poniedziałek, 31 października 2011

ulubieńcy października

W ogóle bez nowości, bo prawie wszystko zawierał w sobie ten haul, a denko wbrew pozorom trwa :)

Pielęgnacja ciała.

Na pewno ulubieńcem był peeling mango z Biedronki. Zaskoczył mnie, bo pachnie bardzo ładnie. Nie obłędnie, ale przyjemnie. Jest tani i spolegliwy, używałam go często w tym miesiącu i złuszczał w sam raz. Polecam, szczególnie na wyprzedażach (teraz 5.99 zł) - jeśli szukacie delikatnego peelingu o słodkim zapachu owoców.
Ja określiłabym ten produkt jako ciekawy, bo jest go na tyle mało, że się nie nudzi :)

Cena wyjściowa to 7.99 zł, ale na wyprzedaży można go znaleźć za niecałe 6 zł. Czemu nie?
Jak pewnie wiecie, mam 2 duże peelingi w zapasie, ale gdybym nie miała, pewnie sięgnęłabym teraz po kakaowy peeling z Ziai. Ma konsystencję bardziej wodnistą, niż kokos/czekolada z Perfecty i jestem ciekawa czy jest tak samo świetny jak jeden z moich KWC - gruboziarnisty peeling z serii rebuild.

Ulubieńcem jest również mój żel pod prysznic z YR. Jest bardzo przyjemny, nawet twarde opakowanie mi nie przeszkadza w użytkowaniu :)) Pachnie świetnie, zostawię sobie trochę na kolejne zimne miesiące :)) Cieszę się, że dostałam go kiedyś w gratisie do zamówienia w sklepie internetowym, bo pewnie sama nigdy bym go nie kupiła i nie miałabym takich doznań, jakie mam dzięki niemu ;P

Cena wyjściowa to 48.00 zł, ale nie zapominajmy, że YR sprzedaje nie tylko w sklepach stacjonarnych, do których niedługo przestanę się udawać częściej niż przy okazji ciekawego mailingu. Oferta sklepu internetowego jest lepsza, a oferta wysyłkowa to już w ogóle bajka w porównaniu sklepów stacjonarnych. W tej chwili można go dorwać już za 24.5 zł, także nie jest tak źle, a pachnie się bardzo dobrze :P
O moje stopy dbał PILARIX, mój KWC - nic nowego. Ostatnio pisała o nim Hex, więc ja już nie będę :) Tutaj mała informacja dla Was: sensowną ofertę na ten produkt ma superfarma, która w promocji sprzedaje go za 17.99 zł - dostajemy 2 x 100 ml. I jest to faktycznie jedna z niewielu ofert atrakcyjnych dla Klienta a nie tylko chwyt marketingowy.

i said it i mean it i'm here to represent it :D


Pielęgnacja twarzy.

Cały czas używam hydrolatu oczarowego i to jest mój ulubieniec odkąd go dostałam. Podobnie jak woda micelarna z Avene - uwielbiam. Docelowo widzę w swojej pielęgnacji hydrolat/y, wodę micelarną i ew. tonik nawilżający Hydrabio z Biodermy. Jestem też ciekawa serii z witaminą C, Avalon Organics - kosmetyków dostępnych na iherb.com

W tej chwili produkt z witaminą C, którego używam to ze stajni Auriga, serum z witaminą C. Na bardziej spektakularne efekty trzeba poczekać do końca kuracji, ale jestem zadowolona z dotychczasowego efektu. Z wiadomych względów, nie będę go recenzować w tej chwili. Do końca daty ważności zostały mi jeszcze 2 miesiące, nie wiem czy zrobię sobie przerwę w używaniu, czy nie, ale na pewno chcę zużyć całość. Używam go na twarz, szyję i dłonie. Jestem zadowolona, że wypróbowuję ten produkt.
[zdjęcia chwilowo brak]

URIAGE Hyseac, Fluid przeciwsłoneczny do skóry trądzikowej SPF 50 oraz SPF 30
Zużyłam jakieś 5 próbek 50tki i 2 próbki 30stki. 50tki nie ma już nigdzie w superfarmach (jest przyjemna zniżka na te produkty i zamiast 52 - kosztują 39 zł), w związku z tym wzięłam 30stkę. Czym charakteryzuje się ten filtr? Nie psuje mi skóry, nie zatyka porów. Pewnie "do skóry trądzikowej" ma sens. Nie świecę się jak szalona, ale świecę się prędzej czy później (ale mi to nie przeszkadza na tyle, żebym rozpaczała, że się świecę). Use sunscreen.
[zdjęcia chwilowo brak]

I ust :))


Kolejny ulubieniec to pomadka ochronna. Bez niej ani rusz. Tym razem niech będzie różowa Nivea, ale w kieszeni mojej kurtki gości też niebieska Isana :)


Bardzo często używałam różowej pomadki Essence 53 All About Cupcake.

Lakieru do paznokci brak, używam odżywki i mam nadzieję na efekty. Kuracja trwa. Walczę z sobą i wrodzonym brakiem systematyczności :)


Ulubiona maseczka: Z nowości.. Maseczka z glinką marokańską do twarzy i włosów z Yves Rocher. Oczyszcza, ściąga w przyjemny sposób i w ogóle ładnie pachnie. Do włosów nie używałam. Naprawdę ładnie pachnie :)
[zdjęcia chwilowo brak]

Z KWC, The Face Shop. Tak. Ja nie wiem jak to się dzieje, że u Was ta maseczka nie skutkuje. Moja teoria jest taka, że wydaje Wam się, że macie zaskórniki i zatkane pory. Mój nos jest jak off road - nierówne powierzchnie, kratery porów, a w środku lawa zanieczyszczeń, która wychodzi wraz z odrywanym fragmentem "papierowej" maseczki - coś niesamowitego, piękny widok. Jednocześnie oczywiście obrzydliwy, ale satysfakcja z oczyszczenia sprawia, że nie mogę nie widzieć piękna w tym obrazie :D



Życzę Wam, żeby istniało coś, co będzie Wam tak wyciągać zanieczyszczenia z porów, jak mnie to cudo. Kocham tą maskę. Jest na drugim miejscu mojego TOP 10 :D

Ciekawi pewnie zapytają co jest na pierwszym? Odkąd Iwetto mnie zatagowała, zastanawiałam się nad moim top 10. Jako, że mam filozoficzną naturę, trochę to trwało zanim rozważyłam wszystkie produkty. Jestem już bliska napisania raportu :)) Do dnia, w którym to piszę mam obsadzonych 7 miejsc. Zamierzam opublikować post na początku listopada, więc trzymajcie kciuki, żeby poszło mi to szybciej niż pisanie magisterki ;)

Produkcje telewizyjne: Vampire Diaries, Grey's Anatomy, The Walking Dead i Terra Nova. O.

con toda palabra

kolekcja świąteczna już jest: yves rocher oferta wysyłkowa

Mój pierwszy raz.

Jestem bardzo podekscytowana, również dlatego, że w pewnym momencie wartość mojego koszyka przekraczała grubo 100 zł i udało mi się mocno zejść w dół :))

Zawartość koszyka:

  1. OS11-KOSMET. ZŁOTA Z CEKINAMI - 8,9 zł
  2. 77 OS11-ZESTAW 4 PIERŚCIONKÓW - 9,9 zł
  3. 29 LUM3 BŁYSZCZYK JAGOD. CZERWIEŃ -13,9 zł
  4. 46 PN ŻEL POD PRYSZ/KĄP MANDARYNK - 15,9 zł
  5. 68106 PN2 ZAKRĘTKA Z POMPKĄ - 3,5 zł
  6. TWÓJ PREZENT NIESPODZIANKA - Gratis
  7. ULOTKA: TWOJA NIESPODZIANKA - Gratis
  8. ZESTAW 2 KUBKÓW ŚWIĄTECZ. - Gratis
  9. ULOTKA AC 1 - Gratis
Wymiary kosmetyczki w katalogu to 140 cm na 14.5 cm, także jestem  bardzo ciekawa jej rozmiarów ;)
Pierścionki są dla chrześnicy mojego chłopaka, na pewno się ucieszy :)
Błyszczyk z kolekcji świątecznej to właściwie jedyna "świąteczna" rzecz. Długo się zastanawiałam nad żelami i mydłami i w ogóle, ale zdecydowałam, że najpierw powącham.
Mandarynka na pewno przypadnie nam do gustu, zwłaszcza, że chyba wszystkim mandarynki kojarzą się z Bożym Narodzeniem? Zakrętka z pompką przyda się, bardzo lubię pompki i wszędzie gdzie mogę, dokręcam :D

Z gratisów: prezent o wartości 125 zł (perfumy, serum, krem?), kubeczki i.. uwaga, uwaga - tak! Dwie ulotki :D

Do zapłaty z przesyłką: 62,05 zł.

Kod oferty wysyłkowej: PYABRA07
Skany znajdziecie pod tymi linkami: jeden link i drugi link ;D
Tam można też znaleźć odpowiedź na pytanie "jak wygląda oferta świąteczna i sama świąteczna kolekcja) yves rocher.
Polecam cały wątek, który w ogóle dopiero kilka dni temu znalazłam.

Enjoy

niedziela, 30 października 2011

Znowu niedziela?

Nie mamy kieliszków do wina, więc wino piję z kubka. Kupić kieliszki, zapamiętać.
Olej na włosy nałożyłam już wczoraj, żebym dzisiaj nie zapomniała ;)
Obiad w piekarniku, domowa atmosfera.
Zrobiło się ciemno pół godziny temu.
Ciekawie.

Od razu mam ochotę na prezenty spod choinki.
Pewnie dlatego zamówiłam już coś ze świątecznej kolekcji Yves Rocher.

Jutro będą ulubieńcy października. Tak postanowiłam.

Miłego wieczoru.
Buziaki, ahoj :)

wrong side of the street

sobota, 29 października 2011

Dear 16-year-old Me

waciki z douglasa wtf?

Waciki z Douglasa, jak można się było spodziewać - są kiepskie. Rozpieprzają się przy wyjmowaniu i nie są tak miękkie jak byśmy tego chcieli. Nie wiem po co ktoś chciałby kupować waciki z Douglasa. O przepraszam, płatki kosmetyczne. Tzn ktoś oprócz klientów korzystających z absurdalnie atrakcyjnych promocji "wszystko do 40 zł za cenę przesyłki" ;)

Ja kupiłam je z ciekawości, ale też dlatego, że były po prostu bardzo tanie w moim zamówieniu i chciałam, żeby te 7 paczek, które przyjechały do mnie z Niemiec ;) były wypełnione smakołykami. A wacików nigdy nie dość :)

Soft Cotton Pads posiadam w rozmiarze XS (3.9 pln) i XL (6.5 pln)
Na co dzień używam wacików typu bobas, czyli dużych 9 x 11 cm, no i teraz będę denkować douglasowe. A potem wybiorę się po waciki, których miałam okazję używać w łazience mojej Mamy...
a moja Mama używa wacików z Reala chyba, w każdym razie są super miękkie. Najbardziej miękkie ze wszystkich, które używałam. Naprawdę jestem pod wrażeniem, są ekstremalnie mięciutkie :D Muszę się dopytać i upewnić.

Anyways, podsumowując - nie wiem po jaką cholerę Douglas ma w swojej ofercie beznadziejne waciki. Na ich miejscu wyprodukowałabym/sprzedawałabym waciki świetnej jakości, (nawet, oczywiście) w wysokiej cenie. Klientki, które wydają setki złotych przy każdej wizycie, na pewno dla wygody wrzucą do koszyka dobre waciki i nie będą się przejmować ceną. Natomiast w momencie, gdy waciki są kiepskie - nie ma za bardzo sensu ich kupować. Ever.

Ja ich nie kupię, nie polecam i w ogóle nie rozumiem.
What the fuck? ;)


give it to me right

czwartek, 27 października 2011

Ikea

Dzień dobry!
  1. Patelnia większa, 19.99 pln. Bez szału, po prostu patelnia. Nasza stara patelnia była w spadku po mamie i najzwyczajniej w świecie się już zużyła. Jestem ciekawa tej serii, przedtem miałam tylko patelnię nr 2. 
  2. Patelnia mniejsza, 7.99 pln. Świetna, w ciągu 6 lat zużyłam takie chyba 4 i to będzie 5. Tak mi się wydaje. Nie wszystkie zużyłam zużyłam. Wydaje mi się, że 2 podarowałam znajomym w trakcie naszego wspólnego mieszkania albo innych okoliczności. Ta, którą mamy teraz była dość mocno eksploatowana, zwłaszcza widelcem (mój ukochany uwielbia wyżerać z patelni jedzenie widelcem:). To nie są patelnie na dłuuuuuuuugie lata, ale przynajmniej się nie stresuje, że zarysowanie kosztuje mnie kilkaset złotych.
  3. Tarka z inteligentnym rozwiązaniem, 19.99 pln. Miałam kiedyś jakieś fajne tarki pod ręką, ale nigdy nie były moje. Tą, którą wyrzucę jak tylko będzie mi się chciało znaleźć ją w czeluściach szafki, kupiliśmy za 4 złote w hipermarkecie i jest beznadziejna. Ta ma ostrza w górę i w dół, no i ma pojemnik na spadające starte elementy. Bomba. Jeszcze nie próbowałam, ale na pewno bomba.
  4. Wieszaki, 1.99 pln za 4 sztuki. Mam ich dużo, dokupuję na bieżąco. Nie mogłam znaleźć wieszaków bardziej zbrojonych, drewnianych. Takich, na których mogłabym powiesić bluzy mojego partnera, albo płaszcz. Nie wiem czy po prostu ich nie było, czy takich nie produkują chwilowo.
  5. Pokrywki na pudełko małe przezroczyste, 2.99 pln za sztukę. Pudełek małych przezroczystych mam kilka, dokupię ich więcej w ramach potrzeb. Wszystko widać, są funkcjonalne. Pokrywki nie są od czapy, bo wtedy nie kurzy mi się zawartość. Nie potrzeba tutaj klipsów do zabezpieczenia, pokrywki leżą dobrze, można poustawiać jedno pudełko na drugim. Pudełka w najmniejszej pojemności kosztują 4.99 pln. Cena zwiększa się wraz z rozmiarem. Polecam dla fanów przezroczystych rozwiązań (np moje artykuły papiernicze zasługują na to, żeby je wyeksponować w przezroczystym pudełku, tak sądzę)
  6. Korkociąg, 6.99 pln. Chciałam kupić mniejszy, lżejszy, bardziej składany i droższy, ale nie było. Wzięłam ten. Potrzebowałam pilnie ^^
  7. Drewniany stojak na sztućce, 3.99 pln. Szkoda, że nie wzięłam od razu dwóch. Ale dokupię przy najbliższej okazji. Może pędzle też mogłyby w tym mieszkać.. hmn. Nie mam miejsca na jakieś wyszukane rozwiązania. Ale nie o tym teraz. Z tej serii mam również drewnianą suszarkę na naczynia. Składana, świetna. Ja stawiam pod nią po prostu ręcznik i jest OK. Można ją schować, wyjąć, przenieść. Jest lekka, kosztuje 14.99 pln.
  8. Pudełka zimowe ciasteczkowe, 19.99 pln. Miały być w Mikołaje, ale Mikołaje były trochę podejrzane i pionowe. Te są większe i bardziej funkcjonalne. W największym zamieszkały lekarstwa i suplementy (tak, jestem małym lekomanem, mimo wszystko), w mniejszym coastery/podkładki i serwetki a w najmniejszym będą ciasteczka-wiewiórki, ale to dopiero jak zrobię ciasteczka :))
  9. Foremki sylikonowe, na muffiny, 14.99 za 6 sztuk. Miały być takie z allegro, ale nie mogłam się zebrać, więc są te. Są droższe, ale właściwie nie wychodzą jakoś strasznie drogo. Wzięłam 2 paczki, będę piec :))
Zdjęcia. Tym razem papiloty nałożyłam na włosy mokre i nieodsączone zbytnio :) Będę eksperymentować i dam Wam znać co przypasowało mi najbardziej :))
W tle bałagan w kuchni, nie przejmujcie się za bardzo.
















o, jeszcze poduszkę kupiłam




    Tyle kupiłam tym razem, natomiast do moich ulubionych produktów z Ikei należą.. właściwie wszystkie je uwielbiam i wcale nie uważam, że są kiepskiej jakości (mówię o "małych" rzeczach, z mebli miałam tylko kilka egzemplarzy i ciężko mi się wypowiedzieć). Wiem na pewno, że mój dom będzie w stylu nowoczesnym, dlatego skandynawska wyobraźnia z pewnością w nim zagości. Moja Mama na przykład lubi klasykę, dlatego nie odnajduje się za bardzo w meblach ikeowych, natomiast akcesoria do kuchni, albo akcesoria jakieś tam - czemu nie. Można.

    Najbardziej lubię w Ikei rozwiązania do małych mieszkań. Oni tam naprawdę nie mają dużo miejsca, prysznic można brać siedząc na toalecie (bardzo fajny pomysł, ja akurat nie siedziałam na toalecie, ale pomyślcie - po pierwsze nie stresujemy się, że zachlapiemy wszystko dookoła - i tak zachlapujemy, po drugie - zawsze jest czysto w łazience no matter what, bo po każdym prysznicu bierzemy psik psik do łazienek i mopa i zbieramy wodę, pryskamy antybakteryjnym psik psikiem i proszę bardzo, już jest czysto :))

    Anyways - rozwiązania do małych pomieszczeń, tak. Tak jak powiedziałam, nie miałam dużego doświadczenia z wyposażaniem moich dotychczasowych małych pomieszczeń/mieszkań w meble, ale jest kilka przedmiotów, bez których trudno byłoby żyć.

    Zdaję sobie sprawę, że zabrzmi to świetnie, ale wygląda to zdecydowanie gorzej niż brzmi. Mamy garderobę. Garderoba w tym przypadku to mikroskopijne pomieszczenie ze źle wymierzonymi szerokościami, długościami i półkami. To nie jest moje widzimisię. To jest po prostu masakra. Ten, kto robił tą "szafę" w ogóle chyba nie przemyślał sprawy, po prostu zbił kilka desek, przywiercił, dosztukował dechę od sufitu do podłogi, która jest totalnie nierówno i bez sensu. Jedyne co tam można zmieścić to ubrania mojego partnera, pościel, ręczniki i na górze walizkę z ubraniami sezonowymi, torbę podróżną, kilka moich torebek, no i bielizna też się tam znajduje. Wszystkie moje ubrania natomiast mieszkają na wieszaku, tanim, lekkim i zajmującym mało miejsca. Za 45 zł możemy mieć wieszak i 40 wieszaków :))

    Niezastąpiona jest również suszarka, zajmująca mało miejsca po złożeniu. Mam również deskę do prasowania, niezbyt stabilną, ale tanią i zajmującą mało miejsca po złożeniu. Dla mnie jest OK.
    Miękkie półki też się przydają, kiedyś miałam takie, a teraz pościel przechowujemy w takich.
    Mam również garnki, miski i przyrządy do otwierania, obierania i w ogóle. Są tanie i dobre, sprawdzają się. Mam lejki i nożyczki też. Nożyczki są w ogóle super, bardzo je lubię. Nożyczek używam właściwie codziennie, nawet kilka razy dziennie. To bardzo potrzebne urządzenia, zwłaszcza, jak trzeba rozpakowywać tyle kosmetyków :D

    Generalnie, kiedyś mieszkałam na Prądniku Białym, w Krk, bardzo blisko Ikei i w trudne, zimne dni często jeździłam do Ikei poprawić sobie humor. Byłam uzależniona od pudełek i od talerzyków podczas studiów :) Teraz już nie mam takiego ciśnienia, bo nagromadziło się dużo kubków przez lata i teraz jest nadmiar. O czymś jeszcze miałam napisać, ale zapomniałam.

    A w ogóle to mój Chłopak nie lubi jeździć ze mną do Ikei i teraz jeździ ze mną Kumpela (Natalio, buziaczek:*), bez której nie byłoby tak samo :)

    AAA, no właśnie. Absolutny hit i nie dałabym rady bez nich się przeprowadzić: Niebieska torba - Frakta!! W 2 rozmiarach, absolutnie genialne. Nie ma lepszych :) Mam ich chyba z 10, te mniejsze są bardziej poręczne np na rzeczy do prania, te większe są fajniejsze do przeprowadzek. Można używać ich również w ogrodzie i w ogóle wszędzie :)

    Ze strony ikei, 10 powodów, dla których warto ją mieć - niebieską torbę

    1. Wspaniała na zakupy, nie tylko w IKEA.
    2. Zastępuje aż 6 zwykłych, jednorazowych plastikowych toreb.
    3. Zmieści rzeczy na 2 prania w dużej pralce.
    4. Idealna na resztki roślinne przy pracach ogrodowych.
    5. Łatwo można ją zmienić w torbę-lodówkę, wystarczy włożyć butelki z napojami i dorzucić woreczki z lodem.
    6. Do zbierania makulatury albo szklanych opakowań.
    7. Na plażę, do klubu fitness albo na basen.
    8. Świetna na jednodniowy wyjazd z noclegiem.
    9. Pomieści wszystkie ubrania, które podczas porządków przeznaczysz dla potrzebujących.
    10. Na zabawki i wszystkie rzeczy Twojego ulubionego zwierzaka.

    Strona świetna dla fanów Ikei: http://www.ikeahackers.net/


    A Wy co lubicie w Ikei? Lubicie czy nie? Wydaje się Wam, że to tandeta i się rozwala, czy może też jeździcie do sklepu się zrelaksować? Ja uwielbiam, pamiętam jak oglądałam katalog Ikea 1995. Kiedy to było.. :) Magia. Normalnie magia :)

    pod kątem ostrym.

    środa, 26 października 2011

    haul: włosy, niespodzianki i cała reszta :))

    Od Anwen dostałam spray podkreślający loki z Joanny. Pierwsze wrażenia: ładnie pachnie, jest "bogaty". Nie wiem jak to określić. Większość produktów "podkreślających" cokolwiek, które do tej pory używałam były bardzo lekkie, a ten jest tak jakby cięższy. No zobaczymy. Na plus na pewno cena (niska) i dostępność (prawie wszędzie).



    nie widać tego chyba na zdjęciu, ale płyn jest różowy :))
    Skoro już jesteśmy przy Anwen ^^ Wszystko przez Ciebie Kochana, tak. To prawda, nawet nie próbuj się wykręcać :)) No co ja tu będę dużo mówić, poszłam szerzej po prostu. Jak mój Chłopak się zorientuje, pokojarzy fakty i odkryje na jaką skalę zrobiłam zakupy do włosów, to zwątpi ;P Zakupy nie są do końca nieuzasadnione, ale normalna osoba kupowałaby po kolei, a nie wszystko na raz. Anyways, jedziemy z tym koksem.
    Alterra najpierw. Wszystkie produkty z Alterry kosztowały 6.99 pln Łagodny szampon migdały i jojoba dla wrażliwej i podrażnionej skóry. Brzmi dobrze, wypróbuję go chyba dzisiaj :))

    migdał i jojoba - szampon.
    Odżywka nadająca połysk morela i pszenica do włosów pozbawionych blasku i łamliwych.
    Mam dwie. Bo jedna była większa :) Nie pytajcie, nie umiem tego wyjaśnić.

    "bo jedna była większa" what kind of explanation is that? :)


    Dalej, proszę bardzo: odżywka nawilżająca granat i aloes włosy suche i zniszczone.


    I maska do tego


    Tyle Alterry, uff. Przebrnęłyśmy. Jedziemy dalej, a właściwie wracamy do Joanny.
    Mój ulubiony szampon w czasach studenckich.
    Joanna Naturia szampon z pokrzywą i zieloną herbatą do włosów przetłuszczających się i normalnych.
    Pachnie fajnie i ma coolowy kolor :)
    Cena.. z 4 złote może?


    O, jeszcze balsam odbudowa i nawilżanie aloes i jedwab Mrs. Potter's. Skąd on się tu wziął? :))




    W drogeriach znalazłam jeszcze kilka ciekawych rzeczy.

    Po pierwsze, delikatna gąbeczka :) Różowa!
    Kosztowała 2 zł?


    Szczotka do paznokci, ciekawe czy się szybko rozwali?
    Kosztowała.. 2 zł?



    Chusteczki do prania, taka ciekawostka :)


    Kupiłam sobie też gumeczkę, czarną, miękką. Za 2 zł :D



    Do włosów kupiłam też papiloty, o których będzie kiedy indziej, jak już się nauczę z nich korzystać. Pierwszy raz mam papiloty. Ale fajnie! :)

    tajemniczy jeżyk
    Na koniec najbardziej smakowita rzecz :)
    Świeczka czekoladowa z kardamonem Air Wick, kolorowa. Czy świeci zobaczymy, jestem podekscytowana :))



    I jeszcze druga niespodzianka :) Kizia Mizia wysłała mi 2 kremy Olay, które czekają na swoją kolej :)) Na pewno o nich napiszę, jestem bardzo ciekawa produktów Olay. To będzie nasze pierwsze spotkanie :))


    I Inglot. 204 od Kate (dzięki dzięki :*), 203 od samej siebie, zmywacz za 2 zł i grzebyk za 8.
    Narzędzie tortur ^^






    I uśmiechy końcowe :D




    Dziękuję za poświęcony mi czas, pozdrawiam Was serdecznie. Trzymajcie się ciepło, pijcie dużo wody, prowadźcie bezpiecznie i dajcie znać, jeśli czegoś potrzebujecie :))
    Buziaki, ahoj!

    i hope you will also like

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...