poniedziałek, 16 września 2013

mail monday #2 | minti shop mini haul

(Mini, bo tylko 2 rzeczy)

Cześć Dziewczyny,
mail monday numer 2. Tym razem przyszło do paczkomatu. Muszę powiedzieć, że minti to bardzo przyjemne miejsce. Po pierwsze, mają ładną przejrzystą stronę internetową. Po drugie, mają promocje. Gdybym miała fejsika to mogłabym się na przykład o nich dowiedzieć, a nie kupować po tym jak już się np skończyła promocja na lakiery barry m. No właśnie - po trzecie mają różne fajne rzeczy, chociaż kupiłam tylko dwie ;P


Dwa suche szampony, bo wczoraj mówiłam Wam, że lubię XXL. Zdecydowałam się kupić go ponownie (wersja do ciemnych włosów ma pojawić się w Hebe prędzej czy później, więc zgarnę już stacjonarnie), a na wypróbowanie kliknęłam miniaturkę wersji blush. To na wypadek gdybym gdzieś podróżowała i nie miała okazji spotkać się/nocować u przyjaciółek blogerek, które suche szampony posiadają :)



Podsumowując, minti shop dostaje ode mnie zielone światło. Wrócę tam po coś jeszcze, marzą mi się..









Okay, to tyle. Do zobaczenia później! Buziaki ahoj!
Stri

33 komentarze:

  1. Odkąd zlikwidowali mi Mario, coraz bardziej intensywnie myślę nad zakupem różu TB w Minti. Ale ja tak lubię macać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem co czujesz. W moim Mario nie ma nowości i nie mam jak zmacać, a jednak fajnie jest dotknąć i poczuć. Nie lubię kupować "w ciemno", chociaż siłą rzeczy, dzieje się to :)
      Rozumiem, ze chcesz kupić któryś instain? Ja mam wszystkie trzy regularne wielbię je. Są tak trwałe i tak się bajecznie nakładają i blendują.. Polecam ;p

      Usuń
    2. Chlip, chlip, chcę :D

      Usuń
  2. Coraz więcej kupuję kosmetyków przez internet,a le jest to głównie pielęgnacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja przechodziłam szaleństwo zakupowe jakieś 2 lata temu.. To była przygoda. Teraz kupuję zdecydowanie mniej, chociaż sierpień obfitował w okazje. Podsumowując - lubię, ale już nie mogę. Myślę, ze kupowanie pielęgnacji w sieci jest bardziej opłacalne niż kupowanie kolorówki tzn odnoszę wrażenie, ze więcej można zaoszczędzić. Sama nie wiem. Może się mylę..

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. To były moje pierwsze i na pewno nie ostatnie zakupy w minti :) Na samym początku byłam jakoś tak sceptycznie nastawiona, ale to było od razu po otwarciu sklepu. Teraz już im zaufałam i jest OK :)

      Usuń
  4. mają fajne opakowania. fajne opakowania to duży plus.
    ostatnie jeszcze więcej Sleeka przyleciało do mnie na urodziny. ale musi odczekać, bo to za 3 tygodnie i 1 dzień. ale wiem, że leży na półce u koleżanki i jakoś mi z tym miło. RT też chcę, i Hakuro, ale na razie na koncie wieje pustkami - przy remoncie kupiłam za dużo wiklinowych koszyczków...
    miłego poniedziałku! ; *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to sto lat! :) Ja ostatnio przyjęłam strategię "za każdym razem inna paletka" i moje sleeki stoją w puszce i czekają niecierpliwie na swoją kolej. Lubię myśleć, że czekają ;) dziś użyłam Oh So Special, wczoraj Monaco.. Jesień zawsze, że mam ochotę malować oczy

      Usuń
    2. jesteś pierwsza w tym roku :D ; *
      ja powinnam wprowadzić takie podejście do pojedynczych cieni. i do lakierów. mnóstwo leży jeszcze nieużywanych...

      Usuń
    3. Jesień zawsze sprawia że mam ochote malować oczy. Rozważam te nowe fioletu, ale to byłoby niegrzeczne z mojej strony :p
      RT zamierzam, ale Hakuro to już nie. Taka loteria jest z tymi pedzlami i nie wiem w zasadzie czy nowy rzut będzie taki sam jak ten, który ja kupiłam kiedyś. Loteria. Nie chce ryzykować, chociaż Hakuro są łatwe i przyjemne jeśli działają prawidłowo.

      Usuń
    4. Tak czułam, że mogę być pierwsza:))
      Lakiery to moje uzależnienie takie najpoważniejsze, ale używam ich ciągle i jeśli mam jakieś nieużywane to się ich przeważnie pozbywam. Takie jeszcze nie użyte też są, ale sukcesywnie je "napoczynam".

      Usuń
    5. Wiklinowych koszyków/pudełek/puszek nigdy za wiele. Też mam obsesję. W tym roku Mama dała mi puszki takie, które byływ domu rodzinnym. Stare obdrapane, ale ja ucieszyłam się jak nie wiem co, bo tak mi się kojarzą z dzieciństwem :) rozważam renowację puszek, ale może wcale nie, bo wtedy stracą charakter. Może kiedyś, nie wykluczam :)

      Usuń
    6. Lakiery to i mój bzik, ale mama już nie toleruje. Powiedziała, że jeszcze jeden, i eksmisja. Co ja poradę, że 70 mi mało?
      Jesienią to mi się akurat nie chce, chyba, że mam zajęcia na popołudnie, to czasem. W tym roku zamierzam się zmobilizować! Ale to jak kupię podświetlane lusterko.
      Z Hakuro na razie mam H50s i spisuje się nieźle, ale jakiś samotny jest, więc postanowiłam dokupić mu rodzinkę. Z takich polecanych, żeby się w buble nie wkopać.
      Mnie wzięło na robienie pokoju po swojemu. Wszystkie figurki (liczone w dziesiątkach, jak nie setkach) i inne popierdółki (w tym lalkę voodoo od eksia) popakowałam i wyprowadziłam, nakupiłam za to koszyczków za stówkę (kto by pomyślał, że to cholerstwo takie drogie...) i przeprowadziłam wszystkie mazidła do mnie. Wreszcie jest porządek. Ale góra na tydzień, potem zacznę zbieractwo od nowa...

      Usuń
    7. Trzeba się pozbywać szczególnie jak się jest zbieraczem. Ja jestem takim hordersem, że nie tylko zbieram, ale później jeszcze noszę przy sobie.

      Usuń
  5. Też podoba mi się ich strona i rzeczywiście dbają o wygląd przesyłek, za takie urocze podejście do wysyłanych zamówień już mają u mnie ogromny plus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podzielam Twoje zdanie. Tak niewiele trzeba, żeby zwrócić na siebie uwagę klienta. Odpakowywanie takich kolorowych rzeczy to przyjemność :)

      Usuń
  6. też mam ochotę na RT i sleeka, oj tak:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto nie ma:) Jestem ciekawa jajka RT, to nowość. Chyba jeszcze jej nie ma w PL. Sleek jest zawsze na mojej wishliscie. Mam sentyment do tej firmy, tak wyszło :)

      Usuń
  7. Ja nie wiem, jak to jest, że wszyscy dostają tak pięknie zapakowane rzeczy od nich z naklejeczką na bibułce, a ja już zamawiałam 2 razy i za każdym miałam pozarywaną bibułkę i bez naklejki ;P Dobrze, że przynajmniej zawartość była ok;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie! Ja bym napisała przy kolejnym zamówieniu, że spotkała mnie taka niesprawiedliwość i oczekuje, że staną na wysokości zadania ;)

      Usuń
  8. Nigdy nie używałam tych szamponów, muszę w końcu kupić i wypróbować :)
    ps.
    Musimy się spotkać, w środę lub w czwartek będę w Czewie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz tak uczynić :)
      Niestety, miniemy się. W środę wyjeżdżam z Często na kilka dni.

      Usuń
  9. Też mam obecnie ten suchy szampon XXL, ale u mnie średnio się sprawdza. Wolę te zwykłe wersje, najbardziej pasuje mi tropical.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuję może miniaturkę kiedyś i powącham te wszystkie egzotyczne zapachy :)

      Usuń
  10. Kupowałam raz w Minti, opakowanie robi różnicę :) To jest miłe.
    Coraz bardziej widać, że firmy korzystają z Facebooka. To lubię :) Dzięki temu można dotrzeć do wielu udanych okazji. Zresztą mnie konto na FB jakoś nie boli, po prostu jest. Kiedyś rzadko z niego korzystałam, teraz częściej za sprawą bloga i jest to jedyne narzędzie, które jest przydatna dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, tak do tego trzeba podchodzić. Zresztą, sama dobrze wiesz.
      Opakowania są przeurocze :)

      Usuń
  11. i Tobie Vintage Romance w głowie? muszę przyznać, że niesamowicie mi się ta paletka podoba. im więcej zdjęć oglądam, tym bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę mi się podoba, nooo ;P Róż zresztą też, ale cienie przede wszystkim! :)

      Usuń
  12. XXL'a testowałam dzisiaj i efekt WOW jak w mordę strzelił! Czad! Gdyby jeszcze nie bielił włosów, to bym była w ekstazie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie kurde, no ale jest niezły. Mówiłam, że jest :D

      Usuń
  13. Pomyślałam sobie - wow jakie wielkie cukieraski:) a propos też lubię rozmar XXL ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...