poniedziałek, 12 sierpnia 2013

plan na nadchodzący tydzień



Weekend minął zbyt szybko, tydzień pełen wrażeń przed nami. Plan jest taki:

1. Nie jem słodyczy (zaczęłam już wczoraj)
2. Wracam do robienia maseczek codziennie
3. Projekt TAK trwa
4. Odgruzowuję się, czyli oddaję/wyrzucam
5. Przygotowuję świeczniki na jesień
6. Zabieram się za olejowe mieszanki do paznokci DIY
7. Podejmuję decyzję - rozjaśniać włosy czy nie.

Dzień dobry. Jaki jest Wasz plan?
Udanego tygodnia,

Stri

31 komentarzy:

  1. 1. Przetrwać.
    2. Pójść na siłownię minimum 3 razy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Na twarz, ale masz rację, że jeśli chce rozjaśniać włosy to może powinnam je dozywic przed i ożywić po. Hmmm. Dałaś mi do myślenia.

      Usuń
  3. Miałam plan zacząć lepiej się odżywiać i co? Chłopak mi dał pączka na śniadanie, jak miło... :D

    Stri! Nie rozjaśniaj! Masz przepiękne włosy i nawet nie waż się ich zmieniać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że możesz na Nim polegać, że zawsze ci to, czego potrzebujesz;)

      Wiesz co, no są fajne, ale jestem taka ciekawa jakby to było mieć je nieco bardziej rude. Myślę o korzeniu rzewienia, zainspirowalam się Bogusia :) w tej chwili są od słońca ciepło kasztanowe. Na pewno nie będą blond. Tylko chciałabym, żeby się nie wysuszyly. Rozważałem też henne, ale pomyślałam, że zacznę od korzenia.

      Usuń
    2. To mnie pocieszyłaś ;) Jeśli masz ochotę na takie eksperymenty to czemu nie. Bałam się, że chcesz coś bardziej drastycznego zrobić :P

      Usuń
    3. Nie nie, moja skóra głowy by mi chyba nie wybaczyła, zresztą odrosty by mnie wykończy ly. Zresztą przy takiej długości to chyba przede wszystkim wykonczylyby mnie koszty. Ja to tak przezywam jakby to było nie wiem co, ale dla mnie to duża sprawa, bo nigdy nie robiłam takich eksperymentów i trochę się obawiam,a trochę o tym marzę po cichu..

      Usuń
  4. u mnie zwykle takie plany szlag trafia koło wtorku ;) a niejedzenia słodyczy jeszcze nigdy nie udało mi się zrealizować :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie nie u mnie plany są dobre, tylko nie może być ich zbyt dużo.
      Słodycze to jest poważna sprawa. Wszyscy są uzależnieni ;p

      Usuń
  5. ja bez słodyczy źle się czuję. zapraszam na rozdanie biżuteryjne na moim blogu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alright, zajrzę :) słodycze to jest taki poprawiacz humoru, że hej.

      Usuń
  6. O z tymi maseczkami mam też taki plan, zaczęłam od wczoraj.
    Odgruzowałam się już trochę, parę osób dostało prezenciki.
    A ze słodyczami mhm ciężko by było.A u mnie plan na ten tydzień jest ciężki, pakowanie, załatwianie ubezpieczenia, zakupy przedwyprowadzkowe typu pościel, poduszka itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Dużo emocji:)
      Kiedyś naprawdę codziennie robiłam maseczkę i weszło mi to w nawyk. Później chyba zrobiło się tak gorąco i nic mi się nie chciało.. A teraz chętnie do tego wrócę, bo moja skóra jest mi wdzięczna. Masek mam od cholery, więc to przecież nie problem. Myślę, że to kwestia organizacji, bo np glinki lubię zmywać pod prysznicem, a nie nad umywalka (wszystko potem jest brudne i muszę sprzątać;)), więc trzeba zaaranżować wszystko tak, żeby było sprawnie.

      Usuń
  7. Dobry plan! Ciekawa jestem co zdecydujesz w sprawie włosów. Mój plan jest teoretycznie prosty - skoro mam urlop - nie myśleć o pracy. Z tym, ze jestem dziwnym zwierzem i nie umiem nie myśleć o pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wczoraj ze Slomko rozmawiałam na ten temat, ze też jest pracoholikiem. Ja też bym była gdybym miała normalną pracę:)
      Udanego urlopu!

      Usuń
  8. tylko nie sięgaj po rozjaśniacz! szkoda męczyć taaaakie włosy....

    OdpowiedzUsuń
  9. maseczki, co dziennie?
    a jak mi się gęba to takiego rozpieszczania przyzwyczai?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już będziesz musiała codziennie do końca świata :)

      Usuń
    2. haha łeee to ale lipa
      maseczek mi nie starczy ;)
      a tak poważnie
      to nie boisz się właśnie, że twarz Ci się przyzwyczai?

      Usuń
    3. Tak poważnie to ja widzę to tak: maseczka jest uzupełnieniem pielęgnacji. Produkty tego typu przynoszą efekt doraźny i długofalowy. Na przykładzie mojego rumienia i zaczerwienienia. Mam cerę skłonną do zaczerwienien, podczas trudnych warunków atmosferycznych pojawia się rumień. Tak było zimą. Codziennie stosowałam na dotknięty problemem obszar, maseczkę ADermy. Efekty były natychmiastowe -ukojenie, uspokojenie się naczynek & długotrwałe - później się pojawiał i szybciej znikał.
      Moja skóra przestała tak dobrze reagować na maskę pod koniec tubki, na pewno też dlatego, że w ogóle była w lepszym stanie i po prostu nie można było spodziewać się spektakularnych efektów, bo rumień już był mniejszy.

      Usuń
  10. Codziennie maseczki ? Serio ? ;> Nie waż się nic robić w włosami! ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko troszkę, naturalnie :) codzienne maseczki wcale nie są takie czasochłonne tylko trzeba się dobrze zorganizować, no i wg potrzeb skóry.

      Usuń
  11. Też mam zamiar rozpocząć odgruzowywanie- już mam pudło rzeczy do wyniesienia. Charity Shop- nadchodzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już odłożyłam 2 torebki, które są "potargane" i nie wiem naprawdę czemu je trzymam. Jedną mam od pierwszej klasy liceum WTF

      Usuń
  12. 1. Obejrzeć 2 filmy Larsa von Triera.
    2. Pójść pobiegać dziś wieczorem i nie zemdleć z wysiłku przy 2 kilometrze:)
    3. Pofarbować odrost.
    4. Nie jeść po 18 i odstawić białe pieczywo.
    5. Napisać dużo rzeczy.

    :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba się przyłączę do punktu pierwszego, skoro już zjadłam wszystkie ciastka.
    Albo nie.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja włosy przyciemniłam:P i obciełam ha:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...