sobota, 15 września 2012

moje ulubione letnie zapachy

dzień dobry, jest sobota rano dobry wieczór już jest sobota wieczorem, bo photobucket nie działał, ale już działa :) opowiem Wam o kilku zapachach, które towarzyszyły mi tego lata. pamiętacie escadę taj sunset i davida guettę? to było rok temu, kiedy impreza trwała i trwała. w tym roku aż tak nie trwała, ale czasami coś się działo na plaży w sopocie ;)

okay, ale jako, że jest sobota rano to najpierw włączcie sobie muzykę
swedish house mafia for the last time



powróćmy. tego lata przybyło mi kilka butelek plaisirs nature. cała linia charakteryzuje się beztroskim wspomnieniem czegoś. czego? to już zależy od zapachu i Waszych wspomnień.
ja wspominam kokosa z malezji (otulający zimowy, ale jednak wprost), malinę (słodki, słodki cukierek).. pamiętajmy, że są to zapachy wprost. kawa na ławę, widziały gały co brały.. tego typu folklor językowy.
także idziemy do salonu yr i wąchamy. jeśli szukamy psik psika do torebki albo planujemy zakup prezentu dla nastoletniej siostry - to może być strzał w dziesiątkę (chociaż idę w tym momencie za daleko, bo jak ja miałam naście..). to są bardzo niezobowiązujące zapachy.

Photobucket

przy okazji grouponowych wydarzeń minionych tygodni, wpadły mi do koszyka dzika jeżyna (100ml) i malina z upraw bio (100ml). tak wyszło.

Photobucket

z minionych edycji limitowanych została mi mała morela. delikatna, nie narzuca się - 20ml idealne do torebki.

Photobucket

natomiast w tym roku pojawiły się mango i marakuja oraz ananas i kokos*. mam zarówno zapachy, jak i żele pod prysznic. mango i marakuja to jeden z bardziej trafionych niezobowiązujących, owocowych zapachów yves rocher. mnie bardzo się podoba, mam jeszcze małą torebkową wersję (zdradzę Wam, że nawet 125ml zapachy noszę w torebce, bo ja mam zawsze zbyt ciężką i załadowaną po sam zamek) i używam z radością.

Photobucket

kokos złamany lekko ananasem, jest mniej słodki niż malezyjski, ale to jest nadal kokos. kokos dobrze mi się kojarzy jeszcze z krakowem i źródłem ciepła w zimie..

Photobucket

a jaki jest Wasz ostatni zapach sezonu? ;) mi przybyło kilka flakonów ostatnio i się nie mogę doczekać bardziej szalikowej pogody. ja w ogóle uwielbiam szale i chusty i zawsze się czymś opatulam, ale w zeszłym tygodniu było jeszcze 27 stopni (ale byłam przez chwilę w szaliku, potem musiałam zdjąć), więc jednak jeszcze wszystko przed nami.

pozdrawiam,
stri.

20 komentarzy:

  1. też bardzo lubię zapachy z YR. Są proste i oczywiste jak mechanika cepa, ale czasem warto odpocząć od tych wszystkich skomplikowanych głowo-sercowych aromatów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie coś takiego miałam na myśli.

      Usuń
  2. Te limitowanki były dla mnie zbyt mało trwałe. Najbardziej lubię klasycznego kokosa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. klasyczny kokos cieszy się chyba największym powodzeniem..

      Usuń
  3. Ten kokos pachnie bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. malinka jest okej. lubię czasem taką prostotę w zapachu jako odpoczynek dla wiecznie katowanego nosa. tylko trwałość troszkę ssie, no ale ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, że trwałość ssie niekoniecznie jest minusem, bo mogę się wypsikać raz, drugi, trzeci.. dla mnie to są takie chwilowe zachcianki "chcę pachnieć malinami"
      gdybym miała tak pachnieć wiele godzin to może by mi się znudziło..

      Usuń
  5. Z powyższych lubię tylko jeżynę :)
    Reszta dla mnie za słodka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem. jeżyna przede mną, zobaczymy ;)

      Usuń
  6. Żałuję, że nie są trwalsze chlip chlip bo u mnie to jedynie w postaci mgiełki, nic poza tym...

    Jeżynę bardzo lubię, bardzo bardzo :D

    U mnie ostatnio gościło White Musk Libertine i Jimmy Choo EDP :)Wróciłam też do Samsary EDT ale o tym będzie w następnym poście :)

    Dostałaś @?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dostałam, dopiero siadłam do komputera.
      kurde, komar mnie ugryzł po raz piąty w przeciągu dwóch dni, tym razem w palec. swędzi jak jasna cholera.

      tak, to są takie mgiełki tylko w szklanych opakowaniach a nie plastikowych :)
      ja się przymierzałam do narciso rodriguez for her i nawet do ysl parisienne przez chwilę, ale tak naprawdę to pragnę innych rzeczy ;)

      Usuń
  7. Też uwielbiam się opatulać szalikami, kominami, chustami itd. Do tego cudny zapach i można iść podbijać świat ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. dla mnie te zapachy są trochę za proste ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. malinkę i kokoska napewno sobie kupię, ale małe wersję bo ja tyle tego nie zużywam a termin ważności krótki:/

    mi przypadł letni zapach douglasa;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...