coraz bardziej denna i tylko nie-internetowi (jak np moja Mama) robią tam obfite zakupy (a nie robią ich w ogóle w żaden inny sposób w pozostałych "dystrybutorniach")

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację, w sumie z ich oferty interesują mnie 3 rzeczy na krzyż, ale te panie zawsze mnie namówią do kart (nawet w markecie budowlanym by mnie namówili) :P Ostatnio z kolei przy większych zakupach tam wzięłam kartę koleżanki i jej nabiłam pieczątki.

    Swoją drogą to wiele się nasłuchałam i naczytałam o tym jakie YR robi promocje w Niemczech i to co jest u nas to jakieś żarty są, nie promocje ...

    OdpowiedzUsuń
  4. @kosodrzewina, no właśnie! i to jest ból. a jeszcze u nas zamiast trzymać się tego, że od lat zielonym punktem są oznaczone powiedzmy 50 produktów i nie zmniejszali tej liczby ani nie zmieniali puli produktów - to teraz dodają kolejne produkty, które przedtem ulegały przecenie/promocjom. MASAKRA! ja nie wiem co oni sobie myślą, ale ja mam w dupie. W sklepie kupuję tylko jak jest naprawdę sensowna promocja i jak mam ochotę coś wypróbować już teraz zaraz natychmiast. Poza tym chyba faktycznie lepiej byłoby kupować na jedną kartę we 2 albo we 3, bo wtedy przynajmniej byłaby jakaś szansa na prezenty/bonusy!

    @Lady In Purplee, You're welcome :D

    OdpowiedzUsuń
  5. I oczywiście te produkty, które mnie najbardziej interesują są od zawsze z zielonym punktem. Cała idea wybierania produktów, które nie będą przecenione do mnie nie trafia ;/ Plaisirs Nature od zawsze ma zielone punkty. Roślinna pielęgnacja włos teraz też. Czy do nich nie trafia to, że bardziej mnie takim zachowaniem zniechęcają? Jeszcze rozumiem, że na całym świecie jej działania byłyby podobne. A tu takie coś.

    OdpowiedzUsuń
  6. mam wrażenie, że oni nie zrozumieli idei zielonego punktu.
    "na zachodzie" zielony punkt to są produkty w dobrej cenie i nie podlegają zniżkom, ale po pierwsze - produkty co roku się zmieniają, po drugie - produkty oznaczane zielonym punktem mają niższą cenę niż wyjściowo, a po trzecie nie jest tak, że produkty z zieloną kropką są ciągle te same i ciągle jest ich więcej, co właściwie powiedziałam już w pierwszym punkcie, ale chciałam to jeszcze podkreślić, bo w moim odczuciu sprzyja to sprzedaży i Klienci wiedzą, że o - nie dostanę zniżki na ten produkt, ale i tak jest tańszy niż normalnie. To tak jakby szampony które kosztują 11.9 przecenili na 8.9 i oznaczyli na rok zielonym punktem. Albo nie wiem. No coś takiego jakoś w ten sposób..

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś mi mówi, że jeszcze długo mogłabym tu wylewać swoje żale na YR i nie tylko... Zgadzam się z tym co napisałaś w 100%!

    OdpowiedzUsuń
  8. Do tego butelka na stół i gorzkie żale lecą :P

    OdpowiedzUsuń
  9. nie kuś mnie tu świąteczną ofertą YR bo już mi się pieniądze skończyły :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...