poniedziałek, 12 sierpnia 2013

tv time with stri #3

Cześć Dziewczyny,

Kolejna edycja, przejdźmy od razu do rzeczy :)



Great British Budget Menu - wzruszający program o gotowaniu za funta, bo za więcej niektórych nie stać. Wszystkie przepisy znajdziecie tutaj, serdecznie polecam. Zwłaszcza osobom, które nie czują się swobodnie w kuchni i nie wiedzą co można i za ile. Pamiętam na studiach kiedyś musiałam przeżyć tydzień za 84 grosze. To była przygoda. Swoją drogą, planuję serię o gotowaniu. To jest prosta, wymierna czynność i bardzo bym chciała podzielić się z Wami swoimi ulubionymi przepisami. Nie wszystkie będą z pomidorów I swear ;P
Britains Favourite Supermarket Food - Cherry to moja ulubiona prowadząca :) W drugim odcinku bardzo ciekawe rzeczy się okazują :)
Dates - polecam serdecznie, niesamowite sytuacje się dzieją na randkach. Naprawdę szaleństwo.
Britains Secret Homes - obejrzałam cztery odcinki, piątego nie mogę zlokalizować. Bardzo mi się podobają tego typu zestawienia.
The Big Wedding - film o ślubie w rodzinie, chociaż nie do końca. Lekko, bardzo lekko. Miałam ochotę na coś o ślubie.
Anna Karenina - bardzo podoba mi się sposób, w jaki ten film jest zrobiony. Mam ochotę na książkę, nie wiem który to już raz. Na pewno jesienią zaaranżuję czytanie :)
Out Of Africa - ten film był zmorą mojego dzieciństwa, ponieważ moja Mama bardzo go lubiła i nadal lubi i oglądała go na kasecie VHS akurat wtedy kiedy ja miałam ochotę na coś "swojego". Dzisiaj, kilkanaście lat później, mam inną perspektywę. Jeśli nie widziałyście, obejrzyjcie.

Co ostatnio dobrego oglądałyście? Jak minął poniedziałek?

Pozdrawiam,
Stri

20 komentarzy:

  1. O tak! Zrób serię o gotowaniu, będę Twoją najwierniejszą fanką :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie wiem jak będzie ze zdjęciami, bo nie będę miała takich jak Kasia Tusk. Hmn.

      Usuń
    2. Ale na pewno lepsze od moich ;)
      Dawaj!

      Usuń
  2. Żadnego z powyższych nie oglądałam, ale zainteresowałaś mnie GBBM :) Muszę poszukać w necie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj, mam nadzieję, że Ci się spodoba! :)

      Usuń
  3. Ostatnio wciągnął mnie Dexter, do tego nadrabiam też Pretty Little Liars. A z filmów ostatnio nic nie oglądam, wolę seriale na razie ;) mam fazy a to filmy a to seriale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie ściągam różne seriale i obejrzę jednego wieczoru wiele jeden za drugim ;P

      Usuń
  4. mój poniedziałek ok, przed laptopem i kocem a na deser spacer z przyjaciółką, poza tym dużo słodyczy i naleśniki na kolację.. rozpieszczam się z każdą minutą, a jutro do pracy..
    ostatnio oglądałam polski film 'Zakochani' dobry był :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słodycze i naleśniki - bomba!
      Zakochani to chyba z Magdą Cielecką? Ten film był taki fajnie polski :)

      Usuń
  5. Dzisiaj oglądałam swoje stopy. Potrzebują solidnej porcji nawilżenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za pierwszym razem przeczytałam dobrze, za drugim przeczytałam "twoje" i zamiast zastanowić się, że nie mogłaś ich widzieć to pomyślałam sobie och jak Ty się o mnie troszczysz.
      troskliwy misiu :*

      Usuń
  6. cóż, ja nie przeżyłabym tygodnia za 84 grosze...

    OdpowiedzUsuń
  7. Szacun, 84 grosze. Nie, nie widzę tego u siebie, tydzień? Przyznam, że dla mnie to abstrakcja.
    Gotowanie na funta? nie przejdzie :P

    Różnie stałam finansowo, wiadomo. Jednak na jedzenie pieniądze były i są podstawą. Mogę nie kupować innych rzeczy, polować na okazje i takie tam, ale żywność musi być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeżyłam tydzień za 84 grosze wcale nie dlatego, że zabalowałam/poszłam na szalone zakupy ;) Wiadomo, że gotowanie za funta nie jest celem samym w sobie, ale przecież optymalizować można. Zresztą ludzie sobie nie zdają sprawy, że można porcjować, mrozić, PLANOWAĆ jadłospis.
      Nie namawiam do oszczędzania na jedzeniu. Po prostu z zainteresowaniem obejrzałam program.

      Usuń
    2. W takim przypadku to zupełnie coś innego i dla mnie tego typu planowanie nie jest jakoś czymś nowym :P Jednak od razu mówię, nie oglądałam programu. Mam taką naturę, która nie pozwala mi na braki, praktycznie w każdej dziedzinie ;))) Dlatego też muszę mieć pełną lodówkę/zamrażarkę by nie biegać do sklepu co trochę. Dla mnie to bez sensu. Logiczne staję się porcjowanie i myślenie nie tylko o jadłospisie, ale wszystkim co jest z tym związane.
      Każdy produkt ma swój czas i miejsce.

      W domu jest zawsze jakieś jedzenie, zawsze można wyczarować coś, "z niczego" ;)I po prostu nie patrzę na to, za ile przeżyję tydzień, czy dzień. Nie przeliczam.

      Dla mnie samej to oczywiste, ale znam ludzi, którzy żyją inaczej. Nie oceniam tego, bo to indywidualna sprawa. Natomiast moje podejście jest takie, że organizacja i planowanie musi być :D

      Usuń
  8. Kurcze, jeśli już coś oglądam, to jest to... TVN24 :/ Od dobrych kilku tygodni nie oglądałam żadnego filmu. Bu :(

    OdpowiedzUsuń
  9. A którą ekranizacją Anny Kareniny się zachwycasz? Moja ulubiona to z Sophie Marceau i Sean'em Beane'em :) Nowa z wychudzoną Keirą średnio mi się spodobała :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Anne Karenine oglądałam ale tą najnowszą kinową

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...