czwartek, 14 lutego 2013

catrice le hollywood's fabulous 40ties c02 holly rose wood swatches

 photo 120_PANA6_zps2b864a34.jpg

Ten lakier to perełka w mojej kolekcji. Jest naprawdę piękny, po jednej warstwie kryje świetnie - gdybym się przyłożyła nie musiałabym dodawać drugiej (chociaż ja zawsze dodaję drugą). Lakiery Catrice są jednymi z moich ulubionych, na pewno będę je wrzucać do koszyka częściej. Widziałam promocję w Superpharm na lakiery Essie (buy one get one 50% off) i pomyślałam sobie "Tak, tak kupię wszystkie", ale później stwierdziłam, że jednak nie kupię ani jednego, bo wcale mnie Essiaki nie zachwycają. Gdyby kosztowały tyle, co Catrice może bym się zastanowiła, ale nie kosztują, więc się nie będę zastanawiać.
W Catrice bardzo lubię pędzelki - szerokie i pokrywające dużo płytki. Nie wszyscy lubią, ja bardzo.

Holly Rose Wood to chłodny róż, bardzo elegancki i stonowany. Naprawdę jest piękny.

 photo 120_PANA7_zps74444494.jpg

 photo 120_PANA8_zpsccf85fe8.jpg

 photo 120_PANA9_zps4fd9fd11.jpg

Macie coś z tej limitki? Jesteście zadowolone z lakierów Catrice?

23 komentarze:

  1. Fajny kolorek dzięki temu, że jest trochę 'brudny; :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie lubię lakierów catrice, bo na mnie krótko się trzymają. ale przyznam, że ten odcień jest bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zupełnie tego nie zauważyłam. Może to przez Seche?

      Usuń
  3. Ślicznotek :) Ja mam tylko jeden lakier z catrice i żadnego z essie :P Dziś widzałam na ulotce tę promocję, ale poza wzruszeniem ramionami nie wywołała u mnie żadnej reakcji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeden z essie i kilka..naście? z Catrice.

      Usuń
  4. Rzeczywiście, bardzo ładny kolor. Gdybym go jeszcze dorwała... ;)
    Nie mam żadnego lakieru Catrice. Pamiętam, że miałam jeden, głowy mi nie urwał i się zraziłam. Nawet już nie wiem, jaki miał kolor. Chyba jednak dam im jeszcze szansę, bo mają naprawdę ciekawe kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę mają ciekawe kolory, szczególnie w limitkach. Ja na Twoim miejscu rozejrzałabym się w Naturach podczas wyprzedawania. Ja kiedyś w Naturze w Warszawie w Śródmieściu znalazłam Beam Me Scotty, a było chyba rok po tej limitce.

      Usuń
  5. Bardzo kobiecy, aż dziw bierze, że nie skusiłam się na żaden lakier z tej limitki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja skusiłam się na dwa i nie żałuję :)

      Usuń
  6. No fakt. Tak jak różu nie lubię, tak ten mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest taki róż-róż. Robi wrażenie. Ja nie lubię takich odcieni tak bardzo - Słomka, to tak, ale ja średnio.. no, ale ten mnie ujął i musiałam.

      Usuń
  7. No patrz, walentynko, a ja właśnie pomalowałam red butlerem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam kilka :D i TEN jeden od Ciebie, taki specjalny, że mrauuuuu! Mam go właśnie na paznokciach a jutro pójdziemy do Hebe :)
    O tak!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam szminkę, Red Butler. Mam i lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie mogłam się nie ograniczać do lakieru w tym odcieniu.

      Usuń
    2. Trzeba brać jak dajo (nawet za pieniądze), następnym razem będziemy wiedzieć.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...