czwartek, 29 sierpnia 2013

catrice sand finish | c05 - l'orange

Cześć Dziewczyny,

wczoraj nie dotarłam, bo od razu po pracy popędziłam do fryzjera, a później do kina. Dzisiaj natomiast przyszłam, żeby podzielić się swatchami lakieru, który na moich dłoniach wygląda zdecydowanie lepiej niż w butelce/na swatchach/na zdjęciach.

Catrice L’Afrique, c’est chic C05 - L'Orange*


Na początku wydawało mi się, że będzie to najsłabsze ogniwo z całej trójki lakierów i czwórki kosmetyków, którą dostałam do testów. Pod względem kolorystycznym wypadał blado (dosłownie) i oczyma wyobraźni zobaczyłam zgrzyt z moim odcieniem skóry. Myliłam się.

Lakier jest ciepły, rudy i ceglasty. Pomarańczowy, ale stonowany. Jednak kontrastuje z moją skórą i robi się przyjemnie pomarańczowy. Zdjęcia nie oddają jego uroku, trudno jest to uchwycić. Na ostatnim zdjęciu po lewej stronie byliśmy razem z moim aparatem blisko, ale i tak wszystko sprowadza się do różnic w ustawieniach monitorów.

Edycja limitowana wejdzie do drogerii już niedługo, więc będziemy miały okazję przyjrzeć się jej bliżej w całości. Ja planuję róż i resztę lakierów (są jeszcze 2), a jak już będę w Hebe to obejrzę pędzel.

 photo collagec_zpseee439ea.jpg

 photo collagecatr_zps8c453084.jpg

 photo collagecatrr_zpse620603f.jpg

 photo collageca_zps435b174b.jpg

Mam nadzieję, że końcówka tygodnia (już czwartek!!) mija Wam pozytywnie. Ja się nie mogę zgrać czasowo-internetowo i stąd chwilowa nieobecność na blogu, ale tworzę nowe treści i kiedyś w końcu uda mi się je opublikować.

Dzień dobry ponownie, buziaki ahoj i jeszcze moment muzyczny..



Stri :*

24 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. jest inny niż normalnie wybieram, ale miło mnie zaskoczył :D

      Usuń
  2. Raz mi się podoba, a raz nie ;)
    Udanego dnia! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się stapia z moimi palcami, więc ja go traktuję jako wariację na temat odcieni nude. Sprawia, że moje dłonie są trochę opalone :)

      Usuń
  3. Na Tobie wygląda lepiej niż na wzorniku, ale sama sobie bym go nie brała raczej. Ych, boli mnie to moje kino przespane, kolejna tania środa za 2 tygodnie bo za tydzień pracuję. Się wkurzę jak do tej pory zdejmą RED z ekranów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kino jest kluczowe w niektórych momentach życia. Środy po taniości to takie momenty też.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Następny będzie żółty, a później to już szaleństwo piaskowo-kolorystyczne.

      Usuń
  5. Kolor ciekawy, jednak nie w moim stylu. Na Sinatrę zawsze znajdę chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Na moich paznokciach wygląda na pomarańczowy nude I swear :) Gdyby mi się nie podobał to bym nie dała go nosić. Jak kolor mi się nie podoba to zmywam go natychmiast po nałożeniu. Może wkroczyłam w fazę brzydali!!! Zawsze ktoś w blogosferze miał takie preferencje chwilowe lub nie, a ja nigdy nie rozumiałam. Teraz może nadeszła kolej na mnie?:)

      Usuń
    2. może. albo to ja jestem dziwna ;)

      Usuń
  7. Nietypowy piasek, ja lubię takie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. a mi się nie podoba ani trochę. chociaż buteleczkę ma fajną:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. buteleczka jest bardzo fotogeniczna, i know ;P

      Usuń
  9. Oj nie, wygląda strasznie dziwnie. Nie jestem fanką piasków, a ten już kompletnie do mnie nie przemawia :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. nudziak podkreślający opaleniznę :D

      Usuń
  11. ciągle nie przekonałam się do piasków - u innych coraz bardziej mi się podobają, ale łatwo po mnie poznać, że wciąż jestem niełaskawa dla nich - nie mam żadnego w kolekcji, a przecież ja zawsze jestem ciekawa wszystkich wynalazków ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...