piątek, 9 marca 2012

7:51

chciałabym wstawać o 5:30 i mieć caaaaaaaały poranek dla siebie. poszłabym na spacer nad morze, albo już niedługo na siłownię na 6:30. nie ma nic lepszego niż wysiłek fizyczny o poranku, a później śniadanie.
czuję się o wiele lepiej śpiąc w nocy do wczesnych godzin rannych niż śpiąc od późnych godzin nocnych do południa. kiedyś tak funkcjonowałam, bo miałam zajęcia na uczelni do 22 i się nie mogłam z niczym wyrobić. ale teraz jest trochę inaczej. może w często zacznę wyrabiać nawyk. Mucha zawsze ochoczo budzi mnie do życia o poranku :))

34 komentarze:

  1. Spacer nad morze - ja też chcę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to cho, pójdziemy razem :)

      Usuń
    2. ...a wiesz, że gdybym mieszkała bliżej, potraktowałabym to jak najbardziej serio? Czytam Cię od jakiegoś czasu i myślę, że dogadałybyśmy się :)

      Usuń
    3. też myślę, że byśmy się dogadały. no to nie pozostaje Ci nic innego jak wsiąść kiedyś w pociąg i przyjechać do nas do Trójmiasta. ja i Słomcasso ugościmy Cię wódką i morzem.

      Usuń
    4. To ja też kiedyś się do Was wproszę ;) Jeśli oczywiście można :P
      Dawno nie byłam nad naszym morzem :)

      Usuń
    5. ja będę w Pl w lipcu, zróbmy sobie wakacje nad morzem :)

      Usuń
    6. tak tak i będziemy miały takie warkoczyki kolorowe we włosach!!

      Usuń
    7. Eeeej, bez kitu, już zbieram na wódę :>

      Usuń
    8. ja mam wódki dużo w domu, nie będzie problemu.

      Usuń
    9. Myślisz, że przetrwa do tego czasu?

      Usuń
    10. nie wiem, ale bądźmy dobrej myśli. wolę jacka i johnny'ego od finlandii ^^

      Usuń
  2. Od małego marzyłam by mieszkać lub mieć chociaż działkę nad morzem, uwielbiam polskiego morze!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lol, to zamień się ze mną - ja wstaję codziennie punkt 5:30 i potem mam wysiłek w formie sprintu godzinnego by zdążyć się przygotować do pracy :D A potem lecę na tramwaj, z tramwaju na pociąg, z pociągu do biura i robi się 7:00 nie wiedzieć kiedy ;) hehehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chętnie się zamienię :-) wolałabym tak niż inaczej.

      Usuń
  4. O piątej rano to ja spać chodzę. :] I nie, nie chciałabym tego zmieniać. Lubię noc. Noc jest porą wielkiego skupienia i wielkiego szaleństwa. Dnia nie ogarniam. Jestem rozbita i marudna. Dopóki nie zajdzie słońce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię noc. Żyłam kiedyś raczej w nocy, ale odkryłam, że jednak lepiej czuje się w trybie dziennym. To ciekawe ile czasu mi to zajęło. Długie miesiące. Bardzo długie. I teraz jak nie pójdę spać przed północą to jestem rozbita i marudna. Zastanawiałam się ile mnie omija ciekawych rzeczy, ale potem odkryłam, że w słońcu też można. Ale dzień i noc to dwie różne sprawy. To nie są pory dnia tylko stany umysłu.

      Usuń
  5. Kiedys musialam wstawac o 5:00 teraz nie musze:P i jak narazie bardzo mnie to cieszy;) ale ....jestem Dziecko Nocy i niestety w ciagu dnia jakos ciezko mi sie sprezyc. Latwiej mi dzialac do 5-tej rano niz wstawac o tej porze....

    Mam dla Ciebie cos:DDD ale ciiiiiiiiiiszaaaaa bo to niespodzianka, pyszna po prostu:D Kawalek pokaze Ci jak tylko bedzie okazja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm a u mnie to jest tak, że przestawiłam się w końcu na dzienny tryb życia. Zajęło mi to myślę spokojnie 3 lata. Cierpiałam na bezsenność i w ogóle nie mogłam zasnąć przed wschodem słońca, ale wiem, że mój organizm potrzebuje snu w nocy i teraz już jestem uregulowana :)
      niespodzianka? Ooo ciekawość mnie zje. To nie byłby zły pomysł. Może straciłabym kilka zbędnych kilogramów...

      Usuń
  6. Może gdybym miała morze blisko siebie chciało by mi się bardziej wstawać o tak wczesnych godzinach. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie :-) gdyby wstanie o 5 rano nie przynosiło czegoś niesamowitego ze sobą to n
      iekoniecznie by mi się chciało.

      Usuń
    2. Co Wy, jak się ma morze od maleńkości, to się o nim zapomina.

      Usuń
    3. ale ja nie mam od maleńkości..

      Usuń
    4. Dlatego jeszcze nie widzisz, że to po prostu brudna kałuża z dorszami.

      Usuń
    5. z dorszami? widziałam dzisiaj jednego pana, który łowił ryby w morzu w takim ubranku wędkarskim.

      Usuń
  7. Hej :) Taka opcja że wstajesz wcześnie rano i kładziesz się spać przed 23:00 jest najlepsza. Zarówno dla samopoczucia jak i dla wyglądu. ;) Ja mam teraz bardzo rozregulowane życie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalona! Przyjadę niedługo to się zobaczymy. W przyszłym tygodniu. Jupi.

      Usuń
  8. Nie znoszę rannych ptaszków :P Oni zawsze tacy poukładani i wszystko mają dawno zrobione.

    No dobra, trochę im zazdroszczę, ale póki co nie jestem w stanie pójść spać przed północą. Czuję się tak, jakbym traciła dzień. Próbowałam, ale i tak wstawałam potem o tej samej godzinie. Hmm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słomcasso, czekaj, ale Ty naprawdę uważasz, że ja jestem poukładana i mam wszystko dawno zrobione? Np dyplom uczelni wyższej? Seriously? Pf.

      Usuń
    2. Bo dopiero się przestawiasz.

      Usuń
    3. czyli jak się przestawię to życie mi się ułoży?

      Usuń
  9. Zazdroszczę też bym chciała chodzić na spacer nad morze ;d

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze jest wyrobić sobie nawyk wczesnego wstawania. Ja musiałam przez pracę ;) Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...