poniedziałek, 26 grudnia 2011

tag: 5 noworocznych postanowień kosmetycznych

Dzień dobry. Ja bym swoje postanowienia kosmetyczne określiła urodowymi, bo postanawiam sobie, że w 2012..

1. Nauczę się czesać moje włosy. Tzn stylizować i próbować nowych fryzur. Postanawiam sobie również, że będę częściej nosić włosy rozpuszczone, bo przez 95% czasu mam włosy związane, najczęściej w kok. Oczywiście o włosy trzeba dbać, zabezpieczać je przed złem tego świata i pilnować, żeby nikt nie ukradł, ale z drugiej strony to tylko włosy. Nic im się nie wydarzy jak potarga je wiatr i zobaczą trochę słońca.

2. Będę smarować dłonie kremem. Robię to zbyt rzadko i zaczyna być widać po moich pięknych rączkach ile mam lat i co nimi robię ;) Paznokciom i skórkom też przydałaby się jakaś regularna pielęgnacja. Zupełnie serio, postaram się.

3. Będę denkować na poważnie i pozbywać się rzeczy, które się u mnie się nie sprawdziły albo których nie używam, albo które się przeterminowały albo które mnie nie interesują już albo które mnie uczulają (moje biedne oczy). Już zaczęłam się pozbywać, ale jeszcze potrzebuję trochę czasu, żeby się pogodzić ze "stratą". Zapraszam do strony poświęconej projektowi denko, gdzie poczyniłam rachunek sumienia. Ale bez zdjęć. Ze zdjęciami byłoby zbyt perwersyjnie.

4. Nie wiem jeszcze jak, ale urosnę rzęsy na lewym oku. Te okalające prawe oko są super, ale te z lewej strony mają niepełnosprawność, są krótsze, słabsze, jest ich mniej i nie działają tak, jak powinny. Zadbam o nie jakoś i spróbuję je urosnąć. Kto zna jakieś odżywki, które działają na porost rzęs?

5. Poprawię wygląd swojej skóry. Teoretycznie nie przeszkadzają mi blizny, rozstępy i cellulit, ale wiem, że przy systematycznej pielęgnacji - mogę coś z tym zrobić. Może w 2012 roku uda mi się zrzucić wieledziesiąt kilogramów, a wtedy skóra rozpaczliwie będzie potrzebować wiele uwagi. Gdyby to wszystko się udało, Drogi Święty Mikołaju, pod choinkę w przyszłym roku poproszę jakieś zabiegi medycyny estetycznej, żeby zwieńczyć dzieło.

A poza tym przestanę dotykać twarzy, dowiem się więcej o składach kosmetyków, będę dążyć do większej świadomości kosmetycznej, przestanę kupować bez sensu i w końcu kupię dobry krem pod oczy, nauczę się malować kreskę, będę pielęgnować usta i skrupulatnie dokumentować postępy. Dokumentacja is the key w tym wypadku, bo bez widocznych rezultatów, szybko mi się znudzi.

Jak mi coś jeszcze przyjdzie do głowy, to Wam powiem ;)


Zostałam otagowana przez Urban i przez Kosodrzewinę (kupiłam ten korektor, ha!)
Zapraszam Was do zabawy, jeśli macie ochotę a jeszcze nie zostałyście poinformowane o istnieniu tego przedsięwzięcia (w co wątpię, bo chyba jestem na szarym końcu z tego braku internetu/komputera i zabaw z Muchą;)

10 komentarzy:

  1. Ambitnie, ambitnie, trzymam kciuki. Z włosami rzeczywiście powinnaś zaszaleć, bo są wspaniałe. Tym samym moje smutne kłaczki oddają hołd Twojej rubasznej ;) czuprynie, a ja oddalam się w mrok.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ambitnie, że hej. Moje rubaszna czupryna jest jeszcze bardziej rubaszna dzisiaj, bo pod choinką znalazła suszarkę z dyfuzorem i ten dyfuzor naprawdę działa.
    Nie oddalaj się za bardzo w mrok, bo w środę wieczorem wracamy i mam nadzieję, że się spotkamy niedługo tak tak taaaaaak :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Hah mam bardzo podobne postanowienia ;) A oprócz tych kosmetycznych jeszcze kilkanaście innych więc poproszę o błogosławieństwo. :P

    OdpowiedzUsuń
  4. z takimi pięknymi włosami rzeczywiście warto poszaleć :)

    ha ha, ja też mam zupełnie inne sety rzęs - te przy lewym oku są o wiele ładniejsze niż te przy prawym :D

    OdpowiedzUsuń
  5. little_a, pobłogosławmy się nawzajem, bo mam w nadchodzącym roku wiele do zrobienia i nie ma, że nie ;)

    simply, to możemy się wymienić ;D Oddam Ci moje prawe za Twoje lewe ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Lol! "Urośniesz rzęsy" :D Kurcze tak mi się to spodobało, że az mi się mordencja cała szczerze=y :D Powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi się też szczerzy, bo właśnie przyjęłam 3 drinki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Stri, zazdroszczę, ja dziś robię za familijną taksówkę (jak przez całe święta), więc tylko tęsknym okiem spoglądam w stronę winka...

    OdpowiedzUsuń
  9. Fuck yeah, aż wyjdę z kanałów na tę okazję :>

    OdpowiedzUsuń
  10. familijna taksówka brzmi średnio ;) ale ja po tych trzech drinkach też nie czułam się wybitnie dobrze ;P tzn najpierw tak, ale potem już nie ;D

    ujawnisz się? ;]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...