czwartek, 13 października 2011

który peeling wybrałam? / mały haul / h2o

Ello :)



Znalazłam zupełnie przez przypadek zachomikowany biedronkowy peeling mango z poprzedniej edycji tajemnic urody. Zużyję go najpierw, bo jest najmniej przyjemny z całej trójki, którą obecnie dysponuję. Cena mango to 7.99 pln. Jeśli komuś zależy, poczekajcie do wyprzedaży, cena spada wtedy o 2 złote ^^
Tyle odnośnie poprzedniej notki. Idźmy dalej.

W kwestii aktualnej edycji tajemnic urody - mojego mężczyznę zainteresowały kule musujące, powiedział "weź wszystkie". Niestety, zostały 3 ostatnie. Załapaliśmy się na limonkę i kawę i 2 sztuki lawendy i pomarańczy. Kosztowały 3.99 pln każda.

o, jaką mam dziwną minę

o, a tutaj to już w ogóle mega dziwną


Już sięgałam po 3 żele pod prysznic z Luksji, ale się opamiętałam i chwyciłam pomadkę ochronną Nivea SOFT ROSE olejek jojoba zapach kwiatu róży. Użyłam jej raz i myślę, że się polubimy. Mam dużo ochronnych pomadek, z niewielu jestem zadowolona. Zrobię zestawienie, co Wy na to? Zestawienie pomadek ochronnych. Tak, to dobry pomysł ;) Pomadka kosztowała 5.49 albo 5.99?


lol

Nowa Nivea ma ścięte opakowanie. Po cichu liczyłam, że w środku też będzie ścięta i trochę się rozczarowałam. Jest ścięta na prosto, nie na skos. Chociaż po jakimś czasie używania i tak wszystkie pomadki robią się ścięte pod skosem, right? Chyba, że używamy pędzelka, wtedy mają żłobienia jak koleiny na polskich drogach. Hmn.

 Co dalej? Dalej prezent od Rodziców, przywieźli mi z Hiszpanii Deliplus (bardzo lubię tą firmę, ale nie mam do niej dostępu tutaj w Polsce). Deliplus to taka drogeryjna marka, niezbyt droga, ale bardzo dobra. Mają pielęgnację i kolorówkę też. Ich niebieska maskara mnie powaliła, polecam rozważyć przy okazji wakacyjnych podróży po hiszpańskich supermarketach. Ile bym dała za kilka minut przed ich "szafą". KLIK!
Anyways, tym razem jest to olejek o składzie bez szału, za to z pompką i jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi. Jak poużywam jeszcze trochę - dam znać. Kosztował... z 3 euro może?


 Wczoraj wyjęłam z zapasów żel pod prysznic z Yves Rocher. Perfumowany, Vanille Noire. I teraz tak; ja nie używałam nigdy żeli perfumowanych, ponieważ wolę po prostu perfumy (wody toaletowe i wody perfumowane znaczy, bo perfum jeszcze nie miałam okazji doświadczać - och, jakież ubogie jest moje życie. Dlatego też z opadniętą szczęką zawsze doświadczam Sabbath), jednak myślę sobie, że zapach tej wody toaletowej nie byłby dla mnie. Żel natomiast sprawdza się bombowo. Wychodzę spod prysznica i przez jakiś czas pachnę. Świetna sprawa, zwłaszcza, że żel dołączony był do którychś moich zakupów jako gratis. Sama się bym na niego nie zdecydowała. Po pierwsze dlatego, że kosztuje zbyt dużo, a po drugie dlatego, że - jak już wspomniałam - nigdy nie używałam żeli perfumowanych.. chociaż w sumie. Czy żel pod prysznic z letniej edycji Jardin des Nymphes to był żel perfumowany? Ale ja nie widziałam tego zapachu w YR. Na stronie jest jakaś butelka w atrakcyjnych turkusowych barwach. Czy to znaczy, że używałam już żelu perfumowanego, ale nie wiedziałam, że jest to żel perfumowany? Poprzez "żel perfumowany" rozumiem produkt pod prysznic produkowany przy okazji zapachu. To ma sens, prawda? Ciekawa sprawa. No ale powiedzmy, że Vanille Noire jest żelem perfumowanym, a Jardin des Nymphes był płynem do kąpieli. OK. Pachnie bardzo przyjemnie, polecam powąchać. Cena regularna jest wysoka, jakoś ok 50 zł. Tak mi się wydaje.


 O, a jeszcze jeden produkt do ust mam. Z HM za 7 zł, 2 kolory błyszczyka średnio kryjącego. Krycie można stopniować. Nie jest bardzo tępy, więc zjada się umiarkowanie szybko. Zjada się przyjemnie i rozważałam drugą wersję kolorystyczną (jaśniejszy róż i jaśniejszy róż z drobinkami. jaśniejszy w stosunku do tego różu, który mam na ustach na zdjęciach). Czerwony z drobinkami jest bardziej transparentny niż różowy, ale zrobię o nim notkę, bo produkt bardzo fajny. Za tą cenę, polecam.
Może od razu wspomnę, że miałam nadzieję na coś w stylu soft lips czy soft mat z manhattanu, ale to nie ten efekt. To jest błyszczyk a nie półmatowa płynna pomadka. Tak.


 I na koniec mój ulubieniec ostatnich dni - WODA. Piję 3.5 litra wody dziennie, filtruję się i oczyszczam. Czuję się bardzo dobrze i czekam na dalsze efekty nawadniania ;)


Cisowianka smakuje mi bardzo, Żywiec Zdrój ostatnio w ogóle. Mama i ja też jest dobra. Woda z Biedronki jest lepsza niż ŻZ, ale gorsza od Cisowianki. A Wy jakie wody lubicie?

Do jutra! :)
Pozdrawiam, ahoj

8 komentarzy:

  1. Jedyna i bezkonkurencyjna woda to dla mnie "Muszyna Minerale" (nie jest to "Muszynianka", to dwie różne wody).

    OdpowiedzUsuń
  2. o, będę czekać na notkę o błyszczyku h&m :)

    btw. byłam dzisiaj w mieście, widziałam w h&m całkiem sporo fajnych zimowych ciuszków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. @nikt_wielki_ona, nigdy nie słyszałam o takiej wodzie. Czy ona smakuje "normalnie" czy jest mineralizowana?

    @simply_a_woman, ja się z ciuchami nie zapoznawałam, bo akurat byłam tylko przez kilka minut z koleżanką i chwyciłam błyszczyk w przelocie. tak, zrobię swatche i może porównanie z No7? ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie najlepsza jest Kropla Beskidu i Saguaro z Lidla, pije tylko niegazowaną i te jako jedne z nielicznych nei smakują dla mnie jak kranówa :D

    OdpowiedzUsuń
  5. co do wody to tylko ta biedronkowa! :D ja pomadek i balsamów do ust również mam mnóstwo, ale wczoraj skusiłam się w biedronce na tą truskawkową :)

    OdpowiedzUsuń
  6. e tam, ja teraz oszczędzam i kupuję kranówę z Lidla ;) Daj znać, jak się sprawdza oliwka.

    OdpowiedzUsuń
  7. 3,5 litra wody?! O matko! Chyba awansowałaś na herrosa. :)
    Od zawsze planuję picie wody, ale jej po prostu nie lubię. Lubię kawę i Coca Colę. I sok pomidorowy i mleko. I piwo - prawie tak, jak kawę. Ale do wody zmusić się nie potrafię...
    W kwestii żeli pod prysznic - też lubię kremowe, waniliowe, słodkie,. nawet balsamy, byle bez przesady z trwałością. Ale perfumy waniliowe to, jak napisałaś, także nie moja bajka. W sumie nie do końca wiem czemu...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...