poniedziałek, 22 kwietnia 2013

decubal shower and bath oil - z perspektywy skóry atopowej

To jest moja recenzja produktu do pielęgnacji ciała Decubal z linii BASIC (pielęgnacja codzienna), SHOWER and BATH OIL - olejek pod prysznic i do kąpieli, bezzapachowy/grejpfrutowy. Więcej pielęgnacyjnych recenzji mojego autorstwa znajdziecie tutaj. Więcej recenzji produktów Decubal dostępnych jest tu. Post wprowadzający, gdzie poruszyłam kilka ogólnych kwestii dotyczących tych kosmetyków znajduje się tu. Zacznijmy :)

 photo decubalolejekprosteczynnosci_zps4988ac8d.jpg
Paproszki są na moim tle, nie na Twoim monitorze. So sorry.

Zawartość substancji lipidowych to 66%.
Produkt ma pojemność 200 ml.
Cena regularna wydaje się oscylować w okolicach 30 zł.

Składniki (INCI): MIPA-LAureth Sulfate, Caprylic/Capric Trigyceride, Cocamide DEA, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Ethylhexyl Stearate, Ricinus Communis Seed Oil, Laureth-4, Propylene Glycol, Polyglyceryl-3, Caprylate, Aqua, Tocopherol, Bisabolol,  Tocopheryl Acetate, Citric Acid

Bardzo przyjemny olejek do kąpieli/pod prysznic. Nie pieni się, nie wysusza skóry, ale też jej nie oblepia (co jest bardzo istotne - oczywiście, że w jakiś tam sposób się przyczepia do skóry, ale nie jest to męczące i nie skutkuje np brudnymi ubraniami). Nie wiem czemu wielu producentów kosmetyków targetowanych do skóry suchej, uważa, że dobrym pomysłem jest zostawianie przez ich kosmetyki warstwy oleju na skórze. To nie jest dobry pomysł. Nawilżanie i natłuszczanie nie polega na oblepianiu skóry warstwą oleju. W tym przypadku jest okay. Olejek ma konsystencję lekkiego olejku (duh), nic nadzwyczajnego. W tym wypadku im prościej, tym lepiej. Zauważyłam zdecydowaną poprawę stanu mojej skóry po prysznicu/kąpieli - jest zmiękczona, nawilżona w tym sensie, że nie jest wysuszona (a to już coś) i nieco ukojona (chwilowo, bo oczywiście muszę sięgnąć po balsam, ale ja używam emolientów codziennie, jak każdy atopowiec). Sprawdził się przy pielęgnacji mojej popękanej, pokrytej rankami, strupkami skóry. Nie miałam sączących się ran, ale zawsze się coś znajdzie, na co trzeba uważać. W pewnym momencie nawet się poparzyłam - zalewałam herbatę i wylałam na stopę wrzątek i mycie tym produktem nie było problemem. Była to jednorazowa sytuacja, więc nie testowałam go regularnie naruszając sobie skórę gorącą cieczą, ale pomyślałam, że warto o tym wspomnieć. Wyobrażam sobie, że przy reakcjach alergicznych też może być ratunkiem. Mam nadzieję, że nie będę musiała go używać na pogryzienia owadów, ale obawiam się, że tego nie uniknę. Dam Wam znać :)

Świetnym pomysłem jest dołączenie do produktu saszetki z esencją zapachową - ja jej nie użyłam, bo nie potrzebuję zapachu w produkcie do mycia i nie chciałam ryzykować, że mnie uczuli albo będzie drażnił. Porównując go do odpowiedników z innych aptecznych marek, mogłabym go określić jako podobnie wydajny. Czy jest on wydajny czy nie - każdy musi zdecydować sam. Tzn mam wrażenie, że wiele osób używa go każdorazowo więcej niż potrzebuje. Piszę o tym, bo w wielu recenzjach spotkałam się z tym zarzutem. Moim zdaniem trzeba nauczyć się korzystać z kosmetyków o konsystencji olejku. Czasami pomagają gąbki, czasami myjki, szmatki czy jakieś inne akcesoria do mycia, czasami wystarczy mieć porządnie zmoczoną skórę. Na pewno wartym zapamiętania jest fakt, iż olejki się nie pienią. To może być zaskakujące

Opakowanie olejku wystarczyło mi na ponad 2 miesiące, co uważam za normalny wynik. Jako osoba chora na azs, unikam długich spotkań z wodą. Uwielbiam wodę i bardzo lubię się ogrzewać w ten sposób albo wylegiwać w wannie.. tzn lubiłabym, gdyby moja skóra się wtedy nie buntowała. O, może inaczej. Kiedyś lubiłam bardziej. Później azs uderzyło i już nic nie było tak samo. W związku z powyższym, moje oczyszczanie ciała optymalnie polegałoby na szybkim zmoczeniu się, namydleniu i spłukaniu. Poza tym mam wannę i biorąc w niej prysznic muszę się układać w niewygodnych pozycjach, co mnie frustruje, więc też skłania mnie to do przyspieszenia tempa zabiegów pielęgnacyjnych i przeniesienia się w miejsce, gdzie nie jest tak ciasno ;)

Samo opakowanie produktu to bardzo poręczna plastikowa butelka z sensownym korkiem na kliknięcie - produktu nie wylewa się za dużo, nie ma problemu ze spłynięciem olejku na żadnym etapie użytkowania i bez względu na to ile go jeszcze zostało. Poza tym, że jest funkcjonalna, jest też ładna, ale większość dermokosmetyków jest ładnych, bo nie mają niefortunnie pstrokatych opakowań.

Podsumowując, polecam osobom żyjącym z atopowym zapaleniem skóry, osobom z suchą skórą, zniszczoną, pokrytą ranami, po zabiegach depilacji, poparzeniach (jeśli możecie moczyć ranę) i ze skórą przesuszoną. Jeśli dokucza Wam przesuszenie sezonowe, na skutek poparzeń słonecznych itd na pewno delikatny olejek nie zrobi Wam krzywdy. Cenowo nie przedstawia się źle, biorąc pod uwagę możliwe promocje (zestawy i nie zestawy;) oraz wydajność.


 photo szprosteczynnosci_zpsedb50479.jpg


Porównać ten produkt mogłabym np do oliwki myjącej LIPIKAR ze stajni La Roche-Posay albo olejku Emolium. To jest coś w tym rodzaju, być może mniej składowo, ale jeśli chodzi o efekty jest bardzo podobnie. Ja mam już kolejne opakowanie, może tym razem się odważę i dodam saszetkę zapachową.. jeszcze nie wiem ;)

Wiem, że wiele z Was miało okazję go próbować. Co sądzicie?
Jeśli macie jakieś pytania, śmiało zadawajcie je w komentarzach. Prędzej czy później uda mi się odpowiedzieć. Blogowania na komórce jeszcze nie udało mi się opanować, ale może kiedyś..
Pozdrawiam Was serdecznie,
Stri.

11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Owszem :)

      Oliwka Lipikar pachnie lekko, ci nie każdemu musi odpowiadać. Tutaj nie ma tego problemu :)

      Usuń
  2. czasem dopadaja mnie rozne suchosci na twarzy i ciele, wiec po Twoich slowach, produkt wydaje sie byc wartym uwagi, ale nie jest mi z nim po drodze, bo w UK znalazlam marke Decubal tylko na recepte (nawet nie jestem pewna, czy to ten sam producent)

    OdpowiedzUsuń
  3. CIEKAWA sprawa ups caps lock. Może z Pl sprowadzisz albo przewieziesz.. Produkt jest solidny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe, nigdy nie stosowałam czegoś takiego. Może trafi się w paczce, to bym mogła przetestować:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie uzywalam niczego firmy Decubal:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam aż tak wymagającej skóry jak Ty, ale dobrze działający kosmetyk zawsze wart jest docenienia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! :) zwłaszcza jeśli jego cena nie powala i nie przytłacza.

      Usuń
  7. to chyba ja się skuszę jak już skończę produkt który mam do mycia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...