niedziela, 24 lutego 2013

trzy dni: niedziela

dzisiaj będzie o jutrze. i nie tylko.

jutro będzie dzień rozluźniająco-stresujący, ale stresujący w takim dobrym, motywującym znaczeniu, bo mam jutro test "pracę domową" do wypełnienia i jeszcze nie przeczytałam tekstu, ani nie przesłuchałam wykładu. materiału jest na kilka godzin, więc będzie interesująco.

widzę się za to z Hex :D i będziemy robić lans po galerii jurajskiej. za każdym razem jak myślę o galerii jurajskiej, myślę o jurassic park i dinozaurach. moim ulubionym dinozaurem jest triceratops.

spać mi się chce.

jest kilka produktów, o których chciałabym Wam napisać. zaczęłam używać wielu nowych produktów. zarówno w pielęgnacji, jak i w makijażu. niektóre kosmetyki zapowiadają się naprawdę fajnie i mimo, że to dopiero pierwsze wrażenia - chciałabym Wam o nich coś opowiedzieć.

z nowych rzeczy - rozdwajają mi się paznokcie. próbuję nail teka, ale nie wiem. może to brak witamin. nie jem owoców.

ze szklanek (brzydkich, które kiedyś mi się podobały, ale już mi się nie podobają) zrobiłam świeczniki. nic odkrywczego, ale postanowiłam w ogóle już nie inwestować w tealightowe świeczniki. lubię jak coś jest duże i chroni zarówno mnie od ognia jak i ogień przede mną.

miałam kremować dzisiaj włosy, ale nie wiadomo czy to się wydarzy. może się wydarzy.

po każdym myciu wcieram joannę. wcieramy z anwen.

nie zrobiłam modnych gumek, może kiedyś (sobie kupię).

mam ochotę na battlestar galactica, grę planszową.

książki ułożyłam kolorystycznie, jestem niesamowicie podekscytowana tym faktem.

muszę kupić jakieś pudełka, w które mogłabym powsadzać kosmetyki, które stoją w łazience. przecież masz tyle pudełek stri - powiecie i będziecie miały rację, ale na parapecikach w łazience nie ma dużo miejsca i moje pudełka się tam nie mieszczą na głębokość, nie da się. coś wymyślę.

dobry wieczór, dobranoc.
udanego tygodnia,
mam nadzieję, że będzie wspaniały.
trzymam za Was kciuki, pamiętajcie, żeby zrobić sobie jakąś przyjemność.

buziaki,
stri.

31 komentarzy:

  1. ps. chciałabym, żeby któryś mój (może następny) makijaż był bordowy i żeby było widać kolory. bordowy naprawdę podkreśla zieloność moich oczu, które są brązowe. sztuczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, tak rozmyślałam, czym podkreślić swoje zielone tęczówki - i mam! Jutro stawiam na bordo :)

      Usuń
    2. A wpis swoją drogą przyjemnie się czyta, fajnie tak wniknąć na chwilę w życie drugiej osoby ;)

      Usuń
    3. Podkreślaj śmiało :) Ze swojej strony polecam chociażby kredkę. Ja użyłam Golden Rose Emily Waterproof (nie sprawdzałam) w odcieniu 108.

      Cieszę się, zapraszam do wnikania i odnajdywania się razem ze mną w prostych czynnościach :)

      Usuń
  2. Zapomniałaś mnie przytulić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja tu mam smuteczek :(

      Usuń
    2. Pomyśl, że niebawem pojedziesz tam do Stri i smuteczku nie będzie ;)

      Usuń
    3. Przytulam Cię przecież Krabiku :) :*

      Kat, szykuj się też. Nie ma opcji - Ty się też tutaj meldujesz, do końca lata daję Ci czas (i sobie, żeby kupić materac;))

      Usuń
    4. Ok, gdzieś tam około lata moge się zurlopić i przyjechać ;)

      Usuń
  3. Jesteś jedną z niewielu osób które ekscytują się na myśl o kolorystycznym ustawieniu książek. Po prostu Cię uwielbiam :***
    Ciekawi mnie ten test.
    Ja mam jutro spotkanie z klientem i prezentację, więc też mam stresa ;) Ale spoko, obie damy radę :* Pozdrów Hex ode mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, pozdrowię.

      Trzymam kciuki za spotkanie i prezentację. Fajnie jest poczuć dreszczyk(i) emocji.

      Test jest w ramach kursu, który realizuję na MITx, czyli 14.73x The Challenges of Global Poverty. To są takie studia, tylko, że online. Tyle, że nie studia, a wybrane kursy. Są bezpłatne i wymagające, aczkolwiek do ogarnięcia. Tylko, że w tym tygodniu olałam i mam mega zaległości. Na ten kurs poświęcam kilkanaście godzin tygodniowo - wszystko to muszę zrobić jutro. I "zdać" test.

      Na pewno napiszę coś więcej, bo taka forma uczenia się jest dla mnie w tej chwili najbardziej optymalna. Polecam, są bardzo różne tematy i na różnych uczelniach. Ja bym chciała coś z Harvardx :D

      Usuń
    2. A, o i jeszcze miałam napisać, że dziękuję Ci bardzo. Ja Ciebie też uwielbiam :D :* I tęsknię!

      Kolorystyczne ustawienie było moim małym marzeniem od bardzo dawna, ale to nie jest takie proste - trzeba mieć kolorowe książki im więcej tym lepiej, trzeba mieć ładny regał najlepiej albo wnękę podłużną i trzeba mieć kilka godzin :)

      Mogłabym zrobić zdjęcia i wrzucić na instagram (gdybym miała) albo zrobić post "inspiracje", bo to wygląda naprawdę świetnie i tak pro jak ze zdjęć ludzi z ładnymi życiami.

      Usuń
    3. Post z inspiracjami byłby fajny :) Tak jest! :) Podoba mi się ten pomysł i bede się stanowczo dopominała takowego :D

      Usuń
  4. Ja nie znoszę poniedziałków. Oswajam jedynie malowaniem paznokci i innymi mazidłami. Z paznokciami to samo, chyba instynktownie bojkotuję owoce i świeże warzywa zimą - w rezultacie mam tak rozdwojone paznokcie, jakich nigdy u nikogo w życiu nie widziałam. Faaak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Maseczka ratuje sytuację :)

      Tak, bojkotujemy, bo one smakują niezbyt dobrze jednak o tej porze roku.

      Usuń
    2. Czekamy na rzodkiewki ;)

      Usuń
  5. och, ułożyłaś książki kolorystycznie. sweet :)

    ucałuj Hexx ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ucałuję :) :*

      Ułożyłam. Może nawet zrobię zdjęcia, jestem bardzo dumna z siebie :)

      Usuń
  6. po takie zdania tu przychodzę: miałam kremować dzisiaj włosy, ale nie wiadomo czy to się wydarzy. może się wydarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, że dajesz mi znać.

      a w końcu nakremowałam, ale jeszcze nie wiem co o tym sądzę. było przyjemnie.

      Usuń
  7. Dzisiaj też układałam książki :)Rozmiarami i kolorami, jakieś takie nierówne stały ;D Park Jurajski lubię, a mój ulubiony dinozaur to tyranozaur. W zasadzie tylko z tego powodu:

    http://dailypicksandflicks.com/wp-content/uploads/2013/02/When-youre-upset-just-imagine-a-T-Rex-making-a-bed.jpg

    ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak tak, rozmiarami i kolorami :)

      trolololo. jaki słodziak :D

      Usuń
  8. Też lubię kolorami, ale w Warszawie mam za mało książek żeby się w ogóle w to bawić. W domu moim najprawdziwszym najpierwszejszym ładnie taka konfiguracja wyglądała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie to jest problem. ja mam teraz wszystkie moje książki. miałam ich tak jeszcze z 2/3 więcej, ale porozdawałam i pozostawiałam w różnych miejscach.

      Usuń
  9. mi ta galeria przynosi to samo na myśl, ale ulubionego dinozaura nie mam;p

    książki kolorystycznie bomba - szkoda, że mam ich tak mało i właściwie większość w ciemnych barwach:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam problem z układaniem i w pewnym momencie myślałam, że pójdę, kupię papier i obłożę okładki :D jedną mam półkę totalnie czarnych książek.

      Usuń
  10. Łaaaa, w domu miałam książki poukładane kolorami, to tak genialnie wyglądało! Tym bardziej, że wprowadziło to odrobinę porządku do mojego chaosu i już nie było tak prowokująco do zawrotów głowy. Tutaj nie mam za dużo książek, ale to nie znaczy że nie czytamy. Rotacja jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam porządek, ale nie umiem tego stanu utrzymać. Ostatnio nie czytam tyle ile bym chciała. Właściwie chyba nigdy nie czytamy tyle ile byśmy chcieli.

      Usuń
    2. AHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA, ale ze mnie frajer, dwa komentarze wyżej już się odzywałam pisząc to samo :D Ale widzisz: nie kłamałam!

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...