piątek, 3 maja 2013

justin timberlake

Podróży z Justinem było wiele, ale niektóre były naprawdę warte zapamiętania. Ostatnio zorientowałam się, że m.in dlatego nie wiem co się dzieje na świecie, bo a) nie słucham radia, b) nie mam telewizora/nie oglądam wiadomości/nie czytam wiadomości, c) nie mam facebooka. Moje zainteresowanie bieżącą sytuacją kraju i świata jest znikome. Nie interesuję się polityką. Kiedyś byłam bardziej na bieżąco i naprawdę to nie jest tak, że mam wszystko w dupie. Po prostu mam wystarczająco dużo czynników stresowych w życiu i nie potrzebuję denerwować się jeszcze przy okazji oglądania poczynań i słuchania wypowiedzi hipokrytów i złodziei, kłamców, niebezpiecznych trzymających władzę polityków.
Pewne rzeczy mi tym samym umykają, nie znam się. Filozofia polityczna jest fajna, teoria jest fajna. Praktyka niekoniecznie. Zastanawiam się czasami nad tym wszystkim i dochodzę do wniosku, że nie mam ochoty. Niektóre sprawy prędzej czy później mnie dopadną, ale jeszcze nie teraz. Anyways, back to Justin. Nie wiem dokąd On teraz idzie, ale wiem, że będzie fajnie.

I will follow.







11 komentarzy:

  1. well...z muzyką to ja bardzo na bieżąco, więc się wypowiem.

    szacunken dla Justina za to, że wydał ten album tak po prostu. bez kilkumiesięcznego podkręcania atmosfery, fałszywych plotek, tweetów w stylu 'coming soon'. on ten album po prostu wydał, przy czym całość osiąga całkiem niezły komercyjny sukces. fajnie, bo taki Kanye West wziął z chłopaka przykład, co moje serce ogromnie raduje.

    inna sprawa, że ten album jest jakiś...słaby. naliczyłam się chyba pięciu naprawdę fajnych piosenek. Mirrors oczywiście kawałek bardzo dobry, chociaż nie wiem, jak macie z nim w Polszy, ale tutaj w UK stacje radiowe maltretują go do porzygu.

    tęsknię za pierdolnięciem w stylu FutureSex/LoveSounds, ale taki album w karierze muzyka zdarza się chyba tylko raz. a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj też, w ciągu pięciu godzin na antenie radia eska leciał z cztery razy :p

      Usuń
    2. O dziękuję, Diggs, Future Sex/Love Sounds to było fajne pierdolnięcie. Nie znam tego nowego albumu, bo Mirrors mnie jakoś tak... zniechęciło?... no niech będzie: nie zachęciło.

      Usuń
    3. Ja nie mam jeszcze radiowej codzienności, więc nie czuję tego w ten sposób.

      FutureSex/LoveSounds już nie powtórzy się, ale to jest okay. Jest i będzie. To jest naprawdę dobra sytuacja.

      Usuń
  2. Nie wiem dlaczego ale bardziej wolę go w roli aktora ( to tylko seks), niż piosenkarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że dobrze wygląda?

      Usuń
  3. nutkę znam, bo w UK jest mocno maltretowana, ale lubię :) twórczość Justina też. najbardziej chyba lubię "what goes around comes back around" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama nie wiem co lubię najbardziej, ale lubię dynamiczność i rytmiczność i taneczność. I seksualność.

      Usuń
  4. Podzielam w 100% Twoje zdanie co do polityki i Justina. Polecam obejrzeć na yt wykonanie "Mirrors" z rozdania nagród Brit Awards:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta piosenka jest boska, w całkowitym przeciwieństwie do tej ,,suit & tie" :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...