piątek, 30 listopada 2012

minimalistyczna pielęgnacja twarzy

Będę się powtarzać - z racji ostatnich wydarzeń, nagłych zwrotów akcji, podróżowania w dół i górę mapy - moja pielęgnacja (również twarzy) zredukowała się do minimum. Niestety nie dało się wszystkiego zorganizować bez uszczerbku na wyglądzie i stanie skóry, bo jednak siedzenie po nocach, nie spanie, spanie w dziwnych godzinach, jeżdżenie, marznięcie, kiepska dieta, brak ruchu trochę też i duże ilości czekolady, dotykanie twarzy brudnymi rękami i w ogóle wiecie jak to jest jak nie ma czasu, jest dużo rzeczy do zrobienia, nie jest się u siebie i otacza Was chaos.

Miałam trzy produkty, których używałam regularnie:

1. Bioderma Sensibio do demakijażu i tonizowania skóry (wolę wersję Sebium, mam na jej punkcie obsesję i to mój KWC, ale Sensibio też zmywa makijaż, ale nie jest tak dobra i tak fajna jak lagunowa siostra),

Photobucket

Photobucket



2. Serum wypełniające zmarszczki Serum Vegetal*, które jest śliczne. Ma czerwoną buteleczkę, taką jak mój nawilżający hit z serii Hydra Vegetal, tylko, że bardziej energetyzującą i zwyczajnie ładniejszą. Również w kontekście mojej łazienki w absurdalnych kolorach, o których nie chcę nawet myśleć więcej niż muszę, więc pomińmy. Serum jest lekkie, jak to serum. Dobrze się wchłania i nie roluje pod kremem (używałam wszystkich przeciwsłonecznych jakie mam, kremów na naczynka, bazy matującej pod cienie oraz kremu z tej samej serii, czyli)

Photobucket

Photobucket

3. Krem na pierwsze zmarszczki Serum Vegetal*, który jest treściwy, ma SPF 20 i wchłania się średnio długo. Niezbyt szybko, ale też nie jest tak, że ścieka mi z twarzy 2 godziny po nałożeniu. Myślę, że najbardziej sprawdzi się u cer suchych albo zimą. Ja mam cerę mieszaną i moja tłusta strefa T nie ma nic przeciwko, ale na ciepłe miesiące wolałabym coś mniej treściwego na dzień. Na noc nie używam kosmetyków z ochroną przeciwsłoneczną, wiadomo.

Photobucket

Photobucket

Bliżej o samej serii Serum Vegetal.

I teraz tak. Ja mam jedną zmarszczkę i ona nie zniknęła po używaniu serii przez kilka tygodni. Myślę sobie, że może potrzebuję jakiegoś peelingu, który wyżarłby mi ją albo botoks, wypełnianie zmarszczek, ekstrelmanie aktywne składniki przeciwstarzeniowe, coś takiego może by mi się przydało. Tzn tylko w miejscu zmarszczki. Poza tym moja twarz wygląda całkiem gładko, pewnie też dlatego, że jest pulchna. Chude i szczupłe osoby (tzn na twarzy) starzeją się szybciej, dlatego akurat mojej twarzy za bycie obszerną nie robiłam zbyt dużych wyrzutów. No nie wiem. Kiedyś będę stara i pomarszczona, ale jeszcze nie jestem. Czy te produkty mi w tym pomagają nie wiem, bo nie da się tego stwierdzić czy byłabym bardziej pomarszczona albo poszarzała albo zmęczona gdyby nie te kremy? Picie wody, sen i unikanie słońca - to gwarancja na młodo wyglądającą skórę. Nie przestanę używać kosmetyków, również przeciwzmarszczkowych. Za 3 tygodnie kolagen mi się przestanie produkować. Ćwierćwiecze. Mały kryzys.

pokahontaz



dzisiaj taki dzień jest, że kurwa mać. ale będzie lepiej. mam nawet posta. idziemy w dobrym kierunku.

wtorek, 20 listopada 2012

wyprowadzam się z trójmiasta



długa historia. jak kupię internet do nowego mieszkania to powiem Wam co wydarzy się dalej.
tymczasem pakuję się i domykam wszystkie moje sprawy. większość moich rzeczy jest już w niebieskich torbach. w kartonach.
za kilkadziesiąt godzin odjadę.

zrobiło się chłodno, ale nie odlatuję do ciepłych krajów. zmieniam więcej niż tylko miejsce zamieszkania, chociaż co dokładnie się zmieni to się dopiero okaże.

jedno wiem na pewno, wreszcie drgnęłam i wprawiam się w ruch.
do zobaczenia już z dołu mapy.

stri.

wtorek, 13 listopada 2012

jak nauczyłam się pływać?

360. wczoraj film o tak zwanych związkach międzyludzkich. lubię takie kino, w jesienny wieczór, popijając wygazowaną colę (gdybym była lajfstajlową blogerką pewnie popijałabym mleko sojowe, herbatę jakąś ze stoiska w centrum handlowym albo jeszcze coś bardziej okrutnego), bo nie chcę mi się wstać, żeby sobie nalać takiej zimnej z gazem.

anyways, Dziewczęta, wiecie przychodzi taki moment w życiu kobiety kiedy zbliża się do zaprzestania produkcji kolagenu (chociaż są sposoby, ale o tym nie teraz) i myśli sobie hmn trzeba się wziąć w garść. ja bardzo długo nie wiedziałam jak to zrobić i myślałam, że muszę wiedzieć jak to zrobić, żeby to naprawdę zrobić, ale wydaje mi się, że wystarczy rzucić się na głęboką wodę i nauczyć się pływać. ja się tak nauczyłam pływać. miałam kilka lat, Tata wrzucił mnie do głębokiego basenu z lodowatą świeżo wymienioną wodą, miałam takie motylki na ramionach, ale gdybym potrafiła wtedy przeklinać tak jak teraz to jestem pewna, że wszyscy usłyszeliby bardzo soczystą wiązankę (a tak to nie marnowałam energii na oznajmianie światu co ja o tym sądzę tylko dopłynęłam do drabinek i stwierdziłam, że jednak się rozgrzałam i pływałam dalej. tak nauczyłam się pływać tak naprawdę nie bojąc się, że zatonę)

więc rzucam się na głęboką wodę tylko teraz nie mam motylków i mogę się utopić naprawdę. szczegóły wkrótce.

ponadto zauważyłam, że wyglądam coraz gorzej i wiecie, don't get me wrong. ja kocham siebie i akceptuję i cały ten bullshit na temat ja naprawdę nie mam problemu. tak obiektywnie.
bez makijażu rano wyglądam coraz gorzej, wieczorem jak go zmywam nadal mniej więcej dobrze, ale obawiam się, że very soon będę musiała coś robić ze sobą codziennie. to już jest ten wiek. no nie wiem. a może różne czynniki, stres, brak relaksu i rozluźnienia.

sobota, 3 listopada 2012

trójmiejskie blogerki spotkają się ponownie

cześć Dziewczyny,

część z Was dostała maila ze szczegółami dotyczącymi poniedziałkowego spotkania.

galeria bałtycka w gdańsku o 16, przy bankomacie ing od strony tramwaju
mam nadzieję, że będziecie mogły się zjawić :)
jeśli macie jakiekolwiek pytania, piszcie na strilinga@gmail.com albo pod spodem.

do zobaczenia w poniedziałek!
stri.

czwartek, 1 listopada 2012

so cute








dzień darmowej dostawy 2012

cześć Dziewczyny,

jako, że do DDD 2012 już wkrótce, pomyślałam, że podzielę się z Wami doświadczeniami z DDD 2011.
o podnoszeniu cen tuż przed tą akcją promocyjną pisałam w zeszłym roku. jestem ciekawa jak będzie w tym roku. na pewno odpowiednio wcześnie zorientuję się w cenach i potem je sobie porównam.

będzie krótko, potencjalne rozwinięcie potencjalnie nastąpi.
dzień darmowej dostawy 2012 już za 31 dni.
lista sklepów pod tym adresem. newsletter ddd 2012 znajdziecie tam również, strona powoli się wypełnia. zeszłoroczne doświadczenie uczy, iż nawet w ostatni dzień wiele sklepów przystąpiło do akcji, więc wiecie. wszystko na ostatnią chwilę się może wydarzyć.

przechodząc do sklepów właśnie..


1. w zeszłym roku jedynym miejscem, które spełniło moje oczekiwania jako klienta w 100% była kraina pieluszek. złożyłam zamówienie i po (chyba) 3 dniach miałam już moje pieluszki w rękach.
bez problemu z ceną, z terminem i całą realizacją.

w związku z powyższym, krainę pieluszek mogę polecić. zresztą, pieluszkę tetrową sandra (w kontekście ocm i w ogóle dotykania twarzy materiałem) też polecam ;)

2. organeo w związku z moim zamówieniem wysłało mi mnóstwo maili (łącznie 12), dokładnie dokumentując każdą najmniejszą zmianę w statusie realizacji. to miłe. musiałam czekać trochę na towar, ale byłam świadoma tego, że będę czekać, więc spoko. niemniej jednak szkoda, że musiałam czekać. niby tylko tydzień, ale zawsze. oh well.

3. jadwiga e sklep omg, no jakiś dramat. wysłali mi zamówienie doliczając koszty przesyłki, WTF. wiadomo, odmówiłam zapłaty i za dwa dni wysłali mi drugą paczkę, ale musiałam dwukrotnie ogarniać kuriera i ogólnie ja nie wiem. uczestniczą w dniu darmowej dostawy i nie mogą zapamiętać, żeby nie doliczać kosztów dostawy? seriously. WTF. nie polecam, aczkolwiek papka do cery trądzikowej (recenzja wkrótce) jest godna uwagi jeśli poszukujecie punktowego wysuszacza.

4. apteka w sieci też zrobiła mi psikusa wysyłając złą wersję mgiełki radical, musiałam się ruszyć na pocztę, odesłać im produkt i dopiero wtedy przysłali mi nowy. bez sensu. odradzam

generalnie wiecie, optymalne byłoby zrobienie jakiegoś researchu już teraz. można o coś dopytać, dowiedzieć się, poskładać listy i przygotowanym przystąpić do klikania. pamiętajcie, że nie potrzebujecie wszystkiego. tylko część ;)

udanych zakupów, pozdrawiam serdecznie
stri.

the new the better

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...