poniedziałek, 2 września 2013

nowości yves rocher jesień 2013

Dotarły do mnie dzisiaj jesienne nowości Yves Rocher. Głównie asortyment pod prysznic oraz makijaż. Pokażę Wam co będę testować przez najbliższe tygodnie.

Właśnie skończyłam moje letnie żele pod prysznic, więc znowu będzie monotematycznie (W zaułku łazienki, cichutko w kąciku czekał na pierwsze podmuchy jesiennego wiatru żel z zeszłorocznej świątecznej limitki o zapachu pieczonego jabłka. Wyjęłam go kilka dni temu, bo aura sprzyja ciepłym otulającym zapachom. Jeszcze nie sięgnęłam, zużywam końcówkę żelu granatowego).

 photo zelmiod_zps70646255.jpg

Serię Culture Bio wyróżnić należy na pewno za żel pod prysznic z olejkiem arganowym - genialny do mycia włosów. Moja skóra głowy była zachwycona. Tym razem producent proponuje miodowy odżywczy żel pod prysznic miód i muesli bio*. Opakowanie ma 200 ml i jest charakterystyczne dla serii. Pokrywka trochę zawodzi - chodzi ciężko i można sobie na niej połamać paznokcie. Pamiętajcie, żeby otwierać palcami.

Pierwsze niuchnięcia nie powiedziały mi zbyt wiele - zapach jest ciepły, przyjemny i niezbyt wyrazisty. Na pewno nie będzie krzywdzący. Z tej serii dostępne są również krem do rąk, balsam do ust, a także mleczko do ciała.

 photo mleczkoyr_zps6380c88c.jpg

Drugim kąpielowym produktem jest orientalne mleczko pod prysznic z serii Tradition de hammam*. Olejek do mycia z tej serii bardzo lubię, zresztą peeling i balsam też miło wspominam. Spodziewałam się, że mleczko będzie tak samo pachnieć. Niestety nie - Yves Rocher wprowadza do swojej marokańskiej gamy nutkę olejku eterycznego z kwiatu pomarańczy. Mnie gorzka pomarańcza zbyt często przypomina Bioparox, żebym mogła być wolna od obaw. Wypróbuję, ale nie wiem czy (ze względu na zapach) zostaniemy przyjaciółmi. Sam pomysł mleczka pod prysznic jest fantastyczny. Dla skóry suchej może nawet być swego rodzaju wybawieniem. Zobaczymy. Nie podejrzewam takiego mleczka o wysuszanie skóry. Jak myślicie?

 photo P1220797_zpsfda423c8.jpg

Żel pod oczy usuwający opuchliznę* doczekał się recenzji, która już niebawem. Będzie szerzej o mojej pielęgnacji skóry pod oczami, ale też bez przesady. O tym produkcie najkrócej można powiedzieć, że to coś więcej niż żele FlosLeku.

Ekscytująca część nowości jeszcze przed nami. Nowe odcienie pojedynczych cieni do powiek* wyglądają świetnie, jest też dużo beżów i herbaciany róż :) Nie wiem jak z pigmentacją, bo pierwsze swatche bez bazy i maźnięcie powiek wskazuje na to, że raczej są to delikatne odcienie do makijażu dziennego. Muszę jednak spróbować z bazą i zobaczyć czy starcie wierzchniej warstwy by czegoś nie dało. Będę Was informować. Producent zapewnia do 8 godzin trwałości, ale ja bez bazy nie nakładam niczego na moje tłuste aczkolwiek czasem przesuszające się powieki.


63 vert empire, czyli królewska zieleń
113 noir ebene mat, czyli matowy heban
121 violet pop mat, czyli matowy fiolet

 photo swat_zps2a03b9bc.jpg

Last but not least błyszczyk do ust w odcieniu malwa*. Bardzo mi się podoba! Będzie się spisywał rewelacyjnie przy ochładzaniu i przyciemnianiu moich różowych pomadek. Jestem bardzo zadowolona, że ten produkt do mnie trafił. Jest bardzo uniwersalny, dzisiaj w 10 sekund zmieniłam odcień ust z jeden z eliksirów wibo na wibo gone wild. Za pomocą jednej malwy! :)

 photo malwa_zpsc8e957c6.jpg

To tyle :) Właśnie pomalowałam paznokcie czerwono-złotym piaskiem. Mrrrr, coś fantastycznego. Jutro postaram się rano zrobić sensowne zdjęcia. Uwielbiam jesień, ale fotograficznie jesień nie sprzyja.

Alright, kończę. Życzę Wam przytulnego wieczoru. U mnie w mieszkaniu pachnie czekoladową świecą Ikea. Love love love. Czekoladowe cokolwiek jest dobre, a czekoladowe świece nie mają kalorii i nie tuczą ;P Za to pięknie pachną.. Mmmm smakowicie.

Buziaki i dziękuję za poświęcony czas.
Napisz coś na dole, chętnie Cię przeczytam :)
Stri

28 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Trochę tak, zwłaszcza granatowy tusz do rzęs ten nowy! :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Pokaże jak mi się wargi wylecza, bo dziś popołudniu się oparzylam gorącą herbatą i nawet nakladanie balsamu mnie boli.

      Usuń
  3. Chętnie przyjrzę się bliżej błyszczykowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest fioletowy i bardzo udany. Nie klei się. Nie jest zbyt kryjący, ale w połączeniu z jakąś pomadką nabiera innego wymiaru. I błyszczyk i pomadka.

      Usuń
  4. Błyszczyk wygląda ciekawie i tak jesiennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Na dodatek ma ładne opakowanie!

      Usuń
  5. Ten błyszczyk wygląda oszałamiająco! Pokaż na ustach!

    PS Korzystałaś z balsamów do ust z Yves Rocher dostępnych w regularnej sprzedaży? Jak się u Ciebie spisały?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałamwinogrono, wanilię i kakao z tego co pamiętam. One są trochę słodkie w smaku ale kakao było genialne! Nie dawały nawilżenia na całe życie, ale były miękkie i mokre.

      Usuń
  6. Szkoda, że cienie nie są mocno na pigmentowane :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie są, ale będę próbować :)

      Usuń
  7. Starałam się na strone yr nie wchodzić, by nie kusiło, to mi reklamy na pocztę polska wysłali! bezczelni hehhe... mnie to mleczko pod prysznic też zastanawiało, powącham przy okazji wstąpienia do sklepu.
    Nadal protestuję przed jesienią! Chociaż z przyjemnością palę woski i świeczki yc, które ostatnio zakupiłam;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Aaaaa widzisz. Ja mam ochotę na świece Bath&Body Works. Podoba mi się Spice i coś tam Espresso i Warm Sugar Vanilla i coś jeszcze... No i chcę powąchać Leaves :) woski Yankee Candle też mam kilka, ale jak zobaczyłam dziś u Oleski wieledziesiąt plastrów to coś we mnie pękło i teraz uważam, ze mam zdecydowanie za mało..

      Usuń
  8. Kocham żele pod prysznic z YR.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód i muesli dają radę, bardzo podobają mi się takie zapachy jesienią i zimą.

      Usuń
  9. Skąd masz czerwono-złoty piasek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki trochę w róż wpadający ze złotymi drobinkami. Golden Rose, tylko teraz hmnnn... chyba #57, ale mogę to sprawdzić dopiero wieczorem.

      Usuń
  10. Miodowego cudaka muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...