poniedziałek, 15 lipca 2013

yves rocher nowości lato 2013 część druga

Część druga is here. Zacznę od serii nawilżającej, z której pochodzi mój ulubiony koncentrat nawilżający, który jest wow i bardzo go polecam. Dzisiaj oglądałam Maxineczkę na YT i okazuje się, że Ona też lubi ten produkt. To jest naprawdę sensowny nawilżacz, szczególnie rano pod makijaż.

 photo P1220817_zps6c3fbc9a.jpg

Nawilżający płyn micelarny* ma łączyć ze sobą to, co najlepsze - zmywać makijaż i nawilżać skórę. Jedne co mogę o nim powiedzieć po kilkunastu użyciach to, że nie uczula mnie ani nie podrażnia moich oczu i że zmywa skutecznie make up.. do pewnego stopnia. Kupiłam ostatnio Flashy Liners z Sephory (5zł/sztukę, nie mogłam sobie odmówić, mimo, że ja generalnie nie używam kredek, bo mnie uczulają) i użyłam obu kolorów na raz, na powiece zrobiłam kreskę, trochę na dolnej też, potraktowałam linię wodną i wieczorem chciałam to zmyć. Nie było łatwo, bo produkty są wodoodporne. Ten płyn jedynie rozmazał mi pigment pod okiem i nie dało się go zmyć z mojej skóry. Płyn micelarny z Biedronki też nie dał rady. Dopiero dwufazówka z Sephory, której miałam gdzieś miniaturkę. Muszę kupić większe opakowanie, ale najpierw wypróbuję taką inną 2fazę. Opakowanie, jak już pisałam przy okazji recenzji całej serii - jest ładne i cieszy oko :) Cena regularna to 34 zł za 200 ml.

 photo P1220797_zpsfda423c8.jpg

Żel pod oczy usuwający opuchliznę* z tej samej serii to już drugi kosmetyk pod oczy z Yves Rocher w mojej obecnej kosmetyczce, no i drugi z serii nawilżającej. Expectations are high! Opakowanie, oprócz oczywistych względów wizualnych, jest również praktyczne, bo: jest przezroczyste, tubka jest wykonana z miękkiego plastiku, dozownik jest sensowny. Nie szczypie i nie podrażnia, dobrze współpracuje i z moim obecnym "bogatym" kremem pod oczy i z makijażem. Z nadzieją patrzę w przyszłość, chociaż roll on jest naprawdę trudny do przebicia.

39 zł za 15 ml w cenie regularnej.

 photo yrcienieprosteczynnosci_zps3eba48eb.jpg

Let's kolorówka. Wodoodporne cienie do powiek* są rzeczywiście wodoodporne, ale trudno mi je wblendować w siebie na powiece. Nie wiem czy wynika to z mojego braku doświadczenia (zapewne) czy z grubości warstwy użytej na powiekę. Mam takie wrażenie, że jeśli użyję cienkiej warstwy - cień bardzo szybko zasycha i nie chce się rozcierać. Jeśli użyję grubszej, nie chce wyschnąć. Mam też problem z równomiernym rozprowadzeniem cienia śliwkowego na powiece. Zobaczymy.

Koszt to 39 zł za sztukę. Cień ma 7 ml.

Jak zwykle w kolorówce Yves Rocher, zachwyca mnie opakowanie produktów w folię zabezpieczającą. Kupowanie w Rossmannie może się różnie skończyć, chociaż szczerze mówiąc złamałam swoje postanowienie i kupiłam tusz, a nawet dwa. Anyways, w Yves Rocher mamy pewność, że nikt wcześniej nie otwierał naszego kosmetyku. To jest ważne.

 photo P1220846_zps2e021bc6.jpg

Z kolorówki wybrałam sobie jeszcze błyszczyk Sexy Pulp koralowy*, który mnie samą zaskoczył. Niezbyt często sięgam po pół/transparentne produkty do ust, chyba, że jest to pomadka ochronna. Tym razem chciałam coś, co współpracowałoby z moimi (matowymi) cieplejszymi pomadkami, które po jakimś czasie może mi się nudzą i mam ochotę na przywrócenie moim ustom blasku. Niestety, zdjęcie produktu mi się zgubiło gdzieś w przestrzeni i muszę to nadrobić w przyszłym tygodniu.
W ogóle komary mnie strasznie pogryzły i co chwilę przerywam pisanie, żeby się podrapać. Już nie mogę patrzeć na wapno, jakiś dramat.

 photo P1220784_zpsac60a225.jpg

Last but not least, woda toaletowa Retropical* Wiecie jak to jest kupować zapachy w ciemno - trudna sprawa i raczej odradzam. Czasami jednak mamy swego rodzaju przeczucie. Pamiętam, tak było z Rose Absolue i kilkoma innymi. Tym razem przeczytałam krótką notatkę producenta na temat zawartości olejków eterycznych z pomarańczy, mandarynki i bergamoty. Bergamota zwykle się u mnie sprawdza, więc postanowiłam podążać za swoim instynktem i nie zawiódł mnie. Traktuję ten zapach jako zamiennik letniej Escady, bo to jej trzeci sezon i zbyt dużo się zmieniło, żebym mogła jej beztrosko używać. Tropikalny flakon nastraja wakacyjnie, czemu nie. Trwałość na mojej skórze jest zaskakująco dobra. Powąchajcie, może Wam też się spodoba? :)

..and that's it! Część druga nowości letnich ze stajni Yves Rocher.
Czy u Was też ciągle pada?

Słońca i suchości nam życzę, chociaż rozumiem, że pożary, ale powodzie też..
Stri

20 komentarzy:

  1. też się obkupiłam niedawno w kosmetyki YR, to jest jakaś sekta, trzeba uważać na nich i ich niekończące się promocje :D znasz ichniejszy tusz Sexy Pulp? ma taką szczotę, że włosy można sobie nią szybko pomalować... ale ma coś w sobie fajnego. i ogólnie mimo tego sekciarskiego zacięcia YR podobają mi się, bo sporo jest dobrych produktów. to takie miłe, że aż mi miło. no.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sexy Pulp bardzo bardzo lubię, chciałabym niebieską wersję, bo chyba istnieje z tego co się orientuję. No właśnie, jest sporo dobrych produktów. I know :)

      Bardzo dużo rzeczy kupiłam podczas gruponowych promocji, w połączeniu z promocjami sklepowymi to naprawdę wyszło atrakcyjnie. Teraz już trochę poznałam asortyment i mam już swoich ulubieńców, sprawdzone produkty :))

      Usuń
  2. Ja to się na ten koncentrat tak czaję i czaję - miałam tonik i krem z tej linii, żałuję, że nie postawiłam od razu na całą serię. Też go widziałam u Maxi, nie powiem - czuję się zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posmaruj się nim trochę w sklepie, on mnie uwiódł od pierwszego dotknięcia.

      Usuń
    2. Tak zrobię. I czuję w lędźwiach, że od razu przepadnę ;)

      Usuń
    3. Tak to się przeważnie kończy, więc no worries.

      Usuń
  3. Planuję sobie zrobić zamówienie w sierpniu, jeszcze ważna będzie moja oferta z okazji urodzin, więc na pewno coś wybiorę. Napalam się również na koncentrat Hydra Vegetal - zachwalała go Maxineczka i Iwetto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie o tym koncentracie mówię. Jest godny uwagi :)

      Usuń
  4. uwielbiam bergamotę w perfumach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zanotowane, następnym razem wezmę jeszcze micela i żeli pod oczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Micel alright tylko nie do wodoodpornych produktów. Żel pod oczy rozważ jest w rollonie i nie w rollonie :)

      Usuń
  6. Coś mi się wydaje, że zapach by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę się tam do nich wybrać i obczaić co ciekawego mają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe produkty;) Ja zastanawiam się właśnie nad zamówieniem z YR;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym spróbowała maseczki z glinką, koncentratu i tuszu do rzęs na Twoim miejscu. Peeling do stóp też jest fajny i zapachowe produkty. Można się na początku pogubić ;P

      Usuń
  9. o dziwo nie znam nic z wymienionych kosmetyków:P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...