poniedziałek, 31 października 2011

ulubieńcy października

W ogóle bez nowości, bo prawie wszystko zawierał w sobie ten haul, a denko wbrew pozorom trwa :)

Pielęgnacja ciała.

Na pewno ulubieńcem był peeling mango z Biedronki. Zaskoczył mnie, bo pachnie bardzo ładnie. Nie obłędnie, ale przyjemnie. Jest tani i spolegliwy, używałam go często w tym miesiącu i złuszczał w sam raz. Polecam, szczególnie na wyprzedażach (teraz 5.99 zł) - jeśli szukacie delikatnego peelingu o słodkim zapachu owoców.
Ja określiłabym ten produkt jako ciekawy, bo jest go na tyle mało, że się nie nudzi :)

Cena wyjściowa to 7.99 zł, ale na wyprzedaży można go znaleźć za niecałe 6 zł. Czemu nie?
Jak pewnie wiecie, mam 2 duże peelingi w zapasie, ale gdybym nie miała, pewnie sięgnęłabym teraz po kakaowy peeling z Ziai. Ma konsystencję bardziej wodnistą, niż kokos/czekolada z Perfecty i jestem ciekawa czy jest tak samo świetny jak jeden z moich KWC - gruboziarnisty peeling z serii rebuild.

Ulubieńcem jest również mój żel pod prysznic z YR. Jest bardzo przyjemny, nawet twarde opakowanie mi nie przeszkadza w użytkowaniu :)) Pachnie świetnie, zostawię sobie trochę na kolejne zimne miesiące :)) Cieszę się, że dostałam go kiedyś w gratisie do zamówienia w sklepie internetowym, bo pewnie sama nigdy bym go nie kupiła i nie miałabym takich doznań, jakie mam dzięki niemu ;P

Cena wyjściowa to 48.00 zł, ale nie zapominajmy, że YR sprzedaje nie tylko w sklepach stacjonarnych, do których niedługo przestanę się udawać częściej niż przy okazji ciekawego mailingu. Oferta sklepu internetowego jest lepsza, a oferta wysyłkowa to już w ogóle bajka w porównaniu sklepów stacjonarnych. W tej chwili można go dorwać już za 24.5 zł, także nie jest tak źle, a pachnie się bardzo dobrze :P
O moje stopy dbał PILARIX, mój KWC - nic nowego. Ostatnio pisała o nim Hex, więc ja już nie będę :) Tutaj mała informacja dla Was: sensowną ofertę na ten produkt ma superfarma, która w promocji sprzedaje go za 17.99 zł - dostajemy 2 x 100 ml. I jest to faktycznie jedna z niewielu ofert atrakcyjnych dla Klienta a nie tylko chwyt marketingowy.

i said it i mean it i'm here to represent it :D


Pielęgnacja twarzy.

Cały czas używam hydrolatu oczarowego i to jest mój ulubieniec odkąd go dostałam. Podobnie jak woda micelarna z Avene - uwielbiam. Docelowo widzę w swojej pielęgnacji hydrolat/y, wodę micelarną i ew. tonik nawilżający Hydrabio z Biodermy. Jestem też ciekawa serii z witaminą C, Avalon Organics - kosmetyków dostępnych na iherb.com

W tej chwili produkt z witaminą C, którego używam to ze stajni Auriga, serum z witaminą C. Na bardziej spektakularne efekty trzeba poczekać do końca kuracji, ale jestem zadowolona z dotychczasowego efektu. Z wiadomych względów, nie będę go recenzować w tej chwili. Do końca daty ważności zostały mi jeszcze 2 miesiące, nie wiem czy zrobię sobie przerwę w używaniu, czy nie, ale na pewno chcę zużyć całość. Używam go na twarz, szyję i dłonie. Jestem zadowolona, że wypróbowuję ten produkt.
[zdjęcia chwilowo brak]

URIAGE Hyseac, Fluid przeciwsłoneczny do skóry trądzikowej SPF 50 oraz SPF 30
Zużyłam jakieś 5 próbek 50tki i 2 próbki 30stki. 50tki nie ma już nigdzie w superfarmach (jest przyjemna zniżka na te produkty i zamiast 52 - kosztują 39 zł), w związku z tym wzięłam 30stkę. Czym charakteryzuje się ten filtr? Nie psuje mi skóry, nie zatyka porów. Pewnie "do skóry trądzikowej" ma sens. Nie świecę się jak szalona, ale świecę się prędzej czy później (ale mi to nie przeszkadza na tyle, żebym rozpaczała, że się świecę). Use sunscreen.
[zdjęcia chwilowo brak]

I ust :))


Kolejny ulubieniec to pomadka ochronna. Bez niej ani rusz. Tym razem niech będzie różowa Nivea, ale w kieszeni mojej kurtki gości też niebieska Isana :)


Bardzo często używałam różowej pomadki Essence 53 All About Cupcake.

Lakieru do paznokci brak, używam odżywki i mam nadzieję na efekty. Kuracja trwa. Walczę z sobą i wrodzonym brakiem systematyczności :)


Ulubiona maseczka: Z nowości.. Maseczka z glinką marokańską do twarzy i włosów z Yves Rocher. Oczyszcza, ściąga w przyjemny sposób i w ogóle ładnie pachnie. Do włosów nie używałam. Naprawdę ładnie pachnie :)
[zdjęcia chwilowo brak]

Z KWC, The Face Shop. Tak. Ja nie wiem jak to się dzieje, że u Was ta maseczka nie skutkuje. Moja teoria jest taka, że wydaje Wam się, że macie zaskórniki i zatkane pory. Mój nos jest jak off road - nierówne powierzchnie, kratery porów, a w środku lawa zanieczyszczeń, która wychodzi wraz z odrywanym fragmentem "papierowej" maseczki - coś niesamowitego, piękny widok. Jednocześnie oczywiście obrzydliwy, ale satysfakcja z oczyszczenia sprawia, że nie mogę nie widzieć piękna w tym obrazie :D



Życzę Wam, żeby istniało coś, co będzie Wam tak wyciągać zanieczyszczenia z porów, jak mnie to cudo. Kocham tą maskę. Jest na drugim miejscu mojego TOP 10 :D

Ciekawi pewnie zapytają co jest na pierwszym? Odkąd Iwetto mnie zatagowała, zastanawiałam się nad moim top 10. Jako, że mam filozoficzną naturę, trochę to trwało zanim rozważyłam wszystkie produkty. Jestem już bliska napisania raportu :)) Do dnia, w którym to piszę mam obsadzonych 7 miejsc. Zamierzam opublikować post na początku listopada, więc trzymajcie kciuki, żeby poszło mi to szybciej niż pisanie magisterki ;)

Produkcje telewizyjne: Vampire Diaries, Grey's Anatomy, The Walking Dead i Terra Nova. O.

11 komentarzy:

  1. a w ogóle to natchnęłaś mnie na maseczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nooo ja też się boję. nawet bardzo.
    na którą? na tfs czy na marokańską z yr? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. źle się wyraziłam- na to, żeby sobie nałożyć maseczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. dobrze się wyraziłaś :) to ja sobie wszystko dopowiedziałam ;D kobiety... ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. teraz w Anglii promowany jest serial The Fades, mógłby Ci się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. obejrzę :) dzięki za sugestię!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie duzo bardziej lubie zakupy wysylkowe z YR niz stacjonarne, nie wspominajac juz o ofertach:PPP
    Skusilam sie na angielska oferte YR, mieli niesamowite obnizki na perfumy i okazalo sie, ze w ofercie sa zapachy, ktore wycofano z PL....Zostawie to bez komentarza bo az czerwona sie robie ze slosci co nie bardzo wskazane przy moich naczynkach;)))

    Moja Droga- czeka na Ciebie super paczka niespodzianka:DDD i jak jutro zdaze na poczte to poooleci!!!!Zdradze tylko tyle, ze postanowilam zobaczyc jaka reakcje wywola u Ciebie firma Olay;)

    A tak z innej beczki;) Obsession nadal lubie a co! tyle mi zostalo z niepokornych czasow:DDD

    Sciskam:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej, bo naczynka mi się uaktywniły z podekscytowania. no coś Ty, ale przecież Święty Mikołaj dopiero za miesiąc.. a jakie zapachy mają.. ojej. ooojejj :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wazne, ze za miesiac;))) bo do tej pory to TZ zapomni i uda sie przemycic cos jeszcze;)))

    Wybralam Neonature Cocoon i Rose Absolue:DDD plus meskie Evidence bo bardzo lubie( nie tylko ja;)

    OdpowiedzUsuń
  10. :)))))))))) "TZ zapomni". też mam takie akcje ;))
    U nas Rose Absolue jest jeszcze, ale chyba już niedlugo..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...