środa, 3 października 2012

stri-linga goes nude. stri-linga goes naked

dzień dobry. pisanie, podróżowanie i robienie rzeczy rękami nie sprzyja paznokciom.
pisanie o sobie w trzeciej osobie jest dziwne.
pisanie pracy magisterskiej i dbanie o paznokcie jest i możliwe i niemożliwe.
z jednej strony robiłam wszystko co mogłam, żeby nie robić tego, co musiałam.
później jednak nie robiłam już niczego, co musiałam, bo robiłam co mogłam, żeby skończyć.
anyways, będzie nagie zdjęcie. tzn nie jest to hash tag no make up hipokryzja full on,
niemniej jednak mam tylko odżywkę na paznokciach. dawno ich takich nie widziałam,
ale przez ostatnie tygodnie widziałam je tylko tak. dziwnie. nago. nawet fajnie. naturalnie.
dla mnie zupełnie ekstremalnie, aż się zawstydzam jak patrzę na to zdjęcie.. nieco.

Photobucket

ostatnio jedna z naszych blogowych koleżanek pisała o swoich przemyśleniach dotyczących malowania paznokci. ja zawsze wychodziłam z założenia, że niech każdy robi co chce. faktycznie, czasami miałam ochotę kupić jakiejś dziewczynce zmywacz i waciki, ale może dziewczynki nie wiedzą jak bardzo kiepsko to wygląda, a może taki mają styl? nie mnie to oceniać. ja lubię swoje paznokcie w nienagannym stanie i do takiego stanu dążę. nie wzorkuję, bo lubię to oglądać u innych, a u siebie raczej nie, a poza tym nie chciałoby mi się.. ale jak miałam 15 lat to malowałam wzorki, miałam dużo lakierów z cienką końcówką, bawiłam się wykałaczkami i grałam w wyobraźnię. czy paznokcie do pracy powinny być takie albo inne? to zależy od dress code'u, kontraktu i pracodawcy/atmosfery w miejscu pracy. czy w szkole, na egzaminie paznokcie muszą być takie albo inne? again, to zależy od miejsca/osoby. nie wyobrażam sobie, żeby na studiach ktoś oceniał mnie po wyglądzie i na tej podstawie wnioskował o moich umiejętnościach czy wiedzy. WTF?! inna sprawa, że w iFie pracowali ludzie nie tylko mądrzy i z wyobraźnią, ale sami bardzo barwni i prawdziwi w tym, kim byli i są, więc nigdy nie spotkałam się z dyskryminacją czy otwartym konfliktem. gdyby w szkole średniej (w której swoją drogą też każdy mógł zachować swoją indywidualność, wszyscy chodzili jak chcieli i chyba dopóki nie byli brudni było okay) nieszczęśliwa pani nauczycielka powiedziała coś na temat mojego wyglądu w kontekście, że ją to rozprasza albo drażni to na pewno na długo zapamiętałaby moją odpowiedź, kulturalnie przekazane "wsadź sobie coś głęboko, bo widzę, że już nie możesz", bo nie ma nic gorszego niż nietolerancja i uprzedzenia. dlaczego ludzie tego nie rozumieją czasami, jest to trudne do ogarnięcia.
tak, ja też zawsze chciałam chodzić do szkoły z internatem i marzyłam o mundurku, a najlepiej o angielskich wrzosowiskach i niskiej temperaturze.. jednak chodziłam do szkoły wolnej od przymusu i myślę, że wyszło mi na zdrowie. wracając do uczelni.. najważniejsze jest to jak uczestniczysz w zajęciach a nie jak jesteś ubrany albo jakie masz paznokcie. nie wiem jak jest na kierunkach, na których nie wymaga się myślenia. na socjologii wszystkie dziewczyny, szatniarki również, nosiły torebki zamiast podręczników i kawę zamiast długopisu, więc można próbować coś wywnioskować z tego, ale czy naprawdę chcemy wnioskować? przecież jesteśy tolerancyjni, smutno tylko, że nie wszyscy chcą być jak najlepsi. zaczynamy jednak od siebie i my - ja, ja pierwsza chcę być jak najlepsza. żeby przypadkiem nie obudzić za 20 lat i nie być takim nieszczęśliwym wspomnieniem po sobie, bez prawdziwej satysfakcji i zastanawiającym się co jest stosowne, a co nie jest. oh wait, przecież nie tak zostałam wychowana. uff, mogę odetchnąć z ulgą. uda mi się być sobą.

24 komentarze:

  1. Fajny tytuł. ;-)
    Pazury zresztą też.

    OdpowiedzUsuń
  2. również czasami mam ochotę dać co poniektórym dziewczynom zmywacz i wacik, żeby pozbyły się obdrapanego lakieru z paznokci (chyba, że to rzeczywiście jest taka moda?).
    no i przeogromnie się cieszę, że nikt w pracy nie narzuca mi koloru paznokci, zwariowałabym chyba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tak swoją drogą, takie paznokcie jak Twoje na zdjęciu też ładnie dla oka wyglądają :)

      Usuń
    2. nie sądzę, żebym mogła mieć na dłuższą metę taką pracę, tzn m.in. dlatego nie jestem lekarzem.

      Usuń
    3. wyglądają ładnie, bo wiesz ładnemu we wszystkim ładnie. to dlatego :D

      Usuń
  3. Jak ja nie cierpię swoich "nagich" pazurów :P
    Pamiętam jak dziś jak w szkole średniej nauczycielka przyczepiła się do mnie a konkretnie do tego, że noszę kolczyki. Nie, nie jakieś wielkie disco koła, tylko małe srebrne kółeczka (góra 24 cm średnicy). Bo wg. niej uczennica nie powinna nosić do szkoły bizuterii. Na szczęście moja mama jest rozsądną kobietą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w szkole średniej miałam kilkanaście kolczyków w twarzy w pewnym momencie i nikomu nie przeszkadzało. zawsze miałam wzorowe zachowanie, byłam kulturalna i uczyłam się dobrze. brałam udział w olimpiadach i chyba godnie reprezentowałam szkołę, byłam przewodniczącą klasy zawsze odkąd pamiętam. nie widzę rozjazdu. trzymajmy kciuki za mądrych nauczycieli i dobrych pedagogów.

      Usuń
    2. Howgh! szczególnie za końcówkę :)))))

      Usuń
    3. miało być 2-4 cm średnicy :P

      Usuń
  4. bardzo ładne, w momencie w którym na paznokcie nie mam czasu po prostu maluję je odżywką lub zupełne golasy pozostawiam, lepiej tak niż obdrapane czerwone;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawo! Popieram w całej rozciągłości. A mogę prosić byś w wolnej chwili dała mi znać na priva o której koleżance pisałaś? Bo chyba jej nie śledzę, a jak sądzę jej opinia wzbudziła kontrowersje... Inna sprawa, ze kilka miesięcy temu w blogosferze pojawiły się dwa niezależne wpisy na dość poczytnych blogach, w których dziewczyny szeroko rozpisały się jak to ich zdaniem kobiety/dziewczyny nie powinny się malować. Ta sama sytuacja. Nie lubię kiedy ktoś mówi mi co jego/jej zdaniem mi wolno a co nie. Każdy ma wolną wolę. Uszanujmy to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Geeez... Przeczytałam i teraz popieram to co napisałaś more than ever!

      Usuń
  6. A mnie się podobają takie paznokcie. Najbardziej.
    Co do szkoły i oceniania po wyglądzie... Moje liceum wspominam jak koszmar. Miałam wychowawczynię świeżo po studiach, z małej wiochy, z kompletnym sianem w głowie i żenującymi dziurami w edukacji oraz kompleksem wieśniaka, który kazał jej z jednaj strony podlizywać się dzieciom bogaczy (elicie podczas lekcji parzyła kawę i podawała do=ławek), z drugiej zaś odwalać polowania na czarownice wobec wszystkiego, co ubierało się na czarno. Czyli wobec mnie. Skończyło się na tym, że prawie wyleciała z roboty. A ja bywałam w szkole raz na dwa tygodnie. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję :/ Mam nadzieję, że obecnie w szkołach nie ma już nauczycieli o tak "ciasnych" poglądach. Stąd tylko krok do wymachiwania transparentami na Krakowskim Przedmieściu... :/

      Usuń
    2. Sabbath, bardzo mi przykro, kurde no właśnie o to chodzi, że jesteś młodym człowiekiem i masz wystarczająco dużo wątpliwości i problemów ze światem i ze sobą, że nie potrzebujesz z debilami mieć takich akcji.

      Usuń
    3. Dokładnie. Młodość jest trudna psychicznie. brzmi to absurdalnie, ale tak jest. Niestety, dorosłość nie sprawia, ze ludzie stają się mądrzy.

      Usuń
  7. bardzo ladne paznokcie- twoje w tym poscie

    ja tez duzo eksperymentowalam z kolorami, a teraz stawiam na stonowane nude kolory :)

    pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy niech robi to, na co ma ochotę. ja kiedyś miałam tylko czarne paznokcie przez kilka lat, potem odkryłam kolor

      Usuń
  8. przyklaskuje przemysleniom :] piateczka!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja już się wypowiedziałam, także tego... jesz zupę?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...