niedziela, 4 sierpnia 2013

dzielimy się tym co łączy

Wczorajsze wakacyjne spotkanie blogerek Częstochowa 2013 zakończyło się sukcesem.
Dopiero rano przypomniało mi się, że właściwie to ja nie lubię wściekłych psów ani wody gazowanej. Cóż, wtedy było już za późno. Spotkanie było naprawdę przyjemne. Co prawda upał dawał się we znaki, ale myślę, że to tylko podkręcało atmosferę. Dziękuję Wam Dziewczyny za tak miłe przyjęcie i za udaną imprezę.

Fotorelacja i więcej konkretów oczywiście będą, kradzionymi zdjęciami, bo mój aparat świruje.. ale to długa historia ;) Anyways, dziś niedziela. Kiciunio zajmuje mój czas domagając się uwagi. Chwilowo zasnął wyczerpany. Przez jakiś czas zajęty był prowadzeniem doświadczeń na miarę Newtona zrzucając kosmetyki na podłogę, obserwując ich lot i efekt swoich poczynań.

Czuję, że powinnam dzisiaj pobiegać i się wyszczuplić. Rzadko mam takie poczucie tak naprawdę naprawdę, więc jest szansa. Dużo postów mam w planach, ale powinnam powrócić do codziennego bardzo wczesnego wstawania, bo i tak chodzę spać przed północą. Wczoraj zalałam sobie herbatą regał z różnymi ważnymi rzeczami. Oh well life happens. Mam nadzieję, że Wy nie zalewacie sobie niczego. Wiem jak to jest. Believe me I know.

Co robiłyście przez weekend?

Pijcie wodę, jeźdźcie bezpiecznie!
Buziaki ahoj,
udanego popołudnia i wieczoru,

Stri

Ps. Zdjęcie oczywiście kradzione, stąd :)

49 komentarzy:

  1. Ja zalewam! Siebie samą.
    16:59 i już zaczęłam wlewać w siebie gruszkową wódkę ze spritem. Oh well...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za pierwszym razem przeczytałam "ze spirytem" i myślę sobie "no no, będzie się działo", ale potem doczytałam, że ze spritem. Ja postanawiam no more vodka. Tylko łycha i to tylko z colą i nie mieszam wina z cedrem z winą gazowaną z nalewką z wódką i z powrotem. No freakin way.

      Usuń
    2. Przejrzałaś mnie! Za pierwszym razem napisałam ze spitirem :P
      Druga szklaneczka. Za zdrowie i powodzenie wyszczuplenia!

      Usuń
    3. O, no no. Marzę o fish n chips.

      Usuń
    4. Lol, gdyby nie Twój komentarz Stri, to żyłabym w przekonaniu, że to jednak był spiryt.

      Usuń
    5. A tak w ogóle to drinkuję tanimi drinkami z biedronki i wpieprzam czipsy. Zdrowa niedziela. Cheers!

      Usuń
    6. Tanie drinki z biedronki!!! <3
      Gruszkowy moim ulubieńcem.

      W ogóle... lubię wszystko co ma smak gruszkowy. Oprócz gruszki.

      Usuń
    7. Piąta szklaneczka! A ja jeszcze piszę jak człowiek...
      Czuję, że osiągam szczyt żulowego wykresu.

      Usuń
    8. Nigdy nie piłam drinów z Biedronki :(

      Usuń
    9. Teraz to czuję się w obowiązku Cię rozdziewiczyć drinkowo-biedronkowo!
      Koniecznie musisz spróbować!

      Usuń
    10. Biedronki mam dwie w pobliżu, więc driny na pewno będą.

      Usuń
    11. ja nigdy nie piłam, ale się obawiam. chociaż..

      Usuń
  2. to ja dołączam do Grumpy, ze swoim piwem ze spritem. gorąco jest, pić się chce, czy coś.
    jak mnie dziś napadło na szczuplenie, to wybrałam się na rower. 15 km później już mi się szczupleć nie chciało. ale powodzenia w bieganiu, Stri! ; *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piwo ze spritem lubię, chociaż preferuję z 7upem. I z sokiem grejpfrutowym też lubię. Mhm.

      Usuń
    2. PS. Dzięki. Mam nadzieję, że ochota mi nie minie ;P

      Usuń
  3. ja ostatnio się poślizgnęłam i oblałam białą ścianę sokiem pomarańczowym... oh well. i gotując oparzyłam się tuż obok starej blizny z oparzeniem. najśmieszniejsze jest to, że teraz te blizny będą symetryczne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Simply, Kochana, uważaj na siebie proszę tak trochę bardziej.
      Ja się nie oparzyłam dawno. Raz walnęłam się nożem. Dobrze, że nie wylądował drugą stroną na mojej stopie. Uf.

      Usuń
    2. staram się, ale cóż, jestem niezdarą :(

      Usuń
  4. wściekłe psy piłam raz w życiu i nigdy więcej! ale wczoraj je wspominałam akurat, my być może dziś wyjdziemy do kolegi ale to się jeszcze okaże

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja piwo. Miodowe jedno, bananowe drugie. Blok czekoladowy mi nie wyszedł, bo ktoś podłożył mleko granulowane tam gdzie zawsze jest w proszku, więc piję na smutno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie płacz Jeżozaurze ojejku nie zapijaj na smutno przecież blok nastąpi ojojojki.
      Zdrówko!

      Usuń
    2. I tak bym zjadła, ror.

      Usuń
    3. Jeżu, gdzieś dorwała bananowe piwo, gadaj natentychmiast!

      Usuń
    4. Blok i tak się zje, wiadomix. Ale ten. Dla Was zrobię lepszy, mam nadzieję.
      Cornelius bananowy, tesko, to dwudziestoczterogodzinne minus święta kościelne i państwowe.

      Usuń
    5. Kurdę. To ja zaraz wracam.

      Usuń
    6. Nie ma! Cóż za bezczelność... ale zakupiłam gruszkowe. W takich małych, przeuroczych puszeczkach jak z hamerykańskich filmów.

      Usuń
    7. U mnie się pojawiło dopiero wczoraj, mam nadzieję że nie zniknie. Rozpracowałam miodowe tylko i ciągle nie wiem, jak smakuje bananowy Cornelius. Nie ucieknie.

      Usuń
    8. Cornelius grejpfrutowy omg pszeniczne cudo <3

      Usuń
    9. O tak, wpytkę jest. I czasami go przeceniają.

      Usuń
    10. Ostatnio gdzieś piłam tego bananowca. Niezły był. Gruszkowy drin chłodzi się w lodówce. Na razie degustowałam cytrynowy (fajnie gorzki) i żurawinowy (za słodki i kojarzy mi się z czerwoną oranżadą, więc niet).

      Usuń
  6. dziś tylko wodę mineralną,było zbyt gorąco na alkohol.Wczoraj pojechałam do Szczecina na finał The Tall Ship Races,wróciłam wieczorem przed burzą.

    Miłego odpoczynku:-)
    Gabriela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie! Przed burzą? To fantastycznie, że była burza. Wcale bym się nie obraziła gdyby w Często lunęło..

      Usuń
  7. Uwielbiam wściekłe psy ...Stri uwielbiam Twoje aberacje słowne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, zatem jak się spotkamy Ty wypijesz wszystkie, a ja zajmę się jackiem, johnnym albo tullamorem albo czym tam jeszcze :)
      Dziękuję, że podnosisz mi pewność siebie.
      Buziaki ahoj, idę biegać tylko skarpetki jakieś i biustonosz sportowy trzeba założyć, żeby mi nic bardziej nie opadło niż już opadło.

      Usuń
    2. Dopshee...Ty się zaopiekujesz Panami a ja będę szczekać..ekmm :D

      Usuń
  8. siebie nie zalewam, bo się obawiam efektów ;p natomiast namiętnie zalewa mi się biurko... herbata, soki, monitor pływa...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z trunków wole jednak piwo albo wino. Co do zalewania, to szczęśliwie od jakiegoś czasu udaje mi się tego unikać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo, spróbuję wziąć z Ciebie przykład.

      Usuń
  10. Co ja robiłam przez weekend ? hmmm ... Byłam w pewnym pięknym mieście, jechałam w jedną stronę PKP z klimą, spotkałam się z pewnymi dziewczynami, pociłam się jak nie wiem co, ale... ale było warto ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Z unormowaniem snu też mam problem. Ostatnie dni spędzam z dala od kompa, na zewnątrz, nad wodą, opalam się i jestem czerwona. Nie brązowa, ale czerwona, po paru dniach może będzie ładnie brązowawo :) pomaga mi w tym dzielnie SOS Flosleku :D aaa i jeszcze żel z Decubal, świetna sprawa.
    Wodę mam zawsze przy sobie, w taki upał nie sposób nie pić litrami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel Decubal muszę wyciągnąć gdzieś bliżej, żeby był w zasięgu ręki.
      Woda jest potrzebna, a niektórzy piją tylko słodzone napoje jak można.
      Brązowości życzę zatem :)

      Usuń
  12. wściekłe psy to powód mojej ograniczonej poczytalności...do tej pory dałabym sobie rękę uciąć, że na Mazurach kilka lat temu byliśmy 3 dni, a nie tydzień...jakoś tak szybko zleciało lub wymazało się z pamięci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. 3 dni, a nie tydzień to faktycznie było grubo :) Ja mam takie imprezy w pamięci, że pominęłam kilka miejscówek imprezowych w trakcie nocy.

      Usuń
  13. uwierz, ja też wiem jak to jest zalać sobie czymś ważne rzeczy, dokumenty.. znam ten ból, chorowałam na to niejednokrotnie..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...