piątek, 5 kwietnia 2013

marcowy haul: alterra, lily lolo, opi

Dzień dobry :) Mam dla Was marcowy haul.. coś w tym rodzaju :)

 photo alterraprosteczynnosci_zps2e9dadc7.jpg

Krem na dzień brązujący do cery mieszanej i normalnej, brzoskwiniowy wypatrzyłam u Bogusi na wyprzedaży. Ciepłe miesiące zawsze mijają mi na kremach tonujących, więc nie wyobrażam sobie nie mieć przynajmniej kilku :) (Czemu kilku, dlaczego jeden nie wystarczy? Nie wiem, nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie inaczej niż argumentując w kierunku rozmaitych wykończeń i kolorów) Chciałam wypróbować go już w zeszłym roku, ale się powstrzymałam. Na pewno będę z niego zadowolona.

 photo llprosteczynnosci_zps0d602423.jpg

Druga rzecz z wyprzedaży u Bogusi. Lily Lolo mineral bronzer w kolorze South Beach był na mojej małej mineralnej wishliście od dawna. Bardzo chciałam upolować go w słoiczku, a nie w woreczku strunowym. Chciałam, no i mam. Jest bardzo ładny, napiszę o nim więcej.

 photo loccitaneprosteczynnosci_zps9d5526f4.jpg

Na temat współpracy z L'Occitane napisano tak wiele, że ja dodam od siebie tylko tyle - zadziwia mnie to, w jaki sposób L'Occitane podeszło do całego przedsięwzięcia. Jestem bardzo ciekawa co wydarzy się dalej. Wspomnę tylko, że jest to pierwsza przesyłka, która do mnie dotarła - poprzednia/e, o ile w ogóle były, zabłądziły po drodze. Pewnie dlatego, że firma nie zdecydowała się nadać ich jako przesyłki polecone/rejestrowane. Doprawdy, zadziwiające. Napiszę Wam coś więcej na temat konsystencji jak miniaturki bestsellerów dobiegną końca. Jak widzicie, na zdjęciu mam 30ml krem do rąk i krem do stóp. Miniaturkę kremu do rąk i kremu do stóp kupiłam w Glossyboxie, większy krem do rąk dostałam od Simply na gwiazdkę. Dziękuję Kochana, zawsze jak go używam myślę o Tobie :*
Jak można wywnioskować, 10ml kremu do rąk już zużyłam. Krem grzybowy do stóp też już prawie prawie.

 photo essencebpfprosteczynnosci_zps73152fd7.jpg

Essence nail art peel off base coat w założeniu miała być tym łatwo odrywającą się bazą. I teraz tak. Użyłam jej 2 razy i jestem nieco zaskoczona. Nie działa tak, jak chciałabym, żeby działała - niefortunne, aczkolwiek wciąż delikatnie uderzenie w nieodpowiednie miejsce poskutkowało odejściem lakieru razem z bazą. Pomyślałam - no okay, muszę uważać, to była moja wina, ale fajnie, że tak łatwo schodzi. Później, kiedy już chciałam zdjąć lakier z paznokci wydarzyła się rzecz następująca: część paznokci "puściło" i wszystkie warstwy odeszły bardzo płynnie, nie pozostawiając wątpliwości, że baza działa zgodnie z ideą bazy peel off. Niestety, część paznokci w ogóle nie chciała się zedrzeć (bo zdjąć to w ogóle nie chciała się), więc dłubałam, dłubałam i w sumie wyszło tak samo jak gdybym chciała oderwać sobie lakier położony na bazie jakiejkolwiek, wcale nie peel off. Zobaczymy, mam nadzieję, że nauczę się używać tego produktu w sensowny dla mnie sposób.

 photo miniminnisprosteczynnosci_zpsc06b50a5.jpg

OPI Vintage Minnie Minis, które ja nazwałabym po prostu Minnies, dostałam w prezencie w połowie lutego. To moje pierwsze OPI-miniaturki. Od Simply dostałam The World Is Not Enough, którego pokazywałam solo i z brokatem z Barry M. Raz jeszcze, dziękuję Kochana za spełnianie moich marzeń :*

 photo mminnisprosteczynnosci_zpsd4ba6318.jpg

Jak widzicie, w skład minniaturek (see what I did there?) wchodzi The Color of Minnie - chłodna czerwień z różowymi drobinkami, If You Moust You Moust - chłodny róż barbie i I'm All Ears - ciepła disneyowa czerwień. Ponadto, mamy też RapidDry Top Coat, który otworzę kiedyś, zużyję i będę sobie tam przelewać Seche podróżniczy :)

 photo samplesprosteczynnosci_zps3ea28ff6.jpg

Tutaj widzimy rozmaitości od Hex - naczynkowe próbki, maseczkę, krem pod oczy It's Potent! z Benefit.. Zdradzę Wam w sekrecie, że to nie jest koniec moich zakupowych wyznań, ale muszę sobie dozować przyjemności ;)

Życzę Wam miłego dnia!
Pozdrawiam,
Stri

28 komentarzy:

  1. Muszę sobie w końcu kupić jakiś OPI bo to niemożliwe, że jeszcze nie miałam z nimi do czynienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak kiedyś sobie pomyślałam, że niemożliwe i kliknęłam na allegro. Posłałam go po kilku miesiącach dalej, bo to nie był już mój "wymarzony odcień". Lubię OPIki :D Są urocze te maluchy szczególnie :)

      Usuń
  2. Krem tonujący z Alterry troszkę dziwny jest, używam go czasem bo mi się jego alkoholowo-brzoskwiniowy zapach podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swatchowałam go sobie na dłoni i zapach bardzo mi się podoba :P
      Piąteczka!

      Usuń
  3. Lubię haule :)
    Cudne malutkie opiki. Ani razu nie widziałam takich zestawów tutaj u siebie.. Ciekawe..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe ciekawe.
      Ja mam ochotę na wiele takich miniaturek.. zobaczymy jak to wyjdzie ;P

      Usuń
  4. Te lakiery Minnie <3 przepiękna seria.
    Mam tą bazę peel off i rzadko jej używam, ale u mnie sprawdza się super, wszystkie odchodzą ładnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ja jeszcze potestuję i zobaczymy. Minniaturki są słodkie, bardzo ładne kolory, no i buteleczki takie małe i urocze. Naprawdę fajne i ciesze się, że będę mieć okazję do wypróbowania topa!

      Usuń
  5. Lubię ten krem tonujący z Alterry. W zimie też go używam, dodaję kropelkę do kremu do twarzy i od razu buzia wygląda lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię tak używać podkładów/kremów tonujących.

      Usuń
  6. Nie można wszystkich kart tak od razu wykładać ;)
    Narobiłaś mi apetytu na Lily Lolo, szczególnie że Katosu pokazywała jak pięknie rozświetla ten brozner :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze coś, ale to w swoim czasie ;D Ja sobie nim ocieplam róże jak dotąd, ale podoba mi się ogromnie!

      Usuń
  7. niech Ci wszystko dobrze służy :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Essence nail art peel off base coat u mnie się nie sprawdził, wydałam bez żalu i zostaję przy sprawdzonej metodzie :) Krem tonujący Alterry lubię, ale u mnie sprawdzają się wszelkie tonujące mazidła.
    Także dozuję sobie przyjemności, które przeniosłam do szaf i teraz jest prawdziwa tzw. Poczekalnia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekalnia przez duże P.
      Ja bazę będę testować, jeszcze nie używałam jej aż tak bardzo i nie próbowałam różnych warstw, grubości itd. Tonujące rzeczy są ogólnie pożądane, myślę, że dla skór problematycznych również. Zawsze można pogłębić korektorem, pudrem, kompaktem.. coś.

      Usuń
  9. Oooo róż ładny z LL :) I lakiery super :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ładny ładny ;D lakiery są a-mazing, dokładnie.
      dzięki, pozdrawiam, buziaki, ahoj!

      Usuń
  10. Małe OPIki zainteresowały mnie najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  11. krem z Alterry okazał się dla mnie wielkim niewypałem,
    przypomniałas mi o toppie peel off...musze go kupic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Dla każdego coś dobrego. Peel off to w sumie bardziej baza niż top, ale wiadomo o co chodzi.

      Usuń
  12. Właśnie się zastanawiałam czy ta baza jest normalnie dostępna, mam ochotę ją wypróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My z Asią jej szukałyśmy chwilkę, bo ona ma takie papierkowe opakowanko, z którego lubi się wyślizgiwać. Anyways, jest w szafie bodajże drugiej. Kurcze, ja już tak dawno nie widziałam wszystkich trzech szaf, że po prostu nie pamiętam. Chlip. Tęsknię za Naturą, tęsknię za Gdańskiem, tęsknię za Dziewczynami. Chliiiiiiiiiiiiiip, rozklejam się. Słomkaaaaaa, daj chusteczkę!

      Usuń
  13. cieszę się, że produkty przypadły Ci do gustu:)

    z L'occitane mi odpowiada krem do twarzy;)

    a lakierów to zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie też zazdraszczam :)

      L'Occitane mi się kojarzy z czymś bardzo fajnym, więc nadal mam nadzieję.
      Tak tak, a Lily Lolo to jest <3

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...