czwartek, 31 maja 2012

nowy element pielęgnacji włosów: olejek alverde paczula i porzeczka, z wygodną pompką.

swój egzemplarz kupiłam na allegro za 20 zł + 4.5zł za przesyłkę u tego sprzedawcy.
jestem zadowolona z transakcji, produkt był dobrze zabezpieczony a przesyłka stosunkowo szybka (wybrałam list polecony ekonomiczny).

produkt kupiłam ze względu na pompkę, skład, popularność i niedostępność.
zastosuję na włosy. kupię też jakieś inne wersje po zużyciu porzeczkowej i po zużyciu mojego olejku z alterry - przeleję go do tego opakowania, jest szalenie wygodne :)

dam Wam znać co o nim sądzę. jeśli chodzi o zapach to jeszcze nie wiem co o nim myślę.





wiem, że Wy też używacie. jak sprawdza się u Was?
jakie produkty na polskim rynku mają takie funkcjonalne opakowania?
ja nie spotkałam zbyt wielu. serum do włosów z avonu. coś jeszcze?

makijażowa akcja alkoholowa - tydzień I: napij się i pomaluj paznokcie późno w nocy i mając światło za plecami

dzień dobry dzień dobry.

przychodzę do Was dzisiaj z pierwszą odsłoną mAA, czyli makijażowej akcji alkoholowej znanej również pod nazwą drunken make up albo - to co zobaczycie dzisiaj - drink and swatch.

wróciłam późno z basenu, pomalowałam nieudolnie paznokcie essence 76 cool and the gang i postanowiłam dodać coś specjalnego - essence 02 circus confetti (którego nazywam circus circus), którego kupiłam podczas chwilowego zaćmienia "eeee, nie będzie tak źle przy zmywaniu brokatu" razem z dwoma kolegami-topami, o których kiedy indziej :) jestem szalona.

mały disclaimer. było ciemno, bo odkąd przemeblowałam sypialnię, nie mogę znaleźć dobrego ustawienia światła. poza tym johnny też mnie trochę rozluźnił i pędzelek went wild.

o samej mAA; program dla pełnoletnich: pijemy i malujemy. w pierwszym tygodniu po jednym drinku, w drugim po dwóch, w trzecim.. w dziesiątym..
proste? proste. możecie malować co chcecie - siebie, koleżankę, kolegę. ja nie będę Wam niczego narzucać.. no może tylko jakiś mały toast na moją cześć? :) oh yeah.
zapraszam Was serdecznie do udziału, cheers!

w tym tygodniu bohaterami są:

1. essence 76 cool ang the gang (z serii multidimension teoretycznie wycofanej, ale praktycznie są jeszcze w niektórych naturach, sama widziałam kilkanaście sztuk tego konkretnego koloru w różnych DN w polsce.)
2. essence 02 circus confetti (z serii nail art special effect topper)
3. seche vite dry fast top coat
4. johnny walker z colą

essence 76 cool and the gang + essence 02 circus confetti + seche vite

essence 76 cool and the gang + essence 02 circus confetti + seche vite
essence 76 cool and the gang to żelkowy ciemny royal blue. trudno go sfotografować, ale inne swatche znajdziecie tutaj.

środa, 30 maja 2012

vampire diaries tag



i found a tag. i thought i will give it a go. i was planning to answer in polish but that didn't happen.

10 simple questions. 10 simple answers.

1) How did you discover the show?
i can't remember but i do remember watching it from the very beginning XD

2) Who is your favorite character?
Damon obvioulsy! but i like Klaus too. he's such a cutie when it comes.. actually I don't know if I can reveal some of my thoughts because of possible spoilers and i find spoiler alerts don't always work ;P
anyways i really enjoy Damon. not only because of Ian Somerhalder.

3) If you were a vampire, would you live off of human or animal blood?
human for sure. i'm a bloodsucking monster deep inside.

4) Team Stefan or Damon?
team Damon!! Stefano is a loooooooooooser.

5) What’s your favorite supernatural power?
i can't decide. i mean the ultimate supernatural power is immortality. is it a power? i don't know.
let's say it is not a power and seek some more. mind compulsion is nice but doesn't it make you feel lonely? making fog is fun but not really useful. speed i would say. speed is nice. and durability. those two. if i was immortal and could have only one power i would pick mind compulsion i guess.

6. If u were to be a character who would u be?
knowing me i would be Kathrine ;P but i wouldn't abandon Damon like this. i would like to be the character that ends up with Damon in the end :D how clever of me ;] duh

7. Have u read the book series?
i did try but they are just so bad ;D i think i finished the fourth or the fifth but maybe it was the third. i can't remember.

8. Who’s ur crush on the show?
like you have to ask ;D Damon obviously. yes. i'm that girl.

9. What was ur first initial thought of the show and did it change after u saw it!
when i saw the trailer (i assume i must have seen it before i watched the pilot) i knew it is going to be fierce and sexy. lol ;] no.. i don't know. i do like it but i don't think it's amazing. it's ok. it brings me joy.

10. Who was ur favorite villain?
Klaus. oh wait. no.
i know. Elijah. although.. was he the villain in the end?
no more spoilers.

now it's Your turn if You'd like.
is there a twilight tag? i might do it ;p
^^


różana świeca ikea


pokazuję Wam świeczkę, którą ostatnio palę. lubimy świece z ikei :))
tak w ogóle to właśnie kończę zumbę. zrobiłam dzisiaj trening siłowy, a potem godzinę kardio (zumba) i w tej chwili tańcząc do jakiejś fajnej muzyki zastanawiam się czy jestem na siłach iść na pilates. pilates jest moim zdaniem morderczy i naprawdę trzebamieć mięśnie, żeby dać radę. początek na pewno jest cholernie trudny.
dla zainteresowanych, ja jestem w fazie "początek".

wiem, że część z Was chodzi na zumbę. ciekawe jak wyglądają Wasze zajęcia?
a pilates? ktoś lubi? :)

gdańsk. gdzie kupić lakiery miyo mini drops?

chętnie się dowiem, bo drogeria lea na zaspie jak zwykle jest nie w temacie. może napiszę maila do właściciela, bo ta kobieta co tam siedzi jest w kwestii informacji na temat nowości niezwykle oporna albo wręcz odporna (na potencjalne informacje)

let me now in the comment section below

(zawsze chciałam to powiedzić)

dla niewtajemniczonych: miyo ma 32 nowe kolory serii mini drops. chcę je zobaczyć i sobie jakiś kupić.

tym samym rozpoczynam serię postów gdzie kupić.

ale jestem szalona, że tak rozpoczynam. dzisiaj jestem w nastroju rozpoczynającym, ale to nie znaczy, że nie kontynuuję wielu rzeczy, które już mają miejsce.

a Wy bywacie w nastroju rozpoczynającym?

seche vite professional kit

swój zestaw kupiłam na allegro za 80 zł + 7 zł za przesyłkę u tego sprzedawcy
jestem bardzo zadowolona z obsługi transakcji. produkt jest oryginalny, był dobrze zabezpieczony i szybko do mnie dotarł. bomba.

jeśli zastanawiacie się jak wygląda seche vite professional kit, teraz o samym produkcie i zawartości zestawu.

pierwsze spotkanie z SV miało miejsce zaraz po tym jak Hex przesłała mi odlewkę ze swojego zestawu.
to było odkrycie! ojacie! - krzyknęłam na widok odlewki i ojacie krzyknęłam również jak go użyłam pierwszy raz. tzn odlewki. Hex nalała mi całą buteleczkę (po nail teku?), więc właściwie po prostu podarowała mi pełnowymiarowy produkt. po kilku miesiącach zgęstniał i nie był już tak świetny jak na początku (bo zmieniła mu się konsystencja), więc miałyśmy z Dziewczynami plan kupienia takiego zestawu i rozlania go między siebie. nie udało się zrealizować naszych zamierzeń, ale ja nie mogłam dłużej czekać i kliknęłam go tylko dla siebie. i jest cały mój :D
o wysuszaczach / utwardzaczach pisałam już wiele razy i jest kilka produktów wartych uwagi, ale wiem na pewno, że przy seche vite zostanę na dłużej (na co najmniej 132 ml), bo nic nie może się z nim równać :) zwłaszcza, że nie jest aż tak bardzo drogi jak mogłoby się wydawać. 132 ml / 14 ml = ponad 9 opakowań. 9 i pół dokładnie.
ponad 9 opakowań za 87 zł to wychodzi niecałe 10 zł za opakowanie. no halo. hallo!

na "professional kit" składa się pełnowymiarowa buteleczka, opakowanie 118 ml i lejkonakrętek.

polecam serdecznie każdej osobie, która używa lakieru do paznokci albo ozdób do paznokci.
Hex, dziękuję raz jeszcze za możliwość wypróbowania, to mój KWC. odkrycie 2012r.

ps. warto wspomnieć, że SV wymaga rozcieńczalnika po jakimś czasie (w moim przypadku zgęstniał po zużyciu ponad 75% opakowania), do tego celu użyć należy seche vite restore (thinner, czyli rozcieńczalnik) i tylko seche vite restore, ponieważ inny nie zadziała i równocześnie seche vite restore nadaje się do rozcieńczenia innych produktów typu wysuszacze / utwardzacze oraz lakierów do paznokci po prostu, rozmaitych firm. skąd to wiem? od Hex naturalnie :)








paloma faith is amazing

zrobię to dzisiaj a rita ora będzie mi towarzyszyć

dzisiaj pojawię się tutaj z czymś konstruktywnym.
nie "zamierzam", nie "chciałabym", tylko po prostu to zrobię.
do zobaczenia później.



to chyba jedyna wersja tej piosenki, którą mogę znieść po całym zamieszaniu w sieci.
zdecydowanie. nucę sobie (bo gardło mnie boli i katar i alergia i ojejjj) i zabieram się za robienie.

piątek, 25 maja 2012

berkeley ridiculously automated dorm (brad)

sleek

próbuję swoich sił w przedsięwzięciu u Hex, bo mam ochotę na sleeka.
tak naprawdę to wszystko przez Słomkę, bo Ona ma dużo sleeków a ja mam niedużo.
chociaż oczywiście, on the other hand, Ona ma dużo makijaży na blogu a ja mam niedużo.
powstrzymaj się jednak od pochopnej oceny, już wykonałam pierwszy manicure w nowej serii "druknen make up", albo może nazwiemy ją "makijaż z procentami" eee nie.
no to może.. "napij się i narysuj kreskę". ooo, albo wiem. "cheers!" albo... "trying to do my nails after a few shots". bardzo odkrywczo. nie mam dzisiaj włączonego trybu wymyślania coolowych nazw.
a może będziemy zmieniać nazwy. ja pomalowałam paznokcie. było ciemno, bo lampka nie świeciła mi w palce, wypiłam jednego drinka i pomalowałam.
dzisiaj rano kroiłam jajko i przecięłam sobie jeden paznokieć trochę, ale nie zmywałam jeszcze skórek. chcę Wam pokazać jak naprawdę wyglądały moje paznokcie po pomalowaniu. ojej.

powróćmy jeszcze na chwilę do sleeka.
fajne są darks, ale właściwie brights też.
ciekawe czy Słomka kupi.
mogłabym sobie wtedy pooglądać i zrobić oczy kota ze Shreka O_O
no nie wiem czy takie to są oczy.

wtorek, 22 maja 2012

air

pierwsze truskawki w tym sezonie

idzie lato, teraz to już naprawdę.
będzie gorąco, żar będzie się lał z nieba, a ze mnie będzie się lał pot.
w zasadzie lubię lato, chociaż moja ulubiona pora roku to zima.
zresztą, kiedyś było inaczej. teraz czuję, że każda pora roku ma coś ciekawego do zaoferowania.
jedyne co jest męczące latem to komary i komunikacja miejska.
no i może przebarwienia na nosie...

a Wy jakie macie za i przeciw? co lubicie latem a czego wręcz przeciwnie?

poniedziałek, 21 maja 2012

padłeś? powstań. johnny walker.


byłam dzisiaj na szkoleniu. trwało 9 godzin.

mało się nauczyłam i niewiele dowiedziałam.

to bolało.

pocieszam się drinkiem.

a tak poza tym, nasza blogowa koleżanka Panna Dominika, zaproponowała zabawę makijażową "My Little Pony, makijaż inspirowany kucykiem Pony".

ja proponuję zabawę "let's drink a potem spróbuj narysować kreskę", będzie polegać na tym, że w każdym tygodniu wykonamy makijaż po spożyciu drinka. w pierwszym tygodniu będzie to jeden drink, w drugim - makijaż zrobimy po dwóch drinkach, w trzecim - po trzech, itd.. itd..

zasada jest jedna. jest to zabawa dla osób pełnoletnich, bo drinki będą zdecydowanie alkoholowe. w przypadku dziesiątego tygodnia, podejrzewam, że ja będę pić po prostu czystą wódkę, chociaż może wybiorę kamikadze?

co o tym sądzicie Dziewczęta? :)))

impreza będzie gruba

piątek, 11 maja 2012

tv shows, street art festival, bleach i promocja w l'occitane.

wiedziałaaaaam. wiedziałam, że pamiętniki wampirów i chirurdzy tak się skończą. po prostu wiedziałam :))
ale jaja. no dobra. niech będzie.
nie mogę się doczekać true blood. ojejku, jak się nie mogę doczekać.
z nowszych rzeczy, odkryłam "girls" i "veep" i coś jeszcze, ale nie pamiętam..
bleach i tak rządzi. jeszcze nie skończyłam wątku z bountami.

a dzisiaj może wybierzemy się na street art. wczoraj nie mogliśmy, ale może dzisiaj możemy ;)
a jutro poznam nowe koleżanki w Gdyni :))
o, no i ciekawe czy pójdę rano do l'occitane po krem z 15% rabatem i pakiet próbek.
jeśli nie wiecie o co chodzi, jutro w Gdańsku otwiera się nowy sklep l'occitane, w Galerii Bałtyckiej.
no i zakupy można zrobić z 15% rabatem, natomiast dla pierwszych 100 osób są prezenty.
najsensowniej byłoby załapać się na prezenty, ale sama nie wiem czy pójdę tam rano.

36 basenów w 33 minuty

tak, wykupiłam kolejny groupon na hydro fitness, ale prowadzące ciągle są inne (już widziałam 6 różnych osób), a ta, która daje prawdziwy wycisk miała z nami zajęcia tylko raz w poprzedniej turze.
dlatego też, po wejściu na pływalnię, swe kroki kieruję od razu na tory do pływania rekreacyjnego.
pływam pseudożabką. swoją drogą, fajnie byłoby się nauczyć pływać poprawnie. kiedyś, jak miałam 7 lat, umiałam, ale teraz, prawie 20 lat później, niestety nie pamiętam już co i jak i zazdroszczę trochę pędzącym jak strzała pływakom.
anyways, zwykle podczas 60 minutowego spotkania z wodą, przepływałam około 50 długości.
teraz, spotkanie z wodą trwa tylko 40 minut, a jednocześnie szatnia jest 3 razy mniejsza niż poprzednie, z których dane mi było korzystać, więc po przepłynięciu 36 długości w dosyć szybkim tempie, opuszczam zbiornik z wodą i udaję się do szatni, żeby sobie w spokoju umyć włosy i nawet udało mi się nałożyć maskę na włosy jako odżywkę, żeby móc je rozczesać. we wtorek nie wzięłam nic ułatwiającego rozczesywanie i był dramat nie z tej ziemi.
nie jestem szalona i nie spędzam pod tym prysznicem nie wiadomo ile czasu, ale moje włosy są naprawdę długie, zanurzam je całe (na hydro fitnessie nie trzeba moczyć włosów, żadne z ćwiczeń nie zakłada trzymania głowy pod wodą) i trochę to trwa zanim je ogarnę.
rozumiem, że inne osoby też chciałyby się szybko opłukać i iść w swoją stronę, więc staram się sprężyć. muszę jeszcze nad tym popracować. anyways, od mojego wyjścia z wody, mija 30 minut do momentu wejścia do tramwaju. na przystanek idę jakieś 90 sekund. chyba, że jest czerwone światło, no to z 2.5 minuty.
muszę wziąć prysznic, przebrać się, wysuszyć raczej bardziej niż mniej, włosy, posmarować twarz kremem, zabrać rzeczy z szatni, założyć buty i wybiec na tramwaj.
ostatnie 4 czynności dzieją się w jakieś 7 minut, więc myślę, że nie jest źle. może mniej. ciężko wyczuć. lepiej się spieszyć niż patrzeć na zegarek.
moje włosy nie są do końca suche, ale są mniej więcej. w zimie by to nie przeszło, teraz jest nawet okay.
zawsze na basen zabieram czapkę i szalik. nawet jak jest ciepło. ważne, żeby nas nie przewiało.
takie rady i wrażenia o poranku.
bolą mnie plecy dzisiaj i nogi i w ogóle boli mnie ;) ale to dobrze. może w końcu trochę schudnę i zmieszczę się w jakiekolwiek letnie spodenki, ubranie.. bo chodzenie w długich dżinsach w 30 stopniowy upał jest mega kijowe.
a teraz idę po warzywa, bo dzisiaj na obiad sałatka z kurczakiem :)

środa, 9 maja 2012

czy jesteś zadowolona z kremów yves rocher?


jestem, ale nie ze wszystkich.






gazetka promocyjna superpharm maj 10.05.2012 - 30.05.2012


wybrane strony. można powiększyć.
beta karoten planuję zakupić swoją drogą, bo trzeba się przygotować do częstszego przebywania na mocnym słońcu. niemniej jednak, żeby "zadziałał", musi się skumulować w skórze. 2 tygodnie przed wakacjami albo opalaniem dobrze jest zacząć go przyjmować. sprawdzona informacja :)

10% rabat na zakupy w c and a


c and c newsletter
zapisz się do newslettera na stronie c and a, a dostaniesz 10% rabatu na następne zakupy w sklepie internetowym.

do końca maja dostawa jest gratis ^^

w c and a można kupić STROJE LUDOWE!!
mnie podobają się te z piersiami na wierzchu.


wtorek, 8 maja 2012

gazetka promocyjna rossmann maj 10.05.2012 - 20.05.2012

link o tutaj. KLIK

micel z bourjois za 12 zł.
bioderma sebium kupiłam dzisiaj za 15 zł
tak. 250 ml.
ale nie w rossmannie. w gemini.
powinnam być ambasadorką apteki gemini.
o.

podkłady astor -20%

john frieda, wszystkie szampony 25 zł.
super, lubię friedę, chociaż nie wpisują się te produkty w nurt eko, ani bez eselesów, ale pamiętajmy, że każdemu pasuje coś innego.
może się zastanowię, ta seria dla brunetek i jeszcze jakaś, pamiętam, że mi się podobała.

loreal paris wszystko -20%
o, może sobie kupię ekskluzywnie wyglądający lakier do paznokci.

miss sporty clubbing colors 4.7 zł. można.

kremy alterra za 8 zł znowu. też można.

różne inne kremy też są taniej. trolololo, ale Was poinformowałam dokładnie ;P
no ale przecież chodzi o to, co ja zauważam. każdy zauważa coś innego, right? right.

11.05.2012 obsession night 50ml kupimy za 80 zł.
ale chyba trzeba pobrać kod?
normalnie, od 10 maja, jest promocja na ten zapach, ale zapłacimy 5 zł więcej.
można pobrać kod i zaoszczędzić na lakier miss sporty :)

neutrogena w promocji.

i farby do włosów, ale ja nie farbuję. ale może zrobię to henną.
ale nie wiem czy nie będę się czuła nieswojo.

masła do ciała perfecta spa za 9 zł.
masło to nie wiem, ale peeling kokosowy był seksualny.

przynieś do rossmanna swoją starą szczoteczkę!!!!
tak, naprawdę.
a dostaniesz 5 zł rabatu na nową colgate 360.
głupio to brzmi, ale i tak miałam wymieniać szczoteczkę...

moje ulubione kleenexy z balsamem, żeby mi się nosek nie podrażniał, też są w promocji.
za 3 zł. polecam zakatarzonym alergikom. łączmy się.

czekając na kuriera

muszę być offline, bo przecież wszędzie unboxing.
idę dzisiaj na basen. się porozciągam. o.

miłego wieczoru, pamiętajcie, żeby pić dużo wody.

poniedziałek, 7 maja 2012

żubry w konwaliach

okazuje się, ze po wpisaniu w wyszukiwarkę "żubry w konwaliach" wyskakuje dużo moich zdjęć.
och, ten mój pamiętny portret w konwaliach. ale nie jestem żubrem. chociaż mogłabym być.
pewnie byłoby mi cieplej w futrze, szczególnie zimą.

ale skoro nie mam futra, muszę wiedzieć jak dobrze palić świeczki yankee candle (żeby się ogrzać).
i o tym też możecie poczytać na prostych czynnościach. w końcu palenie świec jest dość proste.

9 produktów z elfa, które mogłabym bliżej poznać

mam jeden kosmetyk z elfa. bronzer/róż. lubię go.
odnoszę wrażenie, że te poniżej też bym polubiła.
complexion perfection
rozważałam jeszcze puder matujący taki z gąbeczką, ale do "poprawek w ciągu dnia" mam ochotę wypróbować CP.

powder brush
dużo dobrego słyszałam o tym pędzlu. jestem bardzo ciekawa.

Studio Stipple Brush
nie posiadam żadnego skunksa. może być ciekawie.

Luscious Liquid Lipstick w kolorach Pink Lemonade, Cherry Tart, Rasberry, Strawberry\
z gąbeczką!!

Bamboo Concealer Brush
bamboo boo boo

Eye Shadow Brush
wymienię moje stare tanie pędzle na nowe tanie pędzle

Eye Crease Brush

mineral lipstick w kolorach Ripe Rose, Natural Nymph, Rich Rasberry, beautiful berry, Cheerful Cherry, Barely Bitten
już mówiłam, że jestem freakiem.

Hypershine Lip Gloss
mówiłam, prawda?

neon indian - polish girl



Neon Indian 
http://www.myspace.com/neonindian
http://neonindian.com/

sobota, 5 maja 2012

estée lauder mad men® collection

nie pamiętam czy mówiłam Wam, że obejrzałam niedawno mad men? i oglądam dalej. bardzo podobają mi się seriale, których akcja osadzona jest w latach 60tych, 70tych. pomadka kosztuje 25$ a róż 40$. są piękne, mimo wszystko.

Limited Edition Lipstick in CHERRY
Limited Edition Creme Rouge in EVENING ROSE




pomadki maybelline: superstay 14hr lip color

20 kolorów:
005 PERPETUAL PEONY
010 ULTIMATE BLUSH
015 FUCHSIA FOREVER
020 ETERNAL ROSE
025 BEIGE FORGOOD
030 NEVER ENDING NUDE
050 CEASELESS CARAMEL
040 CONSISTENTLY TRUFFLE
045 LASTING CHESTNUT
055 POUT ON PINK
065 RAVISHING ROUGE
070 ENDURING RUBY
075 TIMELESS CRIMSON
060 CONTINUOUS CRANBERRY
012 KEEP ME CORAL
080 INFINITE IRIS
085 TILL MAUVE DO US PART
095 PLEASE STAY PLUM
090 ENDLESS RAISIN
100 WINE AND FOREVER

Meet the 14HR lipstick that won't weigh you down. 
Super rich color with super staying power. 
No dragging. No drying. No letdowns at all. 

005 PERPETUAL PEONY
010 ULTIMATE BLUSH
055 POUT ON PINK
015 FUCHSIA FOREVER
020 ETERNAL ROSE
025 BEIGE FORGOOD
030 NEVER ENDING NUDE
050 CEASELESS CARAMEL
040 CONSISTENTLY TRUFFLE
045 LASTING CHESTNUT
085 TILL MAUVE DO US PART
065 RAVISHING ROUGE
070 ENDURING RUBY
075 TIMELESS CRIMSON
060 CONTINUOUS CRANBERRY
012 KEEP ME CORAL
080 INFINITE IRIS
095 PLEASE STAY PLUM
090 ENDLESS RAISIN
100 WINE AND FOREVER
bardzo mi się podobają kolory. ciekawe jakie będą na żywo. o ile w ogóle dotrą do polski? mogłyby. pomadek nigdy za dużo (chociaż w moim pojemniku już mi się wszystkie nie mieszczą)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...