wtorek, 23 lipca 2013

onnanoko sklep kosmetyczny - magiczne miejsce na mapie częstochowy

Cześć Dziewczyny,

Dzisiaj opowiem Wam o Onnanoko.
Bardzo rzadko zdarzało mi się przebywać w okolicy Placu Daszyńskiego w Częstochowie (początek Alei). W gruncie rzeczy odkąd się przeprowadziłam do Często, byłam tam tylko z Hexx w aptekach i Rossmannie, no i sklepie niemieckim. Zima trwała w najlepsze, nie nastrajało to do przechadzek po mieście.

 photo o4_zpscdc4e032.jpg

Idąc kiedyś po rozkopanym chodniku w poszukiwaniu szczęścia znalazłam Miejsce, którego szukałam, nawet o tym nie wiedząc. Rozmawiałam wtedy ze Słomką przez telefon i szłam sobie żwawym krokiem "do Galerii". Nagle coś nieprawdopodobnego ukazało się moim oczom. Paletki Sleeka omg nieee to się nie dzieje naprawdę. Słomka ojacie, ale tu fajnie na tej wystawie. "Wchodzimy" - oznajmiłam i wturlikałam się do środka. Pooglądałam asortyment co chwilę zauważając "oooo a tu jest Lily Lolo, ooo a tutaj jest Cattier, ojacie OLEJE!", po czym zakończyłam rozmowę ze Słomką (na jakiś czas, później zadzwoniłam ponownie, żeby opowiedzieć Jej co i jak) i powiedziałam "Dzień dobry". Tak poznałam CEO Onnanoko - Panią Agnieszkę, która okazała się być nie tylko miła i sympatyczna, ale również zainteresowana kosmetykami i starannie je dobierająca dla siebie i swoich klientek.

 photo o5_zpsc9ba110f.jpg

Porozmawiałyśmy dłuższą chwilę, powymieniałyśmy się doświadczeniami i namiarami w Internecie, a później zapowiedziałam się na kolejny tydzień. Przyszłam, rozmawiałyśmy kilkadziesiąt minut o pracy, kosmetykach, nie tylko.. zaczęłam odwiedzać Onnanoko regularnie (chociaż przez ostatnie kilka tygodni ze względu na inne zobowiązania niestety prawie wcale).

 photo P1210381_zpscdd1b148.jpg

 photo o1_zps7a653d03.jpg

Dlaczego tak lubię to miejsce? Przede wszystkim ze względu na to, że można sobie pogadać i dowiedzieć się różnych ciekawych rzeczy o produktach. Po drugie, dlatego, że jest ładnie :)
We wszystkich pozostałych miejscach (mydlarniach i innych podobnych drogeriowych) można wysłuchać i zapoznać się z ofertą, można usłyszeć jak panie recytują ulotkę, ale nie można porozmawiać. Cóż. Kwestia doboru pracowników, szkolenia, zarobków? Nie wiem, nie wnikam. Po prostu tam nie wchodzę.

 photo o3_zps2e7a181b.jpg

 photo o2_zpsc25541ee.jpg

Poza tym w Onnanoko jest możliwość sprowadzenia kosmetyku dla Klienta. Genialne.
Ceny nie przygniatają, cała sytuacja dobrze wpisuje się w mądrą zasadę wspierania lokalnych przedsiębiorstw. Po co zamawiać coś przez Internet jeśli w tej samej cenie mogę to kupić stacjonarnie? I jeszcze zobaczyć kolor, opakowanie..

 photo P1210334_zpscc298b04.jpg
Cattier

 photo o6_zpscbe34e39.jpg
Szampon z papryką, Joanna..

Niestety, Onnanoko (miejmy nadzieję chwilowo) się zamyka. Ostatnie zakupy można zrobić od piątku do końca tygodnia. Myślę, że warto zajrzeć, jeśli akurat macie okazję :) Znajdziecie tam kosmetyki naturalne, kosmetyki indyjskie, rosyjskie, zupełnie europejskie, polskie..

Niedługo opowiem Wam o produktach, które są tam dostępne i miałam okazję je wypróbować. Udało mi się kupić mój pierwszy produkt Peggy Sage (jestem ciekawa marki) i zdecydowałam się na kolejny indyjski olej.. poza tym chyba znalazłam dobry zdzierak oraz treściwy i lekki jednocześnie krem :)

Namiary na Onnanoko:
Facebook Onnanoko sklep kosmetyczny
(do końca lipca) Pl. Daszyńskiego 9/10,
42-200 Częstochowa

 photo P1210369_zps66683189.jpg
Lily Lolo, Sleek, Bomb Cosmetics..

 photo P1210344_zps9304d2b6.jpg
Różowa Nagoya love

 photo P1210379_zps42745548.jpg

Mam nadzieję, że Wasz wtorek minął dobrze i wieczór przyjemnie zamieni się w noc.
Życzę Wam spokojnego snu i takich sklepów kosmetycznych w Waszych miastach :)

Pozdrawiam serdecznie i do następnego,
Stri

PS. Dziękuję, że jesteście.

44 komentarze:

  1. Ale ekstra miejsce tam macie!

    Muszę się tam udać, gdy będę kiedyś w Częstochowie!

    I... planuję podobny wpis, o sklepie odkrytym, jutro idę tam porobić foty! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie :) O takich miejscach trzeba pisać i je pokazywać. Wiem, że ja chciałabym przeczytać. Dzień dobry!

      Usuń
  2. Przyznam się, że na Twoich zdjęciach ten sklep wygląda zupełnie inaczej :) Jak nie ten, w którym razem byłyśmy :P
    No ale ja mam określone wytyczne ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w porównaniu do drogerii osiedlowych i straganów na ryneczku to kret jak najbardziej okay. Wyobrażam sobie, że wszystko potrzebuję czasu na jakiś rozwój i kwestia wystroju również nie zostałaby pominięta przy planowaniu zmian. Może w następnej lokalizacji/za drugim podejściem.

      Usuń
    2. Wiesz, nawet na takim tle wypada średnio bo niestety gdyby wnętrze zostało bardziej przemyślane, to można mówić o czymś, co przyciąga klienta.
      Gdybym nie poznała sklepu a bazowała na Twoich zdjęciach, to pomyślałabym WOW. Jednak daleko mi do tego.
      Coś tam było, lecz rozłożone bez składu i ładu. Chaos. To nie służy sprzedaży. Już o wiele lepiej wypada Mydlarnia Jaśmin, która przeszła małe przeobrażenie.
      Sama dobrze wiesz, że przy tego typie towaru trzeba przyciągnąć klienta. Nawet "fan pejdż" pozostawiał wiele do życzenia, a szkoda bo potencjał był/jest tylko mam wrażenie, że brakuje pomysłu na formę oraz przede wszystkim na reklamę.

      Czas na rozwój w takim miejscu nie ma racji bytu, bo albo masz środki by utrzymać się i jest to mało ważne dla Ciebie lub zaczynasz od takiego startu na jaki Cię stać. Działka handlowa jest specyficzna, nie wystarczy tylko chcieć ;) Mam tutaj spore doświadczenie więc niestety słabo to wypadło :(

      Usuń
    3. Rozumiem. pewnie ja mam inną perspektywę, bo odkąd tylko tam weszłam to patrzyłam na produkty. Lubię nie płacić za lokal i wystrój jak np jest w sephorach i douglasach (chociaż tam przecież też chodzę, wiadomo). No tak, to fakt, że albo się coś robi albo nie.
      Trzeba uderzyć mocno i sprawnie w grupę targetowa. Musi się kręcić. A dla zwyczajnego klienta to faktycznie jest ważne tzn dla mnie też ale wiem, że jak chce kupić coś konkretnego i to coś jest stacjonarnie dostępne tylko tam no to idę tam.

      Poza tym, jaśmin jest mniejsza. Kwestia lokalu. To wszystko ma znaczenie.
      Dzień dobry zasypiam tutaj;)

      Usuń
    4. Czy ja wiem, mniejszy? Nie sądzę. Kwestia zarządzenia przestrzenią. A tego zabrakło u Onnanoko. Gwarantuję Ci, że gdybyś wrzuciła swoje zdjęcia na fan pejdża tego sklepu to od razu zrobiłoby się inaczej :)
      Lokal i wystrój to zawsze nierozerwalne elementy, niestety. Na tym polega dobra sprzedaż.
      Douglas czy Sephora to zupełnie inna liga a przede wszystkim sieciówki, więc tutaj nie ma punktu odniesienia. Stawiając na pewną niszę na rynku należy liczyć się z przyciągnięciem klienta. A jak się to ma wobec osób, które nie znają takich marek? To nie zadziała. Kilka rzeczy jest ciekawych w asortymencie, lecz trzeba wyjść do klienta.
      Grupa targetowa to jedno, najważniejszą sprawą jest pokazanie się. Tego zabrakło :( Gdybyś palcem nie pokazała mi tego sklepu, to w życiu bym tam nie weszła i nawet nie zwróciła uwagi. Brak rozpoznawalności plus nijaka witryna sprawiają, że nie ma siły przebicia. I nie ma co narzekać, że Częstochowa, że to taki rynek. Sprzedać można wszystko, ale potrzebny jest pomysł. No niestety to ciężki kawałek chleba. Osoby, które liznęły choć trochę własnej działalności wiedzą o tym. Dziwię się, że nie założyła sklepu internetowego, który działałby na równi ze stacjonarką. Lokalizacja jest dyskusyjna i nie wiem kto Jej doradzał, ale w życiu nie pakowałabym się w Aleje....

      Widzisz, na tym polega różnica pomiędzy Nami :) I to nie jest złe, bo patrzysz jak typowy Klient ale ja ze względu na doświadczenie, przebyte szkolenia i inne pierdoły zwracam uwagę na detale, które mają znaczenie podczas takiego kontaktu. Jaśmin też nie jest idealny, bo tam mam wrażenie, że osoba obsługująca (to chyba jeden z właścicieli) nie do końca ma wyobrażenie co sprzedaje. Przynajmniej tak było, jak tam zaglądałam.
      Niestety sprzedaż i podejście do klienta to długa droga dla wielu osób, nie wystarczy otworzyć sklepu...

      No dobra, kończę moje wywody :P

      Usuń
    5. Rozumiem.no właśnie.dlatego, że ja nie wiem o tym to nie otwieram swojej działalności tego typu. Chociaż byłoby ekscytujaco. Gdybym miała fejsika to bym w ogóle dużo fajnych zdjęć wrzucala ;p

      Jest dwunasta. Jeszcze 5 godzin. Dziś krewetki!

      Usuń
  3. Zamyka się? Ale jak to?
    Trochę żałuję, że jednak tam nie byłam. To znaczy w sumie byłam, ale tylko telefonicznie i wirtualnie, ueeee.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wyszło niestety. Lubię Cię zabierać w nowe miejsca :*

      Usuń
  4. mega miejsce <3
    odwiedzalabym :D

    kiedys moim marzeniem bylo stworzyc taki kacik z ladnymi rzeczami i mila atmosfera.. hmmmm.. chyba nawet caly czas jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry pomysł. Będziesz tworzyć rzeczy ładne i przydatne i potrzebne i pachnące;D

      Usuń
  5. Po pierwzych zdjęciach to bardziej bym pomyślała, że do cukierni zawitałaś :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To swoją drogą chętnie bym wstąpiła do jakiejś kapkejkowni. Najlepiej do tej koło klifa. Słomka, pamiętasz? Ooonomnomnom

      Usuń
  6. chętnie zawitałabym do takiego miejsca.... szkoda że zamykają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że Częstochowa nie była gotowa na sklep z takimi kosmetykami. Wierzę jednak, że ludzie w końcu dojrzeją.

      Usuń
  7. Poszukiwalam takiego sklepu u siebie.do tego stopnia.ze.....sama postanowilam taki otworzyc.cieszy mnie gdy coraz wiecej klientek chce nie tylko kupic ale i posluchac i zaufac. Kupilam nawet wlosy clip on zeby prezentowac dzialani etangle teezera. I jestem u siebie.mialam dosc urzedu prac y

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo :) Inicjatywa jest kobietą :))
      Tam gdzie jest miło - szybko się rozchodzi w eter :)

      Usuń
    2. Też bym chciała, jest to duże przedsięwzięcie, ale bardzo satysfakcjonujące.

      Usuń
    3. Będę doradzać kazdemu- samo rozkręcenie to droga przez mękę- ciężko się rozruszać, ale jaka jest satysfakcja, gdy robimy to co kochamy- widać to nawet po Pani w mięsnego, która przecząco delikatnie odmmówi podania nam właśnie tego kawałka- a nuż jest stary:)?

      Usuń
    4. Wydaje mi się że mimo wszystko jest to wyjątkowe przeżycie.

      Usuń
  8. Świetne miejce - niedawno odkryłam w Lublinie podobne miejsce z super dziewczyną - która lubi to co robi - to najważniejsze.. Masz rację że większość sprzedawców recytuje ulotki a rozmowa nie mieści się w kanonie dekalogu handlu. Błąd..Duży błąd:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że nawet (a może zwłaszcza?) Klientki, które nie znają się na kosmetykach chętnie by podniosły swój poziom wiedzy i pozyskały nowe informację nt różnych rzeczy..

      Usuń
  9. A my też tam byłyśmy :D Ja sobie róż kupiłam <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze nie wiem czy zdążę ! Można płacić kartą ?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam dużo bankomatów jest w pobliżu, także wszystko da się zrobić ;p

      Usuń
  11. na zdjeciach prezentuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze pachnie olejkami i woskami :)

      Usuń
  12. Dużo bardziej lubię zakupy w sklepach stacjonarnych niż przez internet. Kontakt ze sprzedawcą jest dla mnie bardzo ważny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. stolica zazdrości Częstochowie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Onnanoko to po japońsku dziewczyn(k)a, jestem ciekawa, czy można się tego było dowiedzieć w sklepie. ;) Ciekawy, fajny wpis, żałuję, że nie mam takiego miejsca koło siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że można było się tego dowiedzieć w sklepie. Rozmawiałyśmy o tym również, chodzież ja wiedziałam o tym wczesnej :)

      Usuń
    2. Chociaż*

      Mój t 9 pozdrawia!

      Usuń
  15. boziu jest tam jak w cukierni, aż człowiek ma na wszystko ochotę

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...