wtorek, 30 lipca 2013

onnanoko haul: lily lolo, farmona, bielenda, fraicheur, carmex, szampon dziegciowy

Po poście opisującym sklep kosmetyczny Onnanoko, nadszedł czas na mały haul. Jest trochę pielęgnacji, trochę makijażu, coś do włosów..

Zapraszam serdecznie :)

 photo P1210478_zpsba30afc3.jpg

Farmona Herbal Care Szampon Lniany*

Jest delikatny i skuteczny zarazem. Myje włosy, zmywa oleje, nie podrażnia skalpu, nie zauważyłam obciążania/niedomywania. Wszystko jest w porządku. Wpisuję na listę dobre, bo delikatne i daję punkt Farmonie. Nie znam Farmony zbyt dobrze, ale teraz bez obaw rozejrzę się na półkach. Serie owocowo-ciastkowe były niezbyt równe. Wiem, że bardzo podobały Wam się zapachy, ale niekoniecznie działanie wszystkich kosmetyków. Ja nie miałam okazji spróbować. Zachwycił mnie zapach delicji czekoladowych Farmony, ale to balsam z serii profesjonalnej. Ciekawe czy jeszcze kiedyś się spotkamy.
Ten szampon ma chyba tylko jedną wadę - nie jest zbyt wydajny i uwierzcie mi kiedy to mówię. Wiem jak mało szamponu, nawet takiego nie pieniącego się, mogę użyć na włosy, żeby je umyć. Tego potrzebuję więcej. Pieni się, nie zrozumcie mnie źle. Niemniej jednak jakiś podejrzany jest ;) Ma 300 ml i kosztuje niecałe 10 zł. Mogę mu to wybaczyć, naprawdę nie jest to zły produkt. Przeznaczona do włosów suchych i łamliwych. Jestem ciekawa innych wersji.

Oczywiście obietnice producenta są urocze. Spektakularne efekty: 
nawilżone, sprężyste i lśniące włosy -  bardziej niż same z siebie na pewno nie
zmniejszona łamliwość i rozdwajanie się końcówek - mam rozdwojone końcówki, ale być może faktycznie mniej mi się łamią, kto wie kto wie..
większa odporność na uszkodzenia - nie sądzę, żeby szampon coś takiego zdziałał, ale też nie mam tego jak sprawdzić. Sprytnie panie producencie, sprytnie..
piękne i zdrowe włosy - pfff yyy akurat

 photo collage_zpse74e8685.jpg

Farmona Herbal Care Odżywka Do Włosów Lniana*

O odżywce nie będę się jeszcze wypowiadać, chciałabym ją jeszcze poużywać przed wydaniem opinii. Nie uczuliła mnie, nic z tych rzeczy. Dobrze się zachowuje, ale o szczegółach później.

 photo collage4_zpsfea158d8.jpg

Fraicheur Żel Pod Prysznic Jabłkowy*

Fraicheur i Cattier mają być jakoś powiązane. Ten ogromny żel kosztuje 17 zł, ma 400 ml i jest niekończącym się produktem. Nie jest ekstremalnie wydajny, ale przy takiej pojemności chyba nie musi być. Pachnie jabłkowo, od połowy opakowania trochę męcząco, ale nie jest to nieprzyjemny zapach. Myje, pieni się, wysusza skórę w mniejszym stopniu niż zwyczajne żele pod prysznic. Były też inne wersje, można spróbować, ale bez szału. Caudalie to nie jest.

 photo collage2_zpse229bd85.jpg

Carmex Sztyft Nawilżający Truskawkowy SPF 15*

Wydajność, stosunek ceny do jakości, opakowanie, dostępność - wszystko fajnie. Nawilża, zmiękcza usta i jest przyjemny w stosowaniu. Jest tylko jedno "ale" - uzależnia usta od siebie i po odstawieniu nie da się ich nawilżyć niczym innym. Stosuję doraźnie, teraz już wiem, że nie jest to produkt dla mnie przy założeniu, że nie chcę, aby był jedynym kosmetykiem ochronnym do ust, którego chcę używać.


 photo collage6_zps2d14cd86.jpg

 photo P1210469_zps7ce74a32.jpg

Bio Szampon Dziegciowy przeciwłupieżowy*

Smoła brzozowa brzmi naprawdę zachęcająco. Dziegieć ma mieć działanie przeciwbakteryjne i antyseptyczne, wspomagać gojenie się ran (idealny dla mojej biednej rozdrapanej skóry głowy), ma poprawiać krążenie, wspomagać regenerację naskórka, zmniejszać wydzielanie sebum poprzez regulację gospodarki tłuszczowej. Usuwanie łupieżu w moim przypadku nie jest priorytetowe, ponieważ po prostu go nie posiadam. Produkuje go Fratti Rosja.
Przeważnie nie czytam zapewnień producenta przed zastosowaniem produktu (chyba, że jest to specjalistyczny produkt, np coś naczynkowego), ale w tym przypadku wiem, że to jest coś, co naprawdę może mi się spodobać. Potestuję i dam znać, na pewno.

 photo collage3_zps92d249bf.jpg

Lily Lolo, Korektor Mineralny w odcieniu Blondie*

Będzie osobna recenzja, więc teraz nic Wam nie powiem ;P

 photo collage7_zps32eef617.jpg

Bielenda Bio Plantacja Algi Anti-Age Ekologiczny peeling koralowy do ciała*

Nazwa jest długa, ale jest to po prostu dobry zdzierak, drobny i mocny, ale może być delikatny. Dodatkową zaletą jest jest różowy beztroski kolor. Stosuję regularnie, całą resztą opowiem Wam przy okazji recenzji z prawdziwego zdarzenia :P


Znacie te kosmetyki? Jak się u Was sprawdziły? Szczególnie jestem ciekawa kosmetyków Farmony z serii Herbal Care. Nie robią Wam krzywdy inne wersje? Green Pharmacy pewnie nigdy nie będzie mi dane ujrzeć na żywo na drogeryjnej półce (jakoś nie mam szczęścia), więc może pójdę w Farmonę.

Wtorek, dzień kolejny. Dzień dobry ponownie.
Buziaki!
Stri

27 komentarzy:

  1. Niech Ci wszystko dobrze służy, nie znam za wiele z Twojej gromadki ze względu na inne rejony, które mnie interesują :)
    Carmexa nie lubię i moooże jedynie Farmona byłaby mnie w stanie skusić, ale nie wiem :P Poczytam za to o Twoich wrażeniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatny szampon jest na wagę złota w trudne skalpowo dni. Zresztą teraz te wszystkie szampony idą jak woda, bo jednak muszę umyć włosy w trzeci dzień najpóźniej. Nie da się. Trudno, niech mu się wysuszy trochę długość włosów, ale nie mogę mieć rozwijających się bakterii na skalpie. Bez sensu. Nie w taką temperaturę.

      Usuń
  2. testuję swoje próbki Lily Lolo i wynika z nich, że blondie to i mój kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piąteczka! :) chociaż ja nie wiem dokładnie, bo może coś innego też byłoby dobre. ale noooo, jest okay.

      Usuń
  3. Z tych rzeczy co kupiłaś mam Carmex, ale nie w sztyfcie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. ejj a ja tu chciałam o Lily Lolo! :)
    farmona i lniana kuracja brzmi interesująco!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie uchylisz rąbka tajemnicy o peelingu algowym? Kusi mnie kolorem :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co mam nie uchylić jak mogę uchylić ;)
      Peeling jest dobry, mocny i drobny. Przy dokładniejszym słabszym peelingowaniu jest delikatny, ale chce poczekać ze swoją opinia i sprawdzić go jak będę miała atak azs. To dla mnie ważne, bo czasami skóra jest na tyle luszczaca się, ze muszę ja czymś zetrzeć, a niektóre produkty mnie podrazniaja i średnio współpracują.

      Usuń
    2. Ja nie mam z tym problemu, więc u mnie powinien się w takim razie też sprawdzić :) Dzięki ;*

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że Ci się spodoba. Jest kremowy w dotyku jak się nie trze o skórę (tzn nie jest wodnisty/lejący i nie spływa).

      Usuń
  6. Też kupiłam co nieco w tym sklepie, szkoda, że znika, fajny był :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może pojawi się w nowym miejscu :)

      Usuń
  7. Farmona u mnie rzadko gości, a carmexu szczerze nie lubię ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farmony to chyba jeszcze w ogóle nie używałam oprócz radicalowych włosowych rzeczy.

      Usuń
  8. Uwielbiam kolor tego peelingu! :D
    I chyba dam szansę temu lnianemu cudakowi, jak kiedyś spotkam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Producenci zawsze obiecują sporo i są bardzo sprytni :D Uwielbiam kosmetyki mineralne Lily- Lolo :)

    w wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ochotę na róże lily lolo i bronzery i rozświetlacze :D

      Usuń
  10. znam i lubię carmex :) jest świetny w walce z zimnem- wiele razy zapobiegł pojawieniu się zimna (musiałam tylko odpowiednio wcześnie zacząć go używać- jak tylko poczułam, że coś zaczyna się dziać na ustach)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zostawiłam sobie go na "zimno" właśnie

      Usuń
  11. Znam różne inne rzeczy Farmony i zawsze jest tak wesoło, gdy czytam te opisy na farmonowych kosmetykach. Carmex był fajny, miałam taki wyciskany z tubki, ale strasznie to było wydajne i zaczęło mi się nużyć. Nie odnotowałam uzależnienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. usteszko Ci się nie wysusza? oh well i guess that's good, no ale wiesz każda warga jest inna.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...