niedziela, 28 lipca 2013

hip hop elements, guinness, komary i obawy początkującego rolnika


Wolę Ritę akustycznie, a nie przebraną za Beyonce/Rihannę/Nicki Minaj. Niemniej jednak, tytuł utworu wydawał się być adekwatny. Rozpływam się. Próbuję coś robić, ale naprawdę się rozpływam.
Dzień dobry, niedziela.
Niech przyjdzie deszcz, proszę.
Proszę.

 photo hhe_zps6bbf0419.jpg

Okay, get over yourself. Wczorajszy koncert był fajny, whisky z colą dobra, stripsy w kfc smaczne, a guinness w irish pubie całkiem kremowy. Nawet szklanka była gratis ;) Wróciłam niezbyt późno, ale komary i tak mnie pogryzły, a japonki prawie obtarły. Generalnie spoko. Weekend zaliczyć można do udanych. Dzisiaj idę jeszcze na rodzinny obiad, a po powrocie będę się chłodzić. Muszę zaplanować nadchodzący tydzień, trzeba kupić kilka rzeczy i zrobić porządek w szufladach. I znaleźć zaginione rzeczy różne (np nój nowy flashy liner, o którym miałam Wam napisać, ale nie wiem gdzie jest). W sobotę spotkanie z Dziewczynami. Jestem bardzo podekscytowana, myślę, że nie tylko ja :) Być może w tym tygodniu wydarzy się coś jeszcze, ale jest mi zbyt gorąco, żeby o tym teraz myśleć. I nie, ja nie hejtuję pogody. Po prostu trudno jest żyć, ale proszę bardzo. Niech sobie będzie taka pogoda. Jest lato, rozumiem. Jednak z perspektywy rolnika, obawiam się o moje sadzonki i plony i w ogóle suszę. O rolnictwie opowiem Wam więcej, bo to naprawdę niesamowita sprawa. Jestem ciekawa czy Wy też uprawiacie i macie dla mnie jakieś rady? Wszystko w swoim czasie. Tym razem poszłam na żywioł, zupełnie spontanicznie. Nie wiem co koło czego się sadzi, nie wiem czy mi wyrośnie, w ogóle nic nie wiem. Przetrwają najsilniejsi, więc nie przejmuję się tylko sadzę, podlewam i czekam. Prognozuję, że i tak całą doniczkę zdominuje koperek, którego nawrzucałam tam jak głupia. Oh well, lubię koperek, więc to jest okay.

Pozdrawiam,
buziaki,
Stri

17 komentarzy:

  1. Co do roślinek - w taka pogodę chyba nie ma innej opcji jak tylko dzień w dzień lać wodę ;) Ja tak właśnie robię z ziołami na balkonie :D Póki co rosną jak złoto. Buziak :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się też nawadniam aż tak bardzo, że aż już mi się nie mieści. Kiciunio nieprzytomny leży na ziemi. Roślinki dostały dużo miłości i trzymam za nie kciuki, zobaczymy za tydzień. Nic nie dzieje się od razu.

      Usuń
  2. też lubię koperek.

    cieszę się, że miałaś fajny weekend :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nadal mam, właśnie próbuję reddsa grejpfrut i ananas i oglądam fajny program ;P
      na nic innego w tej temperaturze już nie mam ochoty

      Usuń
    2. koperek rządzi! bardzo bardzo lubię :)

      Usuń
    3. O! Ja też lubię koperek :D - zwłaszcza taki z własnego chowu.

      Usuń
  3. z rolnictwa wiem jedną rzecz, że nie podlewa się roślinek w pełnym słońcu w upał bo można je ugotować ;)
    marzy mi się jakiś jeden zagonek, albo doniczka na balkonie z ziołami..
    trzymam kciuki za Twój koperek :) lubię koperek, bo jest jednym z podstawowych składników ogórków małosolnych ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że się nie podlewa. Ja się obawiam, że się ususzą tak czy siak, ale zobaczymy.
      Koperek wielbię!

      Usuń
  4. U mnie na balkonie nic nie chce się przyjąć :s
    [nie licząc krzaka bazylii, który szwagier wyrwał z impetem z pola niedaleko swojego domu].

    Zwłaszcza nic z nasionek - wszytko po pewnym czasie pokrywało się cętkami, plamami, lub/i zmieniało barwę. Strasznie mi szkoda, bo bardzo chciałam mieć swoje żarełko z doniczek. Wiesz: zioła przede wszystkim... ale nawet o czymś większym myślałam, słysząc, że u ludzi nawet warzywa się przyjmowały i - jak rany - mieli miniogród na balkonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Przyjaciółka ma nawet pomidory, zazdraszczam Jej, że hej! Moje czwarte piętro i żar o poranku nie sprzyjają, ale zobaczymy.

      Usuń
  5. Też jestem podekscytowana sobotą. Nie będziesz w okolicy dworca ok 11:25 ? Angel mi tłumaczyła jako dojść, ale jakoś boję się, że nie dojdę ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ oczywiście, ja też nie wiem jak dokładnie tam dotrzeć, więc zgubimy się razem! :) :* Do zobaczenia, ale napisz mi jeszcze na maila swój numer telefonu, żebyśmy się mogły skontaktować.
      strilinga@gmail.com

      Usuń
  6. Ja niczego nie uprawiam. :C

    OdpowiedzUsuń
  7. wyprosiłaś deszcz, w nocy była taka burza, że aż się bałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, zajebista była ta burza!

      Usuń
    2. zajebiste burze są fajne. jak się bałaś to na pewno się przytuliłaś do męża :D

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...