niedziela, 30 października 2011

Znowu niedziela?

Nie mamy kieliszków do wina, więc wino piję z kubka. Kupić kieliszki, zapamiętać.
Olej na włosy nałożyłam już wczoraj, żebym dzisiaj nie zapomniała ;)
Obiad w piekarniku, domowa atmosfera.
Zrobiło się ciemno pół godziny temu.
Ciekawie.

Od razu mam ochotę na prezenty spod choinki.
Pewnie dlatego zamówiłam już coś ze świątecznej kolekcji Yves Rocher.

Jutro będą ulubieńcy października. Tak postanowiłam.

Miłego wieczoru.
Buziaki, ahoj :)

8 komentarzy:

  1. a jakie wino? białe, różowe, czerwone? ja uwielbiam różowe wino :)szkoda, że moje naczynka go nie cierpią :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Różowe :) Moje naczynka w ogóle nie lubią :/

    OdpowiedzUsuń
  3. to strasznie dziwne, że po drinku z wódką nie robię się czerwona, a po winie mam buraka przez kilka godzin :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje naczynka żyją w symbiozie z winkiem każdej barwy ;) I całe szczęście ;) A właśnie, przypomniałaś mi, że czeka na mnie nieotwarta butelka. Miłego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
  5. A co zamowilas z YR?:) ciekawa jeste bo ja poszalalam z oferty w UK ale narazie cichooo szaaaa;)))
    Wyciagnelam Pinacolade:P miammmmm

    OdpowiedzUsuń
  6. ja się robię czerwona właściwie w każdych warunkach. nie lubię tego, ale whisky lubię bardziej ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz robisz smaka:PPP niedobra i to jeszcze o tej porze;)
    Szkoda tylko, ze po mnie od razu widac wypity alkohol w kazdej postaci...

    OdpowiedzUsuń
  8. po mnie też. ale co tam. trzeba pożyć trochę

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...