czwartek, 5 stycznia 2012

gazetka promocyjna rossmann 5.01-18.01

Pojawiła się nowa gazetka. Co ciekawego w niej zauważyłam przekonamy się już w tym odcinku.

  1. Synergen za 7zł.  Dobry produkt, dobra cena. Polecam.
  2. Maybelline -20%
  3. Rimmel lasting finish 14.5zł
  4. Kup 3 produkty Wibo, a jeden otrzymasz gratis. Szczegóły w kasie.
  5. Olay Total Effects pełna oferta za 40zł
  6. Dax Cashmere Mousse za 30 zł
  7. Isana pełna oferta za 3.7zł.  Dobry produkt, dobra cena. Polecam.
  8. Siarkowa Moc krem matujący za 15.5zł, a serum punktowe 15ml gratis.
  9. Mgiełka Radical za 6.5zł. Dobry produkt, dobra cena. Polecam.
  10. Mleczko do ciała Alterra za 8zł.
  11. Ziaja mleczko do ciała kozie mleko za 7zł. Jest pompka :)
  12. Nivelazzione pełna oferta do stóp za 6.5zł.
  13. Fa z olejem arganowym pod prysznic za 6zł.
  14. Płyn do kąpieli Isana 750ml pełna oferta za 5.49zł
  15. Żel pod prysznic Isana 300ml pełna oferta za 3.6zł
  16. Przy zakupie tamponów OB Pro Comfort za 9.5, drugie opakowanie 50% off. Weź z półki. Nie wiem czy to ma być ten sam rodzaj czy nie, ale wychodzą 32 sztuki za 14 zł.
  17. Isana z acetonem duża za 5zł.
Coś Was zainteresowało? Zanim poczynicie zakupy może zastanówcie się 3 razy. Ja nie jestem wybitnym denkowaczem, bliżej mi do hordera, ale głosić i nakłaniać zawsze można ;) Zresztą ja zawsze uważam, że lepiej wiedzieć wcześniej i zastanowić się dłużej, niż zostać zaskoczonym w drogerii i nie móc sobie powiedzieć "nie". Ja tak mam. Jak się zapoznam, zrobię listę, a potem zacznę wykreślać to okazuje się, że niczego nie kupuję.. ale jak zobaczę promocję to oczy wybałuszają mi się i często wychodzę z czymś. Dobrym rozwiązaniem jest też noszenie bardzo ciężkiej torby/plecaka albo reklamówek. Jak jest niewygodnie to nie przesiadujemy i nie rozważamy piątego różu, bo nam się po prostu nie pomieści w rękach (koszyka nie bierzemy nigdy!! koszyki to zło!!)


Ja swoje małe zakupy zrobiłam przy okazji poprzedniej promocji, a kupiłam sobie nową pomadkę ochronną i nową pomadkę po prostu. Swatche to chyba dopiero jak wyjdzie słońce, bo na zdjęciach wszystko wychodzi szarobure, ale przecież o tych szminkach już było głośno. Zajrzyjcie do Hex.
Mam już 2 pomadki z tej serii, co o nich sądzę możecie przeczytać tutaj.
Co do pomadek ochronnych, odkąd zgubiłam moją różową pomadkę Nivea,
update. 30 minut po opublikowaniu tego posta, pomadka odnalazła się w magiczny sposób w jednej z moich torebek. o jak miło. pytanie na dziś: czy uznanie rzeczy za zaginionej sprawia, że się ona odnajduje?

postanowiłam nie inwestować więcej w droższe egzemplarze. Co prawda skusiłam się na czerwoną/truskawkową ostatnio, ale była mi potrzebna właśnie taka i to inna historia.
W kategorii najlepszy balsam do ust ever i tak wygrywa Tisane w słoiczku, więc co za różnica.


13 komentarzy:

  1. Patent z przeglądaniem gazetek przed pójściem do drogerii jest bardzo dobry. Jak sobie zrobię listę, a potem jeszcze nad nią pomyślę, to się okazuje, że wcale nie potrzebuję tych wszystkich rzeczy. Ostatnio w rossmannie kupiłam przecież tylko to, co niezbędne :)

    Ja jeszcze jak zobaczę coś, co mnie interesuje, mówię sobie: aaa tam, poczekam na promocję. Pomaga. Przynajmniej mnie.

    Ciężka torba i jesteśmy w domu. Bez pierdół.

    Dobra, idę przeglądać gazetkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrym pomysłem jest jeszcze założyć na siebie trudno rozpinające się ubranie, albo niewygodne buty. Spocone, z odciskiem na pięcie, wkurzone na maksa wyprujemy z drogerii jak strzała, bo przecież nie będziemy się ślizgać na kafelkach, to grozi z(a)waleniem się na podłogę w celu schwytania króliczka. No i oczywiście kto by w takich warunkach stał w kolejce do kasy.

    OdpowiedzUsuń
  3. ha ha ha, wszystkie sposoby na powstrzymanie się od zakupów są ekstra :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście krem kozie mleko do rąk ( z 8 na 6 zł jak dobrze pamiętam), za jakimś mazidłem do ciała muszę się rozejrzeć, ale to już jak pójdę i wezmę w łapki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuję kochana ;*
    również uważam, że kosmetyków [jakichkolwiek!] nigdy za wiele, ale staram się z tym walczyc... różnie wychodzi
    pozdrawiam i zapraszam do siebie częściej, kiss ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam różową pomadkę Isana i nawet caałkiem fajna jest :) nie pozostawia tłustych ust :)

    pozdrawiam ;):)

    OdpowiedzUsuń
  7. kilka produktów z gazetki i mnie zainteresowało. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie kusi obniżka na róże Bourjois... A rózy mam od groma, niestety... Ale co ja poradzę, że wołają mnie w sklepach...

    OdpowiedzUsuń
  9. simply_a_woman, walczmy wszystkimi sposobami!

    Anuullaa, ten krem się u mnie nie sprawdził. Tzn on jest fajny, przyjemny i niezbyt drogi, ale nawilża tylko dłonie w dobrym stanie. Skóra przesuszona potrzebuje czegoś mocniejszego. Sięgam po pilarix.

    Lexi, będę wpadać! :)

    Monika, jedynym tłuściochem, który lubię jest Tisane, bo on jest genialny. Od pomadek w sztyfcie wymagam, żeby były łatwe w użytkowaniu, pielęgnowały i nadawały lekki glow. Isana jest OK, a kosztuje mnie niż Nivea. Warto się zainteresować :) Pozdrawiam również!

    One_LoVe, to teraz musisz się zastanowić nad nimi na spokojnie :)

    Katalina, mnie też kusiła przez kilka sekund, ale wyparłam to ze swojej świadomości :D

    OdpowiedzUsuń
  10. dzięki za informacje może faktycznie warto zerknąć..... albo nie najpierw zużyje to co mam :P kiedyś trzeba
    choć przychylam się do stwierdzenia, że pomadek nigdy za wiele
    no i masz sama sobie przecze

    OdpowiedzUsuń
  11. niniejszym informuję, że zostałaś otagowana :)

    http://simplyawoman86.blogspot.com/2012/01/tag-perfect-women.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Wczoraj poszłam do Rossmanna i kupiłam jedynie dezodorant Nivei za 7zł i krem do rąk Ziaja Kozie Mleko za 4zł. Obiecałam sobie, że więcej ich kremów nie kupię, ale ostatnio podebrałam go trochę od koleżanki i nie mogłam uwierzyć, że jest o tyle lepszy od swoich kokosowych i kakaowych braci (bo takie właśnie testowałam). Dodam tylko, że w planie miałam zakup pudru i mleczka do ciała....

    OdpowiedzUsuń
  13. Czyli brawooo! Udało się nie wydać więcej. To jest już jakiś sukces, czyż nie? Ja wczoraj odebrałam zamówienie z paatal, jeszcze nie wiem czy jestem zadowolona, bo muszę reklamować i zobaczymy jak to rozwiążą. Odebrałam też zamówienie z apteki gemini, która jest złem wcielonym dla mojego portfela, chociaż zależy jak na to patrzeć, bo w sumie to jest taniej niż gdziekolwiek indziej :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...