czwartek, 1 sierpnia 2013

fisz na dobranoc

Nie pamiętam ile miałam wtedy lat, ale pamiętam jesień, telefony, dużo wiadomości tekstowych, dworzec pks, pamiętam również czerwony sweterek i godziny spędzone w różnych miejscach. Fisz nieodłącznie kojarzy mi się z Częstochową i naprawdę niezłym czasem tutaj. Później różne rzeczy się wydarzyły i naprawdę tak wiele ich było, że trudno byłoby o tym napisać.

Dzisiaj w roli profesjonalnego kogoś sprawdziłam się dobrze. Są takie dni, że uczę się czegoś o sobie i to jest bezcenne. Chciałabym więcej takich dni. Wiem, że ich częstotliwość zależy poniekąd na pewno również/przede wszystkim ode mnie. Czasem zapominam.

Nie mogę pozwolić sobie zapomnieć.


Fisz na dobranoc.

Dobranoc
Stri

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. no jeszcze zaraz za chwilkę ;P jeszcze trzeba wyczesać kota, pobawić się z nim i ululać ;P i przeczytać kilka stron książki.. ale dobranoc! :)

      Usuń
    2. co aktualnie czytasz? :) ja próbuję przebrnąć przez Grey'a, ale nie za bardzo mi to idzie, nie porwał mnie ;p

      Usuń
    3. Akurat dokształcam się i porządkuje swoje wyobrażenia ma temat filmu francuskiego.
      Greya przeczytałam w jedna noc, w około 10 godzin. Wszystkie trzy części. W oryginale. Po polsku mogłabym nie przebrnąć;p
      Wczoraj czytałam Szwaje jakaś książkę z rybą w tytule.

      Usuń
  2. Ale mi przypomniałaś... Uwielbiam te piosenkę i cudnie mi się kojarzy. Też dużo czasu spędzałam w Częstochowie, nadal to robię. Kocham okolice PKSu. Znam je prawie jak własną kieszeń...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...