piątek, 9 sierpnia 2013

hebe haul: essence, catrice, revlon

 photo P1210438_zps81f90501.jpg

catrice how i matt your mother / essence stay mat lip cream / revlon cherries in the snow

Lakiery Revlon powoli przybywają do mojej kosmetycznej szafy. Przybywają, bo sama sobie je kupuję i kilka dostałam w prezencie :) Zawsze podobały mi się klasyczne opakowania ze złotym paseczkiem na nakrętce.

Cosnova w pewnym momencie ciekawiła mnie coraz mniej, ponieważ wszystko co było do kupienia - kupiłam. Sądzę jednak, że zbliżająca się wymiana towaru może nas miło zaskoczyć. Zresztą, Catrice ma to do siebie, że perełki spotkamy na każdym kroku i mało produktów się nie sprawdza (miałam okazję używać chyba wszystkiego oprócz podkładów/korektorów/baz(y) pod makijaż). Essence rządzi w limitkach. Podstawowa linia kręci mnie trochę mniej, ale pewnie dlatego, że marka kieruje swoje produkty do nieco młodszej grupy klientek i najzwyczajniej w świecie I've been there already.

To mój mały haul. Przez weekend będę miała więcej czasu i mam nadzieję sprzyjającej temperatury, żeby przysiąść przy zdjęciach i dokończyć wreszcie kilka recenzji. Tak to jest jak się zabieram za wszystko na raz, a potem przestaję robić cokolwiek.

Dzień dobry raz jeszcze!
Udanego dnia :)

Stri

30 komentarzy:

  1. dzień dobry, mój dzień zaczął się od lekarza niestety. znowu :/ no ale co zrobić

    naczytałam się negatywnych recenzji o tych matowych pomadkach essence. mam nadzieję, że Twoja Cię nie zawiedzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki wszystko jest pod kontrolą & idzie w dobrym kierunku - jest ok:) czujesz, że jest okay?

      Wiesz, ja też czytałam kilka negatywnych recenzji. Mam wrażenie, że jaśniejszych kolorów, a nie tych "ciemnych". Wydaje mi się jednak, że ten produkt się u mnie sprawdzi, bo po prostu lubię podkreślać usta i wiem z czym to się wiąże. Tak to widzę, jak będzie zobaczymy :)

      Usuń
    2. mam spuchnięty policzek i boli, kiedy mówię, jem i uśmiecham się, ale miejmy nadzieję, że przypisane tabletki pomogą :)

      Usuń
    3. trzymam kciuki Kochana i przesyłam pozytywną energię :*

      Usuń
  2. kolor lakieru catrice i mat pomadki sa piekne! mam nadzieje, ze tak samo dobrze wypadna podczas uzywacia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że z Catrice nie będzie problemu. Używałam już tego lakieru kiedyś i był fajny. Dobrze się z nim pracowało i miał przyjemne wykończenie.
      Matowosc pomadki zapowiada się niezbyt intensywnie. Z tego co czytałam na blogach, raczej nie zastyga/zasycha do całkowitego matu. Nie przeszkadza mi to, nie oczekuję od tego produktu, że będzie lakierem do ust.
      Revlon znam z youtubowego filmiku essiebutton i wiedziałam, że on do mnie trafi prędzej czy później.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nie mogę się nie zgodzić.

      Usuń
    2. A w ogóle tu nie ukrywam, że cherries in the SNOW działa chłodząco sama nazwa :)

      Usuń
  4. Też wyrosłam z esęca, w ogóle w szafy Cosnowy już nie spoglądam prawie. W Naturze nie byłam wieki, w Super-Pharmie kieruję swoje kroki na dermokosmetyki a w Hebehebehebe ciekawio mnie inne rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porównaniu z obsesją dwa lata temu, wydaje się, że właściwie teraz to wcale mnie nie interesują te kosmetyki. nieprawda, ale po prostu jak się wykupiło pół szafy no to coraz mniej do kupienia jest. Limitki raz są super raz są mniej super. Czasem kolory nie moje, czasem produkty nie te..

      Usuń
  5. mam ten tint z essence
    jest niesamowicie trwały
    ale mam wrażenie, że paskudnie wysusza ustka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem przygotowana na wysuszanie, chciałabym tylko, żeby ładnie się scieral i współpracował z innymi produktami do ust, których lubię używać razem ze sobą.

      Usuń
  6. Ładny Revlon :) A pogoda niech się już uspokoi i da nam trochę wytchnienia. Ile można..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ileż można. Nie hejtuje, ale lasy płoną i wszystko usycha na czele ze mną.

      Usuń
  7. Mam ten revlon o go uwielbiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie :) cieszy mnie to bardzo, bo dobrze nam to wróży na przyszłość :)

      Usuń
  8. Mam podobny (kolorem) błyszczyk z Essence, tyle że nie "stay matt", ale "stay with me". Uwielbiam. Nie tylko za kolor, ale i za to, że on naprawdę stays with me.

    Co do Catrice, bardzo lubię ich lakiery. Ten Twój ma obłędną nazwę!! :D
    Muszę się skusić na więcej produktów tej marki, skoro tak chwalisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zrobić jakieś podsumowanie czy przegląd produktów Catrice, bo używałam ich co najmniej kilka miesięcy i sprawdzają się. Bronzery, róże, cienie w kremie (i nie w kremie).. Lakiery do paznokci <3 produktu z limitek, pomadki, błyszczyk nawet mam jest przyjemny:)

      Usuń
    2. W takim razie czekam z zakupami na Twój przegląd! Dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
    3. postaram się sprężyć. w tym tygodniu zrobię zdjęcia i przemyślę co chciałabym powiedzieć o poszczególnych produktach :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Uważam, ze bardzo ładnie wygląda w butelce z tym złotym paseczkiem :)

      Usuń
  10. Nigdy nie byłam w Hebe. Sephory, Douglasy i Super-Pharm omijam szerokim łukiem, zbyt wiele razy spotkałam się z chamskim potraktowaniem przez pracownice. Jestem sto lat za murzynami =.=

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytasz blogi = nie jesteś sto lat za murzynami Bejbe

      Usuń
  11. Fajna fuksja! Energetyzujący kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taka bardziej w róż, ale no fuksja masz rację ;P

      Usuń
  12. błyszczyk fajny ma kolor, i ciekawa jestem jak się trzyma na ustach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak pofarbuję sobie owłosienie na twarzy to zrobię swatche!

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...