sobota, 6 lipca 2013

yves rocher nowości lato 2013 część pierwsza

Dziś szybko i sprawnie (mimo, że już ósma zero trzy) o trzech stosunkowo nowych produktach Yves Rocher, a na pewno nowych dla mnie. Zanim jednak przejdziemy do tematu naszego dzisiejszego spotkania, informacja - sklep internetowy wreszcie wprowadził lekką wersję strony. Strona mobilna już działa, wszystko jest łatwiejsze i szybsze. Długo czekaliśmy, ale w końcu jest :)

Zacznę od okolic oczu. Najpierw opowiem Wam historię o moim niegdysiejszym ulubieńcu i poszukiwaniach produktu, który go zastąpi. Pamiętacie roll-on kofeinowy od Garniera? Uwielbiałam ten produkt. Dowiedziałam się o nim od MizzVintage, która jeszcze wtedy była Vintage Sister i chłopak kupił Jej pędzle Sigmy. Kiedy to było! W każdym razie, bardzo serdecznie powinnam podziękować, bo ten produkt odmienił moje poranki, jeszcze wtedy na studiach kiedy często zarywałam noce (żeby się uczyć i żeby coś innego ;). Używałam go nie tylko pod oczami (w rozsądnej odległości), ale też na skroniach, nad brwiami i pomiędzy nimi. Żeby się obudzić, ochłodzić i odświeżyć. Nie mogę się za bardzo wypowiedzieć na temat skuteczności. Wiadomo, że kofeina jest dobra, ale nie wiem jaki był skład i jak to dokładnie wyglądało. Anyways, mam 25 lat i pół i nie mam zmarszczek wokół oczu aż tak bardzo, więc może moja dotychczasowa pielęgnacja miała sens?

Z czasem kupiłam wszystkie produkty Garniera w roll-onowych opakowaniach: zielony kofeinowy, korektor pod oczy i korektor do twarzy taki bardziej na wypryski. Wszystkie były fajne, ale tego ostatniego pozbyłam się, bo kolor okazał się jednak za ciemny (a był to numer 01). Warto wspomnieć, że kolor 01 był ciemniejszy niż kolor 01 pod oczy.

 photo P1220808_zpsde82c619.jpg
Krem pod oczy błyskawicznie wygładzający*, czyli roll-on do okolic oczu

Odpowiedzią na moje poszukiwania produktu z metalową kulką jest krem pod oczy błyskawicznie wygładzający Yves Rocher. Ma bardzo lekką konsystencję, jest właściwie taką jakby emulsją, a trochę serum? Szybko się wchłania. Nie podrażnia moich oczu, nie przesusza mojej skóry i nie napina jej tak bardzo jak kofeinowy roll-on, ale podoba mi się to nawet. Jest delikatny. Stosuję go co najmniej raz dziennie :) Kulka jest naprawdę świetna, lekko chłodzi i orzeźwia.

Problem z opakowaniem jest w tym przypadku zawsze taki sam (chociaż sama idea jest naprawdę świetna) - nie ma możliwości, żeby zatrzymać dozowanie produktu, a operować samą kulką. Tutaj sytuacja jest lepsza - nie można zatrzymać dozowania, ale można je nasilić. Tubka jest miękka i podatna na naciskanie, więc jeśli naciskamy to krem pojawia się na kulce. Jeśli przestajemy - pojawia się go bardzo mało i można się rollować :)

W cenie regularnej 79 zł za 15 ml, to za dużo, ale przy -40% to już bardziej. Używam go już od kilku tygodni, dam znać na ile wystarczy. Serum i krem z tej serii były wydajne, więc myślę, że w tym przypadku nie powinno być inaczej.

 photo yroilprosteczynnosci_zps4f8c914b.jpg
Suchy olejek do ciała* (i włosów!)

Produkt numer dwa to suchy olejek. Teraz o moich doświadczeniach z suchymi olejkami. Kultowy suchy olejek z Nuxe trafił do mnie w Glossy Boxie, później był chyba The Body Shop, następnie Hexx zaraziła mnie olejkiem Caudalie. Ja czekałam na wersję Yves Rocher. Opakowanie nie jest tak spektakularne, ale jest praktyczne i szalenie funkcjonalne - jest lekkie, plastikowe i szybkie (w przeciwieństwie do tego posta), bo z atomizerem. Zapach jest delikatny, na pewno nie nachalny, w porównaniu do innych nieco pachnie dzieckiem. Ja nie uważam, żeby to był to zapach nieprzyjemny. Na pewno taki zapach ma swoich zwolenników i przeciwników. Ja jestem za :) Powąchajcie go po prostu przed zakupem, w salonach YR są testery.

Najważniejsze - faktycznie jest suchy. Nie tłuści, szybko się wchłania i skóra po nim jest miękka i nawilżona. Po użyciu nie przyklejają się do mnie brud i owady. To miłe. Można funkcjonować w świecie.

Mały edit. To jest dla mnie taki szybki produkt luksusowy, więc oczekuję od niego przede wszystkim szybkości. Nie czuję potrzeby używania go na całe ciało, raczej na odkrytą skórę przed wyjściem do pracy itp. Nie nakładałabym go nigdy na mokrą skórę, mam taką intuicję.

Cena regularna to 49 zł za 100 ml. W połączeniu z jakąś ofertą, powiedziałabym, że ten olejek jest dość tani w porównaniu z innymi tego typu produktami na rynku. Jakie jeszcze są suche olejki, są jakieś w drogeriach?

 photo yrtripleprosteczynnosci_zps7ba7747e.jpg
Balsam ujędrniający uda* (i pośladki!)

Last but not least, moje uda i pośladki po każdym bieganiu (na rowerku eliptycznym) ożywia balsam ujędrniający uda. Ma lekką przyjemną konsystencję, szybko się wchłania i jest wydajny, mimo, że jest go tylko 150 ml. Używam jedynie do ud i pośladków, które co prawda są obszerne, ale nie zużywa się go dużo. Dam znać na ile aplikacji mi wystarczy i w zależności od efektów powiem Wam co dalej. Na pewno skóra jest przyjemna, ale doraźnego zmniejszenia nie zauważyłam.

Cena powala, bo butelka 150 ml kosztuje w cenie regularnej 99 zł. W promocji odpowiednio mniej, ale i tak... nie oszukujmy się jednak. Jesteśmy zapłacić naprawdę duże pieniądze jeśli produkt się sprawdza, a cena jest bardzo subiektywną sprawą. Wiadomo.

U 45stopni czytałam ostatnio na temat takiego doraźnego zmniejszania. Chętnie wypróbuję :)

To była pierwsza część nowości i moje pierwsze wrażenia, będzie jeszcze druga. Sobota, godzina 15. Dziękuję za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia, mój bark czuje się już lepiej. Muszę nauczyć się spać na plecach, a nie na rękach na brzuchu tzn z ręką pod głową.

Let's do this!
Stri

14 komentarzy:

  1. Ja YR uwielbiam pod oczy Creme Riche - najlepszy krem pod oczy ever :P Suchy olejek mnie zainteresował, ale teraz mam dylemat - Ty piszesz, że fajny, a Obession zrobił wręcz krzywdę. Może jej się jakiś felerny trafił.
    Kosmetyków wyszczuplających już nie kupuję, z moją regularnością stosowania to nie ma sensu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie czytam o Obs na ten temat. Ja dopiero zaczęłam go używać i nie zauważyłam przesuszenia, ale będę obserwować. Lepiej uważać, ja i moje łuszczące się ciało nie chcemy się obsuszać. Właściwie nie zamieszałam używać go na całe ciało, raczej w taki sposób "wychodzę do pracy i czymś bym się posmarowała tam gdzie mam odkrytą skórę, ale już nie mam czasu, ooo suchy olejek, doskonale!"

      Ja kosmetyków wyszczuplających zasadniczo też nie i nigdy nie uważałam, żeby to miało sens. Nawet jak ćwiczyłam to zdaję sobie przecież sprawę, że jakikolwiek balsam nic nie zmieni jeśli będę regularnie męczyć się na siłowni.. ale lubię po wysiłku fizycznym takie lekkie niezbyt kremowe, a bardziej lejące konsystencje. We'll see.

      Creme Riche wielbię krem do twarzy, ten pod oczy zatem wypróbuję :D Dzięki za informację!

      Usuń
  2. Uwielbiam kosmetyki typu rol-on pod oczy! Być może skuszę się na ten, o którym piszesz, bo akurat rozglądam sie za jakimś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porolluj się nim po dłoni w salonie, kulka jest naprawdę miła :)
      Eveline chyba miało coś takiego, czy coś jeszcze?

      Usuń
  3. suchy olejek zbiera w blogosferze bardzo skrajne opinie. hm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majtki Rambo pisałam o Obs, czytałam i jestem ciekawa czy to samo nie spotka mnie przy dłuższym stosowaniu. Nie nakładam na całe ciało, bo nie chcę go używać w ten sposób. Suchy olejek kojarzy mi się ekskluzywnie i drogo i jakoś tak sobie wymyśliłam, że będę używać go tylko jak mi się będzie spieszyć (no bo nie jest tłusty) do pracy na przykład albo na imprezę.

      Usuń
    2. aa no i suchego olejku nie nakładałabym na mokrą skórę, wydaje mi się to być złym pomysłem.

      Usuń
  4. Kupiłam inny suchy olejek w yr też po powachaniu, ale jeszcze nie uzylam. Wracaj do Zdrowka:* chociaż wiem jak ciężko sie śpi na plecach gdy nie można sie wiercic, mi pomagała poduszka pod ręką i było wygodniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z serii Monoi de Tahiti? Mnie zapach tej serii przytłacza i boli mnie później głowa, ale też chciałam spróbować. Jest jeszcze wersja z drobinkami, right? :) Oby był fantastyczny!
      Wracam powoli, myślę, że w pn będzie już okay, ale znowu wyruszam w teren i nie wiem czy mnie nie przewieje again. Oby nie.

      Poduszka, kołdra.. podkładałam sobie coś, ale było dziwnie i budziłam się chyba z 20 razy.

      Usuń
  5. Kurczaczki zapomniałam przy ostatnim zamówieniu kliknąć suchego olejku... trudno, muszę o nim pamiętać następnym razem. Vintage Sister- to były piękne czasy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i przede wszystkim Ty, hello! Uwielbiałam Twoje filmy, dobrze, że nie przepadłaś gdzieś tylko jesteś nadal :*
      :D

      Usuń
  6. Muszę koniecznie wypróbować ten suchy olejek :) Jeszcze nie miałam kosmetyku tego typu :)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zapoznanie się z nim w salonie, nie ma problemu z testerem :)

      Usuń
  7. Ostatecznie nic mnie nie skusiło. To chyba dobrze :)

    A swoją drogą używałam Nuxe/Caudalie (suchych olejków) na suchą wilgotną i suchą skórę, nic się nie działo złego. Za to ten z YR od razu wysuszał mi dłonie na wiór :/ Pierwszy raz spróbowałam go u Ciebie i nie było to miłe uczucie. Uratowały mnie potem wilgotne chusteczki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...