poniedziałek, 31 grudnia 2012

it's time

źródło: tumblr.

lucia



bardziej.

do not give up


źródło: tumblr.

do you wanna make love to me



w 2013 roku pojawię się w uk. takie postanowienie.

there's no need to tell you twice



jedna z ważniejszych piosenek drugiej połowy tego roku.
Lianne La Havas everyone.

jak używać regularnie kremu do rąk?

Photobucket

Photobucket

Photobucket

postaw go przy komputerze!
ps. dzięki Hex :*

szybciej szybciej

jak zwykle wszystko zostawiłam na ostatnią chwilę. co prawda na zabawie sylwestrowej nie byłam już lata, ale przygotowania do imprezy zaczynam zwykle zbyt późno. jakiejkolwiek.
dzisiaj będę się bawić tu omg ale wieś ale wieś ale wieś
lol

balsamy perfumowane. cherry masaki.

Photobucket

właściwie nie mam zdania na temat balsamów perfumowanych w sensie odperfumowych, ponieważ nie miałam okazji ich używać często. chyba nigdy nie używałam duetu perfumy i balsam z tej serii, a nawet nie wiem czy chciałabym. może powinnam spróbować.
jasne, że używam balsamów, które są perfumowane i tym samym mają jakiś zapach, ale wiecie o co mi chodzi. tej miniaturki używałam do smarowania przedramion, czasami dłoni. nie jest to produkt zbyt nawilżający, ale na pewno zapach na skórze utrzymuje się dłużej niż zapach jakiś innych balsamów po prostu pachnących. czy polecam? jasne, dla Dziewczyn, które lubią pachnieć - spoko. chociaż przeważnie balsamy perfumowane sprzedawane są w zestawach z perfumami. mam rację?
jeśli chodzi o same zapachy Masaki to ja nie znam, zresztą ja się w ogóle nie znam na perfumach. Cherry nie jest dla mnie, ale jedna rzecz, która bardzo mi się podoba to flakony i szczególnie przypadł mi do gustu Shiro ;)


dreamcatcher



źródło: tumblr.

w 2013 roku sprawię sobie taki. zawsze chciałam.

heartbeats.



wersja na dzień.

sposób na ładne podanie deseru. uroczy słoiczek.

nie wiecie gdzie kupuje się takie urocze szkło i takie słomki (rurki:)?
może podawanie deserów w małych słoiczkach byłoby optymalne w kontekście zrzucania dużej masy.
tak, łatwiej byłoby odpuścić deser, ale chyba nie będę mogła się powstrzymać. oou ;)
buziaki dla Słomki :*

źródło: tumblr.
jedyne czym mogłabym zastąpić takie szkło są słoiczki na przyprawy z ikei. jakikolwiek słoiczek się nie nadaje, musi być nieco pękaty. moim zdaniem.

pendrive niebieski hipopotam

Photobucket

so cute.

instagram | twitter | bloglovin'

kalendarz z sowami na 2013 rok. spersonalizowany sowi kalendarz.


wersja gotowa do ściągnięcia pod tym adresem.
można również wybrać swoje ulubione zdjęcia z sowami i spersonalizować kalendarz na 2013 rok.
powyższe zdjęcie jest jednym z dostępnych na myowlbarn.com w ramach projektu Owl Lover 2013 Calendar.

enjoy :)

instagram | twitter | bloglovin'

franz ferdinand



;)

niedziela, 30 grudnia 2012

piękny widok z okna

źródło: tumblr.
podoba mi się okno, kontynuacja podłogi na tarasie, meble nawet też.
widok, wiadomo. mam różne pomysły na widok z okna.
chyba tęsknię za morzem. oh well. kiedyś na pewno.

2013 color of the year pantone 17-5641 emerald

podoba mi się emerald green, nie mam dużo rzeczy w tym kolorze, ale muszę poszukać. zrobię sobie mood board, to będzie taki projekt na pierwszy tydzień roku.
od pewnego czasu mam pomysł na łazienkę (mam dwa pomysły, ale krótko o jednym) w kolorze biało - chabrowo - turkusowym. tylko akcenty kolorystyczne, raczej minimalnie. szkoda, że nie urządzam łazienki w tym roku. chociaż nigdy nie wiadomo ;)













a jak Wam się podoba? jasne, że to tylko kolor roku (jest jeszcze dużo innych kolorów przecież), ale pewnie dużo rzeczy pojawi się właśnie w odcieniu emerald. od kolorówki (lakiery do paznokci!) poprzez ubrania aż do akcesoriów. może jakaś elektronika będzie w takim kolorze.

wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony pantone.com.

z pamiętnika ornitologa amatora..

Photobucket

Photobucket

Photobucket

karmnik czeka na zainstalowanie, już po nowym roku nastąpi przyczepienie konstrukcji do stelaża (balustrady). dokarmiacie ptaki? dokarmiajcie. odpowiedzialnie i konsekwentnie. nie zapominajcie o świeżej wodzie. to towar deficytowy zimą.
ptaki są takie ekscytujące. piękne i potrafią latać.

instagram | twitter | bloglovin'

wyprzedaż -30% sephora. nowe maniac long wearing lipstick

wycieczka do galerii jurajskiej miała być fajniejsza, ale w ostatnim momencie nastąpiły pewne nieprzewidziane wydatki i musiałam sobie odpuścić wyprzedaże. smutno trochę, ale znalazłam jedną rzecz (w kilku interesujących mnie kolorach), której bardzo nie chciałam odpuszczać.
nowe pomadki sephora. są piękne. matowe, półmatowe i perłowe.
chcę więcej! pierwsza z lewej w górnym rzędzie to przepiękna klasyczna czerwień. ostatnia w dolnym rzędzie to też matowa chłodna niby czerwień. ja kupiłam inną, jedną z tych na swatchach.
zgadnijcie którą?

Photobucket
tak wyglądała moja dłoń po zmolestowaniu standu.

Photobucket
zaczęło się niewinnie..

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket
świetne są.

próbowałyście? ja mam jedną z poprzedniej kolekcji i uwielbiam ją. nosi się ją bardzo komfortowo.
chcę więcej zdecydowanie.

cena regularna 45zł, w promocji mniej. wiadomo

sobota, 29 grudnia 2012

wariacja na temat messy bun i warkocza, a nawet dwóch.

Photobucket

warkocze były dwa, ale na zdjęciu ujawnił się tylko jeden.
fryzura jest prosta, dwa niezbyt grube pasma z dołu i z boku głowy splatamy w warkocze - jedno większe w grubszy warkocz, drugie mniejsze w cieńszy. z reszty włosów robimy messy bun, który w moim wykonaniu brzmi o wiele lepiej niż wygląda, no ale robimy jak umiemy jako taki kok i chowamy pod czapkę jak mamy. jak nie mamy to lecimy i kupujemy czapkę, bo bez niej nie mamy elementu zaskoczenia kiedy zdejmiemy nakrycie głowy i oprócz bocznych warkoczy obserwator ujrzy messy bun ewentualnie po prostu kok.
jeśli naprawdę nie mamy czapki, pod którą możemy sensownie schować messiego (see what i did there?), bierzemy kaptur, naciągamy na głowę snood albo po prostu niekończący się szalik (bo nie ma końców, get it? see what i did there? 2).

o, właśnie. w kontekście rzeczy za 30 zł z haemu to ten szalik też kupiłam w haemie, ale już na dziale dla kobiet i udało mi się go kupić tylko dzięki temu, że była na nim zostawiona stara cena z wyprzedaży (która to wyprzedaż już nie trwała, ale cen nikt nie zmienił i były na produktach) i idę do kasy i mówię dzień dobry poproszę. pani ekspedientka, która nie ogarnia mówi 60 zł. ja mówię, ale to jest 50% taniej (a może 30%? nie pamiętam, ale przyjmijmy, że ileśtam). ona mówi aaaaaa, bo już się skończyła ta promocja. a ja mówię, ale na produkcie jest cena, musi mi to pani sprzedać. ekspedientka prychnęła, zrobiła minę pt ty debilko ja nic nie muszę. ja zrobiłam minę pt ty debilko ty nic nie wiesz i mówię chciałabym rozmawiać z kimś, kto może mi pomóc. przyszła niezadowolona kierowniczka i mi sprzedała szalik, no i dzięki temu go mam. dzięki sobie właściwie. chyba Wam już o tym mówiłam...

this is sparta

Photobucket

jest nas trzystu :)
dziękuję za Wasz czas i zaangażowanie.
jesteście wspaniałe!

nie mogłam się powstrzymać, uwielbiam ten film.

foo fighters forever

widziałam renifery świętego mikołaja.

Photobucket

niestety, nie można było ich przytulać ani nawet dotykać. wiadomo, że to stresujące, ale renifery są totalnie magicznymi stworzeniami i mają fajne futro i poroże..

peeling maseczka z glinki białej, cattier gommage argile.

Photobucket

Na moje grudniowe podboje mroźnej północy wybrałam się z minimalnym asortymentem, zawsze wtedy kojarzy mi się we travel light i scena z Lord of The Rings.


Leave all that can be spared behind. We travel light. Let's hunt some orc.

W związku z powyższym, nie zabrałam nic antypryszczowego, a moja twarz została zaatakowana stadem dzikich wyprysków. Dzikie wypryski mają to do siebie, że są wulkaniczne i nie jest łatwo się ich pozbyć. Z braku laku smarowałam się punktowo tym właśnie produktem i efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania.

Przede wszystkim produkt służy do peelingu, jako maseczka też może być stosowany, ale na małym próbkowym opakowaniu nie było nic na temat zostawiania na całą noc. Nie odbarwił mi pościeli jak niektóre inne produkty, a spisał się świetnie. Wysuszył, ale nie przesuszył, złagodził, ukoił i zmniejszył obrzęk. Bomba po prostu. Jak zużyję kilka produktów do przeciwdziałania awariom twarzy to sobie kliknę kilka kosmetyków Cattier (oczywiście, że kilka już mam, ale jeszcze kilka więcej, kilka innych;) Wydaje się być to bardzo równa firma, wszystkie kosmetyki, o których słyszałam albo które miałam okazję przetestować (napiszę niedługo, zwięźle i na temat) są co najmniej dobre. To nieźle wróży, zwłaszcza w dobie coraz większej ilości produktów pt tanio znaczy drogo (bo trzeba kupować następny tani produkt, bo poprzedni/e się nie sprawdził/y).

Ja polecam Wam i sobie. Nie miałam okazji nałożyć sobie jej na dłużej na całą twarz, ale miałam okazję zrobić peeling i potrzymać ją kilkanaście sekund. Efekt był fajny, ale może po jednym razie nie powinnam się zbyt pewnie wypowiadać. Krzywdy mi nie zrobiła.
Biała glinko, lubię Cię. Spotkajmy się jeszcze.

piątek, 28 grudnia 2012

nakrycie głowy carska rosja

w męskim dziale hm znalazłam czapkę, na którą miałam ochotę od dwóch lat. tzn nie tą konkretną, ale w takim stylu właśnie. czapka z mysich cipek można powiedzieć. ja nie wyglądam w niej aż tak feszyn kiedy zakładam ją razem z obszerną kurtką i szalikiem, bo robi się ze mnie buka, ale na zdjęciu wyglądamy razem bardzo optymalnie.

do marynarki i kozaków świetnie, ale musiałoby się zrobić cieplej. jak zrobi się cieplej to na kij mi taka ciepła czapka. hmn. niemniej jednak, ja polecam. jest naprawdę ciepła i ma uchozakrywacze, które można związać na górze.

marzy mi się kapelusz taki piękny granatowy albo bordowy albo taki emerald green, ale kapelusz to tylko jak nie jest zimno, a mnie jest zawsze zimno i zawsze mam chore zatoki. oh well.

Photobucket

Photobucket

Photobucket

czwartek, 27 grudnia 2012

ellie goulding



pamiętam jak usłyszałam starry eyed dawno dawno temu. ona chyba zaczynała tą piosenką.
podoba mi się hanging on. podoba mi się teledysk i jej wokal jest taki właśnie jaki powinien być.

taken

Liam Neesson, Paryż i handel żywym towarem. Bardzo mi się podobał i obejrzę część drugą, chociaż nie wiem o czym mogłaby być, bo mam nadzieję, że nie o tym samym.

Oglądałyście?


wtorek, 25 grudnia 2012

dzień dobry

w często jest ciepło i wieje lekki wiatr. jest sucho. mam ochotę na almodovara.
ostatnie dni były szalone, dużo dużo się działo, dzisiaj jest już trochę bardziej slow motion, ale i tak trochę potrwa powrót do normalności, która jeszcze nie zaistniała.
do końca roku kilka dni. mam internet, mam Wam dużo do opowiedzenia. jeśli nie nastąpi jakaś katastrofa, będziemy widzieć się częściej. chciałabym.
mam nadzieję, że spędzacie ostatni (i każdy) tydzień tego (i każdego) roku w taki sposób, w jaki macie ochotę go spędzać. ja uczę się nowych rzeczy, odkrywam w sobie zaskakujące pokłady rozmaitości i szukam ładowarki do aparatu.

przytulam Was mocno, do zobaczenia :)
stri.

niedziela, 16 grudnia 2012

pupa holographic nail polish 038 swatches

Blogowania przez telefon ciąg dalszy. Od Kataliny (jeszcze nie umiem wstawić linku z poziomu komórki, ale Kat znajdziecie w moim blogrollu) pożyczyłam dwa holo-cuda pupy. Dziś przychodzę z tym różowo-rudawym. W sztucznym świetle wygląda genialnie, naprawdę. W dziennym świetle nie ma co pokazywać ;)

Alright. Mamy bazę Barbra Pro, o której pisałam ostatnio. Fajna jest, polecam. Mamy 2 warstwy Pupy, warstwy są cienkie i dzięki temu szybko wyschły. Możliwe, że dokładnie nałożona jedna grubsza/normalna na bogato warstwa dałaby radę. Na to Seche Vite Dry Fast Top Coat my love.

Pozdrawiam Was z Gdańska. Niedługo wrócę na poważnie, już się nie mogę doczekać :)

Stri.

poniedziałek, 10 grudnia 2012

china glaze winter berry swatches.

china glaze, winter berry jest ciekawym kolorem z dwóch powodów. po pierwsze dlatego, że w sztucznym świetle (na mnie) wygląda nie aż tak bardzo ciekawie w kontekście mojego odcienia bladości skóry, ale - po drugie - w świetle dziennym wygląda obłędnie. obłędnie. ta czerwień jest bardzo kobieca i przynosi mi dużo radości. w dzień. użyłam lakieru podkładowego, o którym pisałam wczoraj i seche vite fast drying top coat jak zwykle.
czerwone paznokcie tematem przewodnim grudniowo-świątecznych dni. czemu nie ;)

winterberry
china glaze, winter berry w sztucznym świetle bez lampy

chinaglazewinterberry-2
china glaze, winter berry w sztucznym świetle z lampą

chinaglazewinterberry
china glaze, winter berry w dziennym świetle

thebottles
podkład barbra pro, china glaze winter berry w roli głównej i oczywiście seche vite.

krk

gdzie wszystko się zaczęło.

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...