wtorek, 21 sierpnia 2012

kosmetyki o zapachu kawy: żel pod prysznic.

przydają się w gorące letnie dni, kiedy próbujemy (p)obudzić się czymkolwiek, a samo polewanie wodą nie pomaga. zimny prysznic? może letni, ale za to z dodatkiem kawowego aromatu.
nie jest to kosmetyk, który pachnie tak samo jak kawa, to byłoby świetne. pachnie trochę bardziej słodko, ale nie jak posłodzona kawa tylko jak normalna kawa i coś słodkiego. rozumiecie o co chodzi?
jeśli, tak jak ja, lubicie peeling kawowy (tzn kawę) łączyć z różnymi substancjami pomocniczymi - ten żel sprawdzi się świetnie, nie zabijając aromatu. nie wysusza skóry, bąbelkuje jako płyn do wanny. jest wydajny.

mam teraz ochotę na kakao z tej samej serii yves rocher.

yves rocher, jardins du monde, ziarna kawy z brazylii

pozdrawiam Was serdecznie i wracam do szesnastowiecznej hiszpanii.
stri

19 komentarzy:

  1. mam, lubie ale zapach...jest troche zbyt kwaśny...bardziej mi przypomina tiramisu niz małą czarną:0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm, wiesz co.. może masz rację. tzn nie myślałam o tiramisu, ale następnym razem jak będę go używać to przemyślę skojarzenia

      Usuń
  2. jak będę w YR to się mu przyjrzę, bo i zapach kawy i tiramisu uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się przyjrzę kakao, ale to dopiero chyba przy okazji świątecznych zakupów (świątecznych w sensie bożego narodzenia), bo do tego czasu będę zużywać żele letnie :)

      Usuń
  3. Oj uwielbiam zapach kawy!!! A kosmetyki z tej serii - w zasadzie każdego jednego zapachu - jak dotąd zazwyczaj mi się podobały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się czaję jeszcze na kilka, ale pewnie kiedyś wypróbuję wszystkie możliwe :)

      Usuń
  4. uwielbiam go! fakt do zapachu kawy mu daleko, bardziej przypomina mi ciasteczka kawowe albo coś w tym stylu ale i tak jest jednym z moich ulubionych <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daleko, ale nie aż tak daleko, żeby się nie można było domyślić, że to żel kawowy. no ale faktycznie - kawie najbliżej do zapachu kawy :)

      Usuń
  5. Ja też uwielbiam zapach kawy, to coś dla mnie:)!

    OdpowiedzUsuń
  6. robiłam peeling kawowy kilka razy, ale to sprzątanie potem... jestem leniem pod tym względem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja mam właśnie takie wrażenie, że peeling kawowy (ja robię bez oleju) robi mniejszy mess niż taki z olejem albo jakiś inny peeling. tzn robi mess, ale wystarczy wodą polać i znika :)

      Usuń
  7. Miałam, lubiłam, teraz mam z granatem :) Ale ceny tych żeli zaporowe, kupuję tylko w dobrym promo. A latem wolę miętowe żele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. granat miałam razem z maseczką tzn żel i maseczka i napiszę o niej coś na dniach

      Usuń
  8. muszę 'posmakować' przy najbliższej okazji :P

    OdpowiedzUsuń
  9. kocham go miłością wielką, ale po prysznicu z nim mam jeszcze większa ochotę na kawę niż zwykle, a to już niezdrowe ;p;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) gdybym mogła pić tyle kawy, ile bym chciała to byłoby świetnie :)

      Usuń
  10. uwielbiam ten żel, kakao też polecam. :) i migdał- jeśli jesteś miłośniczką marcepanu. :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...