środa, 29 lutego 2012

crazy stupid love, nowości essence, limitka bez rozświetlacza i horalky

od kilku dni codziennie wieczorem film. dzisiaj to było crazy stupid love, którego bym nie obejrzała gdyby nie ryan. śmiałam się tak, jak od dawna się nie śmiałam (wczoraj płakałam na dziewiątej kompanii, och jak płakałam).

nie ma mnie, ale dużo się dzieje. jutro spotkanie z simply, kat i słomką :)
poza tym jedziemy na weekend na wieś, a dzisiaj byłam w klubie fitness i zostałam oprowadzona przez miłą panią. muszę rozpocząć zajęcia w grupie, bo sama nie dam rady. nie bez mojego eliptycznego przyjaciela, który rozczłonkowany leży w często.

co jeszcze? widziałam nowości essence, galeria przymorze je dzisiaj rozpakowywała.



ponadto trafiłam na nienaruszony stand circus circus, kolekcja przyszła bez rozświetlaczy.



ja kupiłam sobie jeden cień, dwójkę. jeszcze w douglasie, jako pamiątkę z przejazdu przez warszawę ;)
zaskoczył mnie, jest świetny. trzyma się cały dzień pod cieniem prasowanym. bomba. kupiłabym jeszcze jedynkę, ale robimy ze Słomką akcję dziękuję nie kupuję i nie kupujemy kosmetyków. to trochę tortury, bo kurde.. chciałabym codziennie coś. nie wolno, nie wolno.


a wiecie, że horalky to są teraz góralki (wtf?)


horalky i love, ale góralki brzmią dziwnie.

19 komentarzy:

  1. Góralki?!
    No eej, profanacja.

    Czy na Old Spice będą też Stara Przyprawa mówić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lol, oooooooooo poszłaś szerzej. oni poszli szerzej, wtf - góralki? jakieś copyrights pewnie. ale jakie? nie ogarniam.

      Usuń
    2. A na Marsa będą... a nie, to nie działa.

      Usuń
  2. Mmm, mleczne góralki. ;P

    Stri, jesteś dzielna, jestem z Ciebie dumna.
    Z siebie też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to boli. szkoda, że od kupowania kosmetyków się nie chudnie. to by było coś!

      Usuń
    2. Matko, nie coś, tylko anoreksja :P

      Usuń
    3. byłabym wtedy strrrasznie chuda... ech rozmarzyłam się:)

      Usuń
    4. Za dużo chudości wcale nie jest ładne :P

      Usuń
  3. Eee dziwnie brzmiała dla mnie nazwa Horalky, ale serio, Góralki? hahaha xD jakoś taki niesmak poczułam... A nowe kolekcje w Essence czy Catrice i tak mnie ominą i tak ehhh ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też zwykle omijają, to trochę frustrujące, ale już się przyzwyczaiłam

      Usuń
  4. no tak, Wy nie kupujecie kosmetyków, a ja szaleję w drogeriach :P (dziś w Inglocie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pfff. My odkrywamy skarby, które już mamy w domu.

      Usuń
  5. Na mnie owo "dziękuję nie kupuję" wymusiły okoliczności ;) Ale w sumie dobrze, bo może dzięki temu moje kosmetyki pooddychają sobie trochę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest w tym coś fajnego, ale ciągle zapominam, że mam nie myśleć o nowych rzeczach i przypominam sobie dopiero jak ładuję do koszyka w sklepie internetowym ;P

      Usuń
  6. Trzymam za Was kciuki :D
    Ten cień faktycznie jest świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki dzięki! chyba się polubimy z cieniami w kremie, ja lubię nakładać je pędzlem i niekóre tak jakby nie dają się nakładać zbyt dobrze, lepiej palcami, a ten który ja mam świetnie się nakłada pędzlem, więc dla mnie bomba.

      Usuń
  7. Mam ten cień i faktycznie jest bardzo dobry jakościowo:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...