piątek, 3 maja 2013

decubal recenzja produktów linii intensive - z perspektywy skóry atopowej

Dzień dobry,

dziś recenzja produktów Decubal z linii Intensive. Więcej pielęgnacyjnych recenzji mojego autorstwa znajdziecie tutaj. Więcej recenzji produktów Decubal dostępnych jest tu. Post wprowadzający, gdzie poruszyłam kilka ogólnych kwestii dotyczących tych kosmetyków znajduje się tu. Recenzja produktów z linii Basic jest tu. Zacznijmy :)

Decubal Face Vital Cream - wypełniający i rewitalizujący krem do twarzy

 photo fvcprosteczynnosci_zpsb481ac21.jpg

Zawartość substancji lipidowych 21%
Produkt ma pojemność 50 ml
Cena regularna to 26 zł

Składniki (INCI): Aqua, Pentylene Glycol, Cetearyl Isononanoate, Glycerin, Niacinamide, Simmondsia Chinensis Oil, Glyceryl Stearate, Dicaprylyl Carbonate, Glyceryl Stearate Citrate, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Magnesium Aluminum Silicate, Sorbitol, Ceramide 6 II, Ceramide 3, Phytosphingosine, Galactoarabinan, Cholesterol, Tocopherol, Xanthan Gum, Tocopheryl Acetate, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Sodium Stearoyl Lactylate, Caprylic/Capric Triglyceride, Stearic Acid, Palmitic Acid, Sodium Gluconate, Sodium Hydroxide.

My love. Ma pompkę, ładne opakowanie, jest taki kremowy, sunie po skórze otulając ją płaszczem bezpieczeństwa. To równie podstawowy krem co Face Cream, ale robi wrażenie.
Po pierwsze, opakowanie - obviously.
Po drugie, konsystencja - gęsta, ale delikatna.
Po trzecie, działanie/skuteczność - wygładza, naprawia uszkodzenia, koi i otula. Po użyciu kremu skóra od razu wygląda lepiej. Stosuję z różnymi dodatkami. Wydajność - opakowanie wystarcza na około 2 miesiące. Wrócę do niego 4 sure. Zapachu brak. Krem pomaga zamaskować nieco suche placki. Nie sądzę, żeby mógł je zniknąć, ale nic nie może, więc trzeba się z tym pogodzić. Jest podstawowy, jak już wspomniałam, ale jest lepszy niż Face Cream. Moje naczynka nie mają nic przeciwko, moje pory się nie buntują. Jest to naprawdę dobry produkt, który Wam serdecznie polecam. Ja wrócę do niego na pewno i będę w stanie zapłacić za niego cenę regularną. Oczywiście, że poszukam promocji albo oferty w zestawie, ale naprawdę nie mam nic przeciwko, żeby płacić za niego pełną cenę. Dobry krem. I ma pompkę! Yay!

Decubal Hand Cream - krem do rąk

 photo hcprosteczynnosci_zps62f353af.jpg

Zawartość substancji lipidowych 37%
Produkt ma pojemność 100 ml
Cena regularna to 13 zł.

Składniki (INCI): Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Lanolin, Isopropyl Myristate, Petrolatum, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Glyceryl Stearate, Tocopheryl Acetate, Pentylene Glycol, Dimethicone, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Sodium Hyaluronate, Tocopherol, Persea Gratissima Oil, Sodium Cetearyl Sulfate, Citric Acid, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate.

Producent opisuje ten produkt jako nawilżający, zmiękczający i ochronny, zawierający filtry słoneczne, bezzapachowy. Zapach, którym charakteryzuje się ten produkt jest często spotykany w kosmetykach dla skóry atopowej. Mnie on nie przeraża, ani nie dziwi, bo jestem przyzwyczajona, ale jeśli jesteście wrażliwe na niepokojące zapachy - ten krem nie jest dla Was. Skuteczność. Nawilżenie skóry utrzymuje się na bardzo porządnym poziomie, ale nie jest tak, że po użyciu/używaniu przez jakiś czas skóra jest nawilżona, miękka i sprężysta (i nie pęka i nie boli) bezterminowo. W przypadku zaprzestania smarowania, skóra wraca do siebie w przeciągu kilku godzin. Wynik jest i tak niezły. Opakowanie to najsłabsza strona produktu (wszystkich z linii z zamknięciem "na zatrzask") - zawiasiki nie dają rady, "pokrywka" jest zbyt cienka i naprawdę niewygodnie się używa kosmetyków w tego typu opakowaniach. Zmiana opakowań na takie z pompką lub takie z bardziej porządnym zamykaniem byłoby bardzo dobrym posunięciem ze strony producenta. Konsystencja jest adekwatna do charakteru tego kremu. Gęsty, tłusty krem - bardzo otulający, bardzo intensywny. Chociaż nie aż tak intensywny jak Intensive Cream.

Moje ogólne wrażenia są dobre - testowałam go (jeszcze) zimą. Był wtedy świetny, teraz wiosną jest nieco inaczej. Tzn no bo tak - ten krem nie nadaje się do używania w środowisku papierniczo-biurowym. Przynajmniej moim zdaniem się nie nadaje. Moja sucha skóra go wypija, ranki trzymają go kurczowo przy sobie, ale mimo to trudno jest go używać tak bez przerwy. Natomiast wieczorem przed spaniem albo w ramach spa moment - spoko :)
Możliwe, że do niego wrócę w ramach nawilżania się w trudnych chwilach, ale teraz mam do zużycia miliard innych, więc musi zaczekać. Uważam, że jest to bardzo dobry produkt. Wydajność oceniam jako dobrą. Nie jestem w stanie powiedzieć Wam na ile dokładnie mi wystarczył, bo przez pewien czas używałam go kilka/naście razy na dobę, a później 2 razy, a czasami raz. Wcierałam go czasami w stopy, czasami w kolana.. W różne miejsca :)

Decubal Intensive Cream - regenerujący krem do skóry atopowej

 photo icprosteczynnosci_zpsc464b92a.jpg

Zawartość substancji lipidowych 71%
Produkt ma pojemność 100 ml
Cena regularna 19 zł

Składniki (INCI): Petrolatum, Paraffinum Liquidum, Aqua, Pentylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Methyl Glucose Sesquistearate, PEG-20 Methyl Glucose Sesquistearate, Niacinamide, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Ceramide 3, Ceramide 6 II, Phytosphingosine, Cholesterol, Galactoarabinian, Xanthan Gum, Caprylic/ Capric Triglyceride, Sodium Stearoyl Lactylate, Sodium Citrate, Polyglyceryl-3, Methylglucose Distearate, Tocopherol, Stearic Acid, Palmitic Acid, Citric Acid, Sodium Hydroxide.

Produkt jest gęsty, tłusty i skuteczny. Konsystencja adekwatna, zapach nie przeszkadza, wydajność jest następująca: gdybym chciała posmarować sobie całe ciało - wystarczyłoby mi go na kilka razy, może z 8. Jednak nie zamierzam tego robić. Nie zamierzałam. Opakowanie tubowe nie jest najlepsze, ale żadne mi się nie popsuło. Pisałam o tym w poście wprowadzającym. Skuteczność jest w porządku. Jest to jeden z kosmetyków Decubal do którego na pewno wrócę. Jestem bardzo zadowolona. Nawilża, natłuszcza, otula i naprawia. Uwielbiam smarować sobie nim suche miejsca, stopy, dłonie też czasami. Tak się zastanawiam czy chciałabym kupić Intensive Cream czy Hand Cream. Wydaje mi się, że Intensive Cream ma więcej zastosowań. Bardzo go lubię, razem z Body Cream stanowią niesamowity duet, chociaż gdybym miała mieć tylko jeden produkt do ciała wybrałabym czerwony balsam.

Decubal Body Cream - balsam do ciała

 photo bodyprosteczynnosci_zps46f40210.jpg

Zawartość substancji lipidowych 40%
Produkt ma pojemność 250 ml
Cena regularna to 20 zł

Składniki (INCI): Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Isopropyl Myristate, Lanolin, Petrolatum, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Glyceryl Stearate, Tocopheryl Acetate, Cetearyl Alcohol, Tocopherol, Ceteareth-20, Sodium Cetearyl Sulfate, Dimethicone, Citric Acid, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate

Najlepszy produkt ever. Nie przeszkadza mi jego zapach, wydajność oceniam jako świetną. Zużycie go zajęło mi około miesiąca. Używałam oczywiście codziennie. Może powinnam zacząć od początku. Kiedy produkty Decubal do mnie dotarły, późnym popołudniem 7 lutego. Moja skóra była w coraz gorszym stanie, z dnia na dzień swędziała mnie i wysuszała się coraz bardziej. W związku z powyższym, kiedy zobaczyłam dwa balsamy do ciała, pomyślałam, że zacznę od czerwonego (biały miał napisane, że jest do skóry atopowej i pomyślałam, że pewnie jest lepszy, więc zacznę od gorszego, żeby sprawdzić jak się spisze na mojej wymagającej skórze). Zaczęłam więc i po 3 dniach moja skóra mniej bolała, była bardziej miękka i swędziała przez kilka godzin w ciągu dnia zamiast przez kilkanaście.

Powtórzmy sobie coś jeszcze raz, tak dla pewności, że wiemy o co chodzi. Swędzenie skóry towarzyszy mi codziennie. Czerwone plamy, suche placki, pokrzywka, łuska na owłosionej skórze głowy i na ciele też powoli. To jest codziennie. W związku z powyższym cokolwiek pomagające mi przetrwać jest na wagę złota.

Ten balsam jest na wagę złota. Na pewno będę do niego wraca. Jest skuteczny, ma fajną konsystencję. Działa. Do całego ciała mogłabym używać tylko tego produktu. Może jak mnie minimalizm ogarnie to zrobię taki myk. Jeden balsam na cały miesiąc.Do ciała, do stóp, do suchych miejsc. Używałam go raz dziennie, na noc. Nie dlatego, że rano mi się nie chciało, ale dlatego, że chciałam zobaczyć jak to będzie. I było okay. Tzn tak. Było tak dobrze, że już lepiej nie mogło być. To nie oznacza, że było świetnie, ale było naprawdę lepiej.

Uwielbiam. Polecam.

Do zobaczenia,
stri.

6 komentarzy:

  1. pozycję pierwszą i drugą muszę przygarnąć. chylę czoła za tę recenzję, tak bardzo przydatna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te słowa, pisanie recenzji to wyzwanie. Cieszę się, że komuś się przyda!

      Usuń
  2. Właśnie sobie obiecałam, że przerobię jak najwięcej decubalowych produktów. 13 zł za krem do rąk, 20 za balsam! Niezła jazda.

    PS. Nie skończyłam jeszcze sprzątać łazienki i nie zaczęłam kuchni, a jutro muszę wstać około piątej rano, bomba! Zabierzemy się na kawę gdzieś, bo będę ziewać jak hipopotam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawa zawsze. Pozostaniemy w kontakcie. Czekaj, ja Ci przecież muszę napisać jakieś swoje dane kontaktowe.

      Jazda jest niezła, zwłaszcza, że przecież są w zestawach też takich więcej taniej.

      Usuń
  3. Nie moja kategoria. Ale ciesze się w Twoim imieniu, że znalazłaś coś fajnego odpowiedniego dla potrzeb Twojej skóry :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...