piątek, 16 sierpnia 2013

zanim nastała chodakowska


..i Michelle czy Taylor czy jak one tam mają na imię. Nie wiem ile godzin spędziłam odtwarzając choreografię do tego klipu, ale dużo. Może gdybym teraz odtwarzała, nie byłabym wielorybem? Call on meeeeeeeeeeeee on meeeee....

 (zamiast coca coli, napiję się wody w kolorach tęczy)

36 komentarzy:

  1. jaka mega woda tęczowa :D
    tak.. zdecydowanie pamiętam tę piosenkę.. ale układu sie nie uczyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak zupełnie też się nie uczyłam, ale jakoś to wszystko się tak ułożyło :)

      Usuń
  2. właśnie, piękna tęczowa woda...układu nawet nie próbowałam odtwarząc..swoją drogą hmm myślę że taki trener bardzo osobisty mógłby podnieść jakość wygibasów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! :)
      Trener osobisty generalnie mógłby podnieść..

      Usuń
    2. O właśnie, osobistego trenera mogłabym rozważyć :P

      Usuń
  3. Ta piosenka towarzyszyła mi i mojemu mężowi na pierwszej randce ;) Do dziś mamy do niej sentyment, choć jak się domyślić - raczek mało romantyczna jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Awwwwwww ale fajnie :) mało romantyczna, ale Wasza:)

      Usuń
  4. też się gimnastykowałam przy tym.
    oja też chcę taką wodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tęczowa wodą jest prawie tak fajna, jak tęczowe misie <3
      Gimnastyka przy takich produkcjach jest efektywniejsza i efektywniejsza I hope.

      Usuń
  5. Przyznam, że pierwszy raz widzę ten klip;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kultowe klipsy są. Tak samo The Weekend.

      Usuń
  6. Tęczowa woda :) A co do piosenki, czy choreografii, to lepiej robi choreografia zrobiona przez jakąś grupę do piosenki Michela Telo. Choćby to: http://www.youtube.com/watch?v=xrc5aa6mB3c&list=RD024cy8HQAJ8qI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzę po powrocie do domu :)
      Telo kojarzy mi się z zumba.

      Usuń
  7. Woda jaka, ojacię. <3
    Dzień dobry. Zdechł mi laptop, paznokcie pomalowane, wyschnięte, bez szans na rozmazanie, umarł mi laptop.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, laptopy jak umierają to straszne.
      Woda szalona jest:)
      Paznokcie wczoraj pomalowalam ale mi się zrujnowany.
      Musiałam zmyć.

      Usuń
    2. O nie, tylko nie laptop!!!

      Usuń
    3. Liczę na to, że mu się jeszcze odmieni, bo jak nie to będę musiała się wyprzedać na nowy ['] uruchamia się, słyszę charakterystyczne szarpnięcie, ale ekran czarny. Damn you, tośiba :<

      Usuń
    4. Współczuję, Jeżu - aż żałuję, że nie specjalnie znam się na technicznych sprawach laptopowych. Żałuję, że nie mogę zdiagnozować Twojej toszyby.

      Usuń
    5. Wiesz co, on już mi ostrzegawczo padał kilka razy ale za każdym razem wystarczyło odrobinę poczekać i znowu śmigał jak ta lala. Może dziś wrócę z pracy i też mnie zaskoczy? Mam nadzieję. Szczęście też mam, bo mój R. kupił sobie nowy sprzęt, więc mogę chwilę pokorzystać z jego rupiecia. Ale to hapek jest, klawiatura niewygodna jak sam skurrrrr.

      Usuń
    6. TO JEST JAKAŚ PLAGA! Mój też wydał dzisiaj ostatnie tchnienie...
      Póki co zwinęłam kompjutra z pracy, jutro muszę połazić po sklepach i coś wypatrzeć. Kolejny nieplanowany wydatek. URWA.

      Usuń
    7. Mam nadzieję, że nasze wszystkie elektroniczne bąbelki będą całe i zdrowe jak się spotkamy. Jeśli nie, cóż. To tylko rzeczy jednak.

      Usuń
    8. Mój jest póki co. Na szczęście. Będzie z czego słuchać call on me i innych hitowych hitów.

      Usuń
  8. Może to głupie, ale... kocham ten klip :D dziękuję Ci za przypomnienie mi go, będę to sobie odtwarzać :D

    Przepiękna jest ta tęcza. Poszukam u siebie takich szklanek. Właśnie ta szklanka [p. miniatura w blogrollu] przyciągnęła mnie tu natychmiast po pierwszym spojrzeniu na mój lewy margines bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też przyciągnęło zdjęcie tej szklanki. Jestem w ogóle fanką szkła mam wrażenie. I światła.
      Klip jest super :)

      Usuń
  9. A mnie się dzisiaj wygibasy nie udało. Spoko, pojadę dzisiaj poprzymierzać jakieś ciuchy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. weź, ja nawet sobie sama nie mogę paznokci u stóp obciąć...

      Usuń
    2. Simply, już niebawem to się zmieni, a będziesz miała bonus w postaci Wiki :)

      Słomku, ja wczoraj dotarłam do galerii, ale nie przymierzałam ;P

      Usuń
  10. jesteś szalona:) oj ale te tyłki to mają zgrabne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jestem aż tak bardzo ;P
      tyłki fajne. nooo. właśnie.

      Usuń
  11. Zanim nastała Chodakowska to była Bojarska-Ferenc miała swoje programy w tv.ale to dawno było.klip pierwszy raz widziałam już na studiach ja i moje współlokatorki zaśmiewałyśmy się ale żeby przy tym ćwiczyć do głowy by nam nie przyszło.
    o osobistym trenerze wtedy mało kto wiedział i nie było popularne jak teraz.
    Pozdrawiam Gabriela

    OdpowiedzUsuń
  12. Pamiętam ten teledysk, całkiem go lubiłam :D wiesz, że ta grupa z teledysku ma na Youtubie wiele filmików z ćwiczeniami? :>

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...