niedziela, 31 marca 2013

catrice 800 heavy metallilac swatches

Dzień dobry!

Jak się dziś czujecie? Ja lekko dramatycznie, ale wizualizuję szybkie wyzdrowienie. Może coś mi z tej wizualizacji wyjdzie. Trzeba myśleć pozytywnie. Dzisiaj, jak w temacie - Catrice i lakier do paznokci.

Nowości Catrice powoli wchodzą do drogerii w całym kraju, o limitkach pisałam w poprzednich postach i napiszę jeszcze w jednym. Teraz natomiast chciałabym Wam przedstawić starą wersję lakieru numer 800 Heavy Metallilac. Sama pewnie bym go nie kupiła, bo wydawało mi się, że jest totalnie chłodny. Jakże się myliłam, ale o tym za moment. Dostałam go w prezencie razem z fioletową pomadką, którą pokazałam Wam z zewnątrz wczoraj, a którą mam zamiar dziś obfocić jak tylko wyjdzie słońce i pokazać jak się prezentuje na skórze/ustach.





 photo fsc_Ultimate_Nail_Lacquer_12_CATRICE_COSMETICS_zps12b40a63.png
Trzeci od lewej w przedostatnim rzędzie to nowa wersja.
Nowa wersja lakieru ma nowy numer i nową nazwę (duh) - 31 Even More Heavy Metallilac bardzo mnie ciekawi, ale zanim zdecyduję się na którąś z nowości, może najpierw pokażę Wam tytułową emalię (zawsze chciałam użyć tego słowa. Idalia czasem go używa, więc postanowiłam zgapić i to jest - emalia. Emalia kojarzy mi się z tymi takimi kubkami czy naczyniami emaliowanymi. Nawet fabryka była/jest gdzieś w Polsce..)

O właściwościach lakieru mogę powiedzieć tyle; jedyną jego wadą jest to, że zostawia widoczne smugi/pociągnięcia pędzelka. Można z tym walczyć stosując top, ale tracimy wtedy satynowość wykończenia. Ja się tym nigdy nie przejmuję, bo nie mogę żyć bez SV, ale gdyby ktoś był wyznawcą zasady "wykończenie ponad wszystko" - ta informacja pewnie go zainteresuje.

Wysycha szybko, na zdjęciach mam 2 warstwy przy których osiągnęłam absolutne krycie. Kosztuje 10 zł, ale teraz pewnie znajdziecie go na wyprzedażach, bo z tego co rozumiem nowa wersja zastąpiła starą.

Moje zdjęcia prezentują lakier w świetle dziennym, wtedy wygląda on bardzo chłodno i jasno. Mnie nie zachęcił. Dopiero w świetle sztucznym wychodzi z niego ciemny, głęboki fiolet ślicznotek. Mój aparat w świetle sztucznym zwariował, dlatego zdjęcie lakieru w "ciepłym sztucznym cieniu" jest ciemne. Mam jednak nadzieję, że oddaje drugie oblicze lakieru.

 photo chmlprosteczynnosci_zps9f884c41.jpg

Butelka ze wszystkich stron.

 photo chmprosteczynnosci_zps943b604a.jpg

W świetle dziennym.

 photo c800prosteczynnosci_zps52f7ac14.jpg

W słońcu.

 photo jjprosteczynosci_zps293baf9d.jpg

W sztucznym świetle.

 photo tbprosteczynnosci_zps1d36ef35.jpg

I jeszcze pędzelek

Lubicie takie zmieniające się odcienie? Muszę Wam powiedzieć, że do tej pory stroniłam. To była (i jest) raczej domena Słomki, ja lubię mocne ostre jednolite kolory, ew brokat, drobinki, glassflecki.. ale ten podbił moje serce totalnie. Bardzo mi się podoba szczególnie w sztucznym świetle. Jest gorący, przyjazny i fioletowy.

28 komentarzy:

  1. Ja cały czas stronię.. A fiolety uwielbiam ❤
    Jest świetny! w każdym świetle inny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię fiolety, jednak na ten odcień się nie skusiłam, a to ze względu na to, że wydał mi się zbyt ciepły. Ciekawa jestem jak będzie prezentował się jego następca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem ciekawa. Wydaje mi się, że powinien być mocniejszy i cieplejszy, ale to tylko moje gdybanie.

      Usuń
  3. O, a ja za takim wykończeniem nie przepadam. Miałam kiedyś dwa lakiery, jeden z Catrice, jeden z Essence, o takim właśnie wykończeniu i niejednoznacznym kolorze. Ja wolę kremy, ewentualnie delikatne shimmery lub glassflecki.
    No i fiolet to nie moja bajka :/

    btw, stri, Ty weź główkę unieś wyżej - zobaczysz, pracę znajdziesz :) ja nie wierzyłam, że znajdę i bam - jest :D a w temacie choróbska, to pomyśl, że Cię to wzmocni (wiem, że to takie banalne, gupie wręcz gadanie, ale to prawda :))

    Wesołych, stri :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę unieść. Bam brzmi dobrze. Ostatnio nie chorowałam przez miesiąc, był to niesamowicie dobry miesiąc :) Niestety, jestem nieodporna na świat.

      Ja też tak wolę, chociaż fiolet love, ale przez Słomkę mi padło na mózg i teraz mi się podoba to, co Ona lubiła jak przebywałyśmy ze sobą często.

      Teraz, ze względu na Często, zbyt często już nie przebywamy, ale duochrome na paznokciach mnie nieco do Niej zbliża.

      So freaking cute.

      Usuń
  4. nie przepadam za takim wykończeniem ani za kolorem fioletowym na paznokciach, więc nie przypadł mi do gustu:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, rozumiem.
      Fajnie, że lubimy coś innego. Różnorodność's alright.

      Usuń
  5. ładny, choć chyba nie do końca mój kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I get it. Mój też nie, zupełnie nie.. ale mnie zbliża do Kogoś bliskiego, więc jest okay.

      Usuń
  6. No patrz, a mnie właśnie wzięło na mono. Ror :)
    Tęsknię, Kruszynku :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ror na całego.
      Bąbelku :*
      Za mało dzisiaj wypiłam, muszę nadrobić.

      Wody, w razie jakby ktoś nie w temacie to przeczytał.

      Usuń
  7. Jak Ci pisałam ostatnio, lakiery z Catrice mnie nie kuszą ;) Ale kolor ma fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słomkowy nieco :)
      Trzeba Cię nawrócić na Catrice ;P Tzn wiesz, nie polecałabym Ci ich gdybym nie miała z nimi dobrych doświadczeń ;D

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Rozumiem, dla mnie też był taki sobie, ale jest to Ważny odcień, więc nałożyłam, a później się okazało, że jest ciepły w odpowiednich warunkach :)

      Usuń
  9. Fajnie wygląda, aczkolwiek od jakiegoś czasu nie przepadam za takimi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Wygląda na żywo lepiej niż na zdjęciach, tak myślę.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. To prawda, chyba też dlatego go polubiłam.

      Usuń
  11. interesujący i zaskakujący w zależności od padania światła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo się z nim dzieje i jest na co patrzeć, to na pewno :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...