czwartek, 29 sierpnia 2013

ulubieńcy lipca 2013

Dzień dobry,
Dzisiaj przeniesiemy się w czasie. Wyobraźmy sobie, że jest koniec lipca. Opowiem Wam co podobało mi się najbardziej pod względem kosmetycznym.


Zanim jeszcze zrobiło się gorąco, sięgałam po podkłady rozświetlające w stylu:

WAKE ME UP. Moim zdaniem Rimmel naprawdę się popisał. Jest rozświetlająco, ale podkład nie spływa. Ten produkt zasługuje na osobną recenzję. Mam odcień #100 Ivory.

W dni, kiedy moja skóra była podrażniona decydowałam się na 2 produkty Lioele DOLLISH Veil Vita BB. Właściwie jeden w dwóch odcieniach. Na zdjęciu jest jeden, bo drugi wygląda dokładnie tak samo ;) Mają ochronę przeciwsłoneczną i ładnie się stapiają trzymając na twarzy. (Osobnej) recenzji można się po mnie spodziewać wkrótce. Tak na marginesie, zauważyłam pewną tendencję. Wyglądam całkiem nieźle po zniwelowaniu zaczerwienienia na mojej twarzy. Są takie dni, w które się nie maluję. W ogóle. Wtedy brakuje mi brwi i rzęs pewnie też. Jednak chyba najbardziej przeszkadza mi zaczerwienienie. Jak tylko nałożę coś na skórę wyrównującego koloryt - brak reszty wyrazistych miejsc na twarzy nie przeszkadza mi aż tak bardzo.

Niedoskonałości korygowałam moim ulubionym COLLECTION 2000 #2 medium. Bardzo kryjący produkt, nie zawodzi. Wielbię.

Słońce miało dopiero nadejść, ale skórę trzeba było nieco wystawić na światło dzienne. Stosowałam nie tylko na twarzy, ale również na łydkach. Sprawdza się, chociaż nie można przesadzić. Umiejętnie nałożone, robią delikatną różnicę. Mówię o dwóch produktach.

ISADORA Sun Protecting Compact Powder SPF 8 w odcieniu 43 Terracotta Brown jest jedynym produktem Isadory, który posiadam. Tak mi się wydaje. Nie lubię myśleć o Isadorze od czasu tej skopanej akcji z kiss boxem, ale mam ten puder słoneczny i chcę go wykończyć. Jest pomarańczowy, ale nie na tyle, żeby mnie to zniechęciło.

Drugi produkt to CATRICE Sun Glow Matt Bronzing Powder wersja dla ciemniejszej skóry w odcieniu 020 deep bronze. Kupiłam go kiedyś w Warszawie i ma dla mnie wartość sentymentalną.. ale również użytkową :) Lubię go, ale pewnie nie wrócimy do siebie po tym jak dobiegnie końca.

Przeważnie dodaję policzkom koloru różnymi rzeczami, codziennie innymi. Tym razem często sięgałam po:

FLORMAR Terracotta Blush-On #41, który jest różowo-brązowy i jest błyszczący i robi taflę. Krótko i konkretnie, trzeba po prostu dotknąć, nałożyć na skórę i to zobaczyć :)

Tusze do rzęs są u mnie od początku do końca przez 3 miesiące. Później zaczynają mnie uczulać. W związku z powyższym, często wybieram tańsze produkty. Właściwie - niemalże zawsze.

Żółty LOVELY Pump Up kosztował chyba 5 zł i sprawdził się dobrze przez kilka tygodni. Delikatnie pogrubiał, przyciemniał rzęsy i nie kruszył się. Dopiero później zaczął się kruszyć, ale wtedy już miał prawo.

Na paznokciach królował LOVELY Baltic Sand w elektryzującym pomarańczowym odcieniu, którego zużyłam już 2/3 opakowania.

Ulubieńcy lipca, w końcu :) Mam jeszcze w zanadrzu ulubieńców czerwca. Do tej pory unikałam takich postów, bo przerażało mnie robienie zdjęć grupowych. Nie wiem o co mi chodziło, ale trzeba się rozwijać i przekraczać swoje granice.

Tak nieśmiało wdrażam się. Imprezowe weekendy się odbywają, dlatego nie mogę nadgonić ;)
Życzę Wam wspaniałego wieczoru. Mam nadzieję, że nie jesteście chore. Ja się dzisiaj słabo czuję, muszę nie zachorować. Zacznę pić spirulinę. Zobaczymy co z tego wyniknie. Pamiętacie jak piłam syrop z cebuli? To też może być rozwiązanie. Chociaż nie wiem, może to tylko chwilowe osłabienie. Alright, tyle.

Buziaki ahoj!
Stri

19 komentarzy:

  1. Nigdy nie używałam żadnego z tych kosmetyków, zaciekawiłaś mnie :)

    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem posiadaczką skóry mieszanej, ale rozświetlenie jest naprawdę zjawiskowe i można sobie poradzić z przetłuszczeniem pudrem przecież.

      Usuń
  2. Lioele DOLLISH Veil Vita BB mam w wersji zielonej od niedawna i się dość mocno z nim polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielony jest najlepszym pielęgnującym elementem kolorówki dla skóry naczynkowej ever.
      Fioletowy jest dobry na dni, kiedy czuję się szaro i sino, chociaż przez naczynka rzadko się to zdarza.

      Usuń
  3. Siara nigdy nic z tych rzeczy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee tam siara, no przecież każdy ma inne :D

      Usuń
  4. mówisz, że ten podkład rimmela taki dobry? bo ja kompletnie nie mam zaufania do podkładów tej marki jakoś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim odczuciu kluczowe są drobinki. Ma naprawdę wysokiej klasy drobinki, chociaż nie wiem czy na tłustej skórze będą miłe widziane. Trudno wyczuć.. Z drugiej strony, drobinki widać tylko w słońcu, więc może jednak.

      Usuń
    2. nie, nie, ja jestem hejterem drobinek :]

      Usuń
  5. Jeśli przypadł Ci do gustu Lovely, to ponoć jego odpowiednikiem jest tusz z Miss Sporty, który ja posiadam - Volumythic. Jest wspaniały! Też ma żółtą tubeczkę, podobną szczoteczkę (z tego, co zaobserwowałam na blogach), rzęsy robi cudne i przyjemnie się trzyma.

    A Dollish bardzo, bardzo lubię. Uznałam jednak, że czas na zmiany i nabyłam klasyka, Hot Pink. A na razie smaruję się próbeczką Bio Platinum 10w1 i jest doskonały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Miss Sporty mam tylko lakiery i pomadki. Hm ten różowy bb też chciałam, ale to dopiero jak zużyje coś. To się nie wydarzy na pewno ;p

      Usuń
  6. Zrobię research nt bioplatinum. Nie wiem które to..

    OdpowiedzUsuń
  7. Przez Ciebie znowu za mną chodzi ten Lioele, po próbkach bardzo dobrze go wspominam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sasasa;p
      Cóż mogę powiedzieć, sprawdziły się te produkty. Myślę jednak, ze pigment ma tu duże znaczenie tzn inne bbkremy grom azjawith love też kryły naczynka, ale miały zbyt beżowe odcienie. Były zbyt szare.ja nie jestem taka szaro beżowa. Mimo wszystko lubię niwelować żółcią swoje zaczerwienienie.

      Usuń
  8. Strasznie mnie interesuje ten korektor, muszę go dorwać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korektor ma moc ;) Ale chyba się walnęłam i 02 to jest light, a 03 to jest medium, a 01 to jest fair.

      Usuń
  9. Nie miałam przyjemności z żadnym z tych kosmetyków, niestety. Ale to zawsze można zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...