środa, 10 kwietnia 2013

kupiłam jedną rzecz w rossmannie haul

Hej :)

 photo P1210701_zps3d1c97bb.jpg

Jeśli podróżuję albo kręcę się po mieście skazana na korzystanie z toalety, której nie mogę odkazić właściwie zawsze mam ze sobą różne produkty sprzyjające zachowaniu higieny, również intymnej. Tym razem postawiłam na chusteczki do higieny intymnej Facelle intim. Wypatrzyłam je u którejś z Was, więc jestem ciekawa czy u mnie też się sprawdzą. Oby. Nie mam ulubionych chusteczek tego typu.. no, może Lactacyd. Kosztowały ok. 3 zł, nie pamiętam.. W opakowaniu znajduje się 20 sztuk. Wygląda na to, że mają alantoinę i ekstrakt z.. nagietka? Yy.. Jest też wersja podróżna, ale w tej samej cenie, więc nie wydały mi się atrakcyjne.

Używacie takich produktów, macie swoich ulubieńców? Dajcie znać, jestem ciekawa. Nikt nie dzieli się ze mną takimi informacjami. Chętnie się dowiem :D

Alright, pierwszy dzień pracy dobiega końca. Tyle emocji! Jestem ciekawa jak mi poszło.
Dzień dobry, buziaki!
Stri

29 komentarzy:

  1. Ja zazwyczaj używam chusteczek dla maluszków z Biedronki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chusteczek dla maluchów używam do ścierania swatchy jak jestem w domu. Takich wilgotnych zwyczajnych używam na mieście do tego samego ;P

      Usuń
  2. Ja na lato zazwyczaj się w takie zaopatruję ale ulubionych nie mam. Zazwyczaj są to dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale tak do torebki? żeby zmywać lody z nadgarstków jak stopnieją w słońcu i się nie zorientujesz? ;)

      Usuń
  3. Dlaczego prowokujesz różne osoby do różnych wilgotnych komentarzy... ;)


    Ja noszę mokre chusteczki (chciałam napisać kurteczki) po to, żeby ścierać sobie swatche, bo się zawsze ubabrzę, jak wlezę do jakiejś drogerii. Ostatnio kupiłam takie za 89 groszy w lidlu, ale nie wiem, jakie są. No i dostałam intymne do podpasek, bo była promo w rossmannie. Też nie wiem, jakie są.
    Taka jestem knwoledgeable.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale widzę, że Ty też jesteś, Ty RUMIANKU, Ty ;P

      Usuń
    2. Rumianek, that's the word! :D

      Usuń
  4. ja z chusteczek do higieny intymnej korzystam bardzo rzadko, niespecjalnie lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię, ale jak jestem w sytuacji awaryjnej (nigdy nie wiadomo) to się przydają. Ja nie lubię ich nosić w torebce, bo mi zajmują miejsce ;P

      Usuń
  5. ulubionych nie mam, zazwyczaj kupuję te, które aktualnie są na promocji. ot, żadna filozofia. za to ulubieńców w tej kwestii do rąk mam, z lidla. wersja melon. w promocji niecałe 90gr. lubię je bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę dorwać melona. Ja w Lidlu robiłam zakupy prawie każdego dnia jak mieszkałam w Gdańsku, teraz mam Lidla po drugiej stronie miasta i ubolewam :(
      Tęsknię!

      Usuń
  6. W PL zawsze używam chusteczek Cleanic. Mają kilka wersji do wyboru, z tego co pamiętam: nagietek, rumianek, babka lancetowata.. Mają bardzio przyjemne zapachy.
    Tutaj używam Summers Eve. Najbardziej lubię w nich to, że każda jest osobno zapakowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Cleanic kiedyś były w promocji i kupiłam wszystkie, to było jakoś latem chyba jak pracowałam jako digital coach przy Euro i to był higieniczny koszmar. przydały się.

      Ja też lubię jak coś jest osobno zapakowane, to bardzo fajne :)

      Usuń
  7. Używam zwłaszcza w podróży ja również jak koleżanka wyżej polecam Cleanic

    OdpowiedzUsuń
  8. Wersja mini jest dosłownie mini, bo nie tylko mniej chusteczek ale i o połowę mniejsze hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj sobie wyciągnęłam jedną i patrzę, a ona jest taka duuuuuuża i taka mokra :D

      Usuń
  9. W podróży zawsze się przydają. Ja najbardziej lubię te do pupek niemowląt, bo są (chyba) najbardziej łagodne.

    Powodzenia w kolejnych dniach pracy :* Ja też się wdrażam do nowej i póki co padam ze zmęczenia i małego przerażenia, że mój maleńki rozumek nie ogarnie natłoku nowych informacji... grrr... trza się spiąć! Do pionu! Aye!

    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pupki niemowlaków faktycznie wskazywałyby na dużą łagodność produktu. Ja sobie takimi ścieram swatche w domu.

      Dzięki. Ja padam trochę, ale natłoki informacji niestety nie mam jeszcze. Chciałabym się dużo nauczyć albo przynajmniej nie stracić czasu. Będzie dobrze.
      Buziaki buziaki przytulenia i w ogóle :*

      Usuń
  10. ja te husteczki kupuje non stop- sa bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze mam w torebce, używam ich do wszystkiego, w zależności od potrzeb ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uniwersalność jest największą zaletą :)

      Usuń
  12. aż ciężko uwierzyć, że kupiłaś tylko jedną rzecz;p hehehe

    miałam je kiedyś - tak mi się wydaje, ale szału nie było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Trudno uwierzyć, ale to prawda ;)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...