środa, 12 października 2011

september empties

http://www.amarixe.com/
Powiedzmy, że październik dopiero się dla mnie zaczyna. Do tej pory był wrzesień  a potem była przerwa na różne rzeczy i teraz jest październik. Dołączam do blogtober-owej załogi i zamierzam blogować codziennie. Zacznę od denek.

Pokażę Wam co ostatnio zużyłam i jak się z tym czuję.

Moje szalone paznokcie nude. Lakier Eveline z Biedronki i flakies z My Secret.



Masło z Biedronki. Super konsystencja, takiej gęstej pasty. Lemonkowy podarowałam kumpeli, bo nie wyobrażałam sobie nie mieć drobinek (uwielbiam to w tym maśle) na ciele po aplikacji. Nie wychodzę nigdzie tak pokryta drobinkami, podziwiam się samodzielnie, albo podziwia mnie mój chłopak jak się ładnie błyszczę. Kupiłabym jeszcze jedno opakowanie, ale nie wiem czy mi wolno, bo to niezgodne z denkową dewizą "nie kupuj dopóki nie zużyjesz". Kosztowało 8 zł i polecam fanom specyficznych konsystencji.

bez twarzy

jak wyżej


Zastąpi je masło Afryka z Biedronki.

Żel z Yves Rocher. Używałam go jako płynu do kąpieli, pachnie właśnie tak kąpielowo bardziej niż prysznicowo, a poza tym stosunkowo dobrze się pieni. Kosztował mnie jakieś 7 złotych i na pewno rozważę inne zapachy właśnie pod kątem kąpielowym. Prysznicowo nie są zbyt atrakcyjne, bo nie mają pompki. Ja muszę mieć pompkę i sama sobie je dokręcam kiedy tylko mogę. Tak, mogłabym go przelać, ale to już by nie było to moim zdaniem, więc żele pod prysznic w opakowaniu "dziwny prostopadłościan" polecam jako płyny do kąpieli. Kąpiele były na bogato, wystarczył mi na 4 takie wydarzenia.

o, kawałek mojej twarzy :D

wyłaniam się i próbuję uchwycić flejki


Zastąpi je płyn do kąpieli Avon. Taki wyglądający jak ludzik Michelin.

Odżywka migdałowa Vatika. Genialny produkt. Pachnie jak marzenie, wydajność w normie. Zmiękcza i wygładza, polecam dziewczynom o kręconych włosach (bo wiem na pewno, że nie obciąży ich, tylko genialnie nawilży). Zapłaciłam kilkanaście złotych na allegro. Będę tęsknić za tym zapachem.

o, to ja :D

tak, kamerka internetowa na pewno złapała fokus na"dry, frizzy, coarse hair". tak btw, coarse czyli szorstkie, ale można też tłumaczyć "coarse" jako rubaszne. moje włosy są zdecydowanie nieco rubaszne :D


Zastąpi ją różowa Isana.

Peeling Perfecta. Pachnie obłędnie, jak ciasteczka Fornetti. Mniam. Peeling zostawia na skórze powłoczkę, co jest atrakcyjne, jeśli szukamy produktu "2 w 1". Odpada nam teoretycznie smarowanie balsamem, co jest wygodne, ale nie sprawdzało się zbyt dobrze latem, kiedy to natłuszczenie spływało z mojego pulchnego ciała i zostawiałam ślady na siedzeniach w autobusie, zbierając po drodze kurz, brud i owady. No ale wieczorem przed założeniem piżamki, bardzo przyjemny produkt. Zapłaciłam za niego pewnie około 12 złotych być może. Są czasami promocje w Rossmannie, można upolować taniej.


och, jaka radość. zużyłam!


Zastąpi go jeszcze nie wiem co. Mam 2 peelingi w kolejce, muszę się zastanowić. W tzw międzyczasie będę używać naturalnego peelingu z solą, kawą, oliwą/olejem jakimś, albo coś w tym rodzaju. Muszę się zastanowić, to ważna decyzja ;) Dam znać jak już wymyślę :)

Dezodorant Garnier. Już wspominałam, że go zużyłam, ale jeszcze mam opakowanie, więc wrzucam. Dezodorant sprawdza się u mnie w letnich miesiącach (psik psik daje uczucie chłodu), lubię różne rodzaje. Kosztuje około 10 zł w drogeriach.



Zastąpi go Vichy z zieloną nakrętką (mój KWC, od wielu wielu lat). Mam również bloker, którego używam sporadycznie, też się sprawdza i też mogę go polecić. Latem używałam częściej. Ziaja bloker, koszt ok 6 zł.
W przyszłości chcę spróbować kryształu. W kwestii dezodorantów jestem bardzo nudna, nigdy nie wypróbowuję "nowości", bo moja potliwość jest wymagająca i wiem, że się rozczaruję czymkolwiek.

Mój partner też denkuje, bardzo podoba mu się ten projekt ;) Kilka dni temu udało mu się skończyć Vichy 72h, który sprawdza się u niego genialnie. Ma już następne opakowanie, jest zadowolony i będzie się trzymał tego produktu. Może dodam jeszcze, że mój tata też używa tego produktu (dostał ode mnie:) i też jest super zadowolony. Mężczyźni mojego życia polecają ;P

13 komentarzy:

  1. Gratuluję zużyć :) Podobnie jak nieco rubasznych włosów - bardzo mi się ten tekst spodobał :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestes niemozliwa:))))Uwielbiam Cie czytac!
    Gratuluje zuzyc oraz zainspirowalas mnie do mani-zgapie polaczenie:D a co!
    Maslo Mango to dla mnie nieporozumienie, Afryka nie zachwycila zapachem i powedrowala w dobre rece.Zachwycam sie Azja:)))

    Jezeli chodzi o kremy Olay to wydaje mi sie,ze moze sie u Ciebie takze dobrze sprawdzic ten dla cery wrazliwej.Sama posiadam cere naczynkowa mieszana tylko ze w strone suchej ale mam okresowe problemy z regulacja wydzielania sebum.W tej kwestii pomogla mi emulsja z Olaya, ktora takze u siebie opisalam.
    Opakowania sa mylace, szkoda ze nie ma wiekszych roznic poza nazwami;)

    Sciskam:*

    OdpowiedzUsuń
  3. @Katalina, dziękuję bardzo :) Noo, dzięki opisowi na opakowaniu odkryłam słowo opisujące moje niesforne owłosienie. Myślę, że rubaszne to całkiem niezłe sformułowanie. Pozwoli lepiej zrozumieć mi charakter moich włosów oraz ich potrzeby :)

    @Hexxana, a jednak istnieję ;P Dzięki bardzo, ja uwielbiam, że Ty uwielbiasz :D
    Zgap. Ja bym się nie zdecydowała, bo nude to nie moja bajka i flejki to też w sumie nowość, ale w tym połączeniu jest coś bardzo ciekawego. Jakie są jeszcze osiągalne flejki na rynku? Muszę zrobić research, bo coś czuję, że to może być nowa obsesja :D

    A co do Afryki to też mnie nie powaliła. Zobaczymy. Azję też mam. I mleczko z Yves Rocher, serum wyszczuplające z Eveline.. i jeszcze pewnie kilka innych balsamowatych by się znalazło. Tak. Zdecydowanie nie powinnam kupować kolejnego mango ;P

    Emulsja, czyli OLAY Active Hydrating Emulsja aktywnie nawilżająca dla cery suchej, normalnej i mieszanej? Alright. Zapamiętam :) No właśnie ja mam suche i naczynkowe policzki i obfitą w sebum strefę T. Do tego mam pory jak kratery i straszną zamotę z pielęgnacją ;)

    Buziak ahoj

    OdpowiedzUsuń
  4. przylaczam sie do Hexx - uwielbiam Cie czytac :) super zdjecia :D

    OdpowiedzUsuń
  5. @simply_a_woman :D dziękuję dziekuję, też sobie gratuluję. to było nie lada wyzwanie, ale ciekawe, że akurat w jednym momencie się różne rzeczy pokończyły. Przystępuję do zużywania kolejnych zapasowych produktów. Daj znać jak paczuszka dotrze. Martwię się o nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No no jakie ładne fotki ;d i zużycia oczywiście też ;d A ja używam i używam i końca nie widać. Chyba kupię w końcu ten antyperspirant z vichy.

    OdpowiedzUsuń
  7. @little_a, on zmienił moje życie kilka lat temu :D działa bez zarzutu. jest bombowy!
    uznałam, że fotki ze mną w tle są ładniejsze niż beze mnie ;D (czy to już narcyzm?;)

    OdpowiedzUsuń
  8. dam znać :) listonosz mnie jeszcze nie odwiedził...

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mam te masło z Biedronki (od jutra znowu można je kupić) i w sumie na lato był idealny dzięki tym drobinkom :)
    Gratuluję zużyć

    OdpowiedzUsuń
  10. @simply_a_woman, ale odwiedzi :))

    @Fiolka, dziękuję bardzo za wsparcie. Jest bardzo ważne w denku :) Tak, no właśnie wiem, że jest do kupienia. U mnie w Biedronce chyba zalegały jeszcze z 2 opakowania w stercie maseł na wyprzedaży. Nie sprzedały się prawie wcale te cytrynowe i wątpię, żeby teraz się sprzedały. Peelingi to co innego, ale masło lemon w październiku? Tylko dla zagorzałych fanek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny wpis :). To teraz będę zaglądała codziennie ;) A! Mężczyzna mojego życia też poleca Vichy 72H! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O. Alternatywa dla Perfecty: Czekoladowy Peeling Ziaja, jest bardziej bardziej wodnisty i nie zostawia powłoczki. Zapamiętać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...