piątek, 20 września 2013

spotkanie blogerek częstochowa 2013

Cześć Dziewczyny :)


Kilka tygodni temu miałam przyjemność uczestniczyć w częstochowskim spotkaniu blogerek. Tak się złożyło, że było to drugie moje branżowe spotkanie w tym roku i szalonym zbiegiem okoliczności, oba wydarzyły się w sierpniu. Sierpień był bardzo imprezowy ;)

Dzisiaj opowiem Wam o tym, co się działo :)


Po pierwsze, znałam osobiście tylko 3 dziewczyny - Agę, Anię i Kasię. Wydawało mi się, że przyjadą tylko Dziewczyny z Częstochowy i okolic, ale Rzeszów..? Brawa za determinację. Przyjechać rano i wracać tego samego dnia. Autobusem albo pociągiem, masakra ;)
Nie dowiedziałam się w końcu, które z nas mieszkają w Częstochowie-Częstochowie na co dzień. Sezonowo? Wszyscy ostatnio migrują na tereny wiejskie. Kiedyś też o tym myślałam, ale chyba musiałabym mieć powód w postaci nieruchomości i poważnego zaplecza finansowego. Byłoby nieźle, zbudować dom. Które z Was mieszkają w domach, a kto w blokach? Ja zawsze mieszkałam w bloku, więc o wiejskim życiu wiem niewiele. Na pewno owady i brak dobrej komunikacji miejskiej może być problemem.


Wracając do samego spotkania. Może najpierw lokal. Klimatyzowana salka utrzymana w klimacie komunijnym miała plus (właściwie dwa) w postaci LUSTER. Lustra były przyjemne. Resztę przemilczę, ale powiedzmy po prostu, że nie będę odwiedzać Nowoteki, żeby zjeść malinowy chruśniak (smażone lody) ani w ogóle, żeby cokolwiek jeść. Na mecz być może mogłabym wpaść, ale po co aż tam. Dobrze, że w ogóle coś się znalazło, bo wiem, że w Często są trudności lokalowe i właściciele knajp i restauracji robią problemy z rezerwacjami. O co chodzi nie wiadomo do końca. Liczy się towarzystwo, right?


Odwiedziły nas Dziewczyny z Oriflame. Moim zdaniem to był całkiem dobry pomysł, chociaż odniosłam wrażenie, że byłyśmy nieco rozbrykane i głośne chwilami ;) Trudno było nas ogarnąć, ale w końcu się udało i dowiedziałyśmy się mniej więcej jak wygląda asortyment w tej chwili. 10 lat temu sama byłam konsultantką. Tylko przez kilka miesięcy, ale wspominam z sentymentem (chociaż zawsze były "BRAKI W MAGAZYNIE" dla takich płotek jak ja). Spodobał mi się jeden zapach, no i spa na dłonie. Zabieg z powodzeniem powtarzam w zaciszu domowym wykorzystuję swój arsenał kosmetyczny.
Serdecznie polecam, chociaż może gdyby ktoś mi to robił to też byłoby miło.


Tym razem impreza nie trwała do nocy, więc kiedy wyszłyśmy z Nowoteki słońce świeciło i ogrzewało nas leniwie :)

[Na zdjęciu powyżej zapachy Oriflame. Mnie się spodobał ten czarny.. ze złotymi akcentami]


Skoczyłyśmy - już węższym gronie - do Boulangerie (które ostatnio jest miejscem spotkań) świętować nieśmiało urodziny Ani. Koktajle były pyszne :)

[kubki B.]

[Kasia robi kolejne fantastyczne zdjęcie]

[a na ustach mam dziesiątkę kate rimmela]


Tradycyjnie, spotkanie odbyło się w asyście sponsorów:


Barwa,
Bath n Body Works, recenzja mydła w piance KLIK
Colway,
Bariza,
Eveline, recenzja peelingu ze złotem KLIK
Pollena Biały Jeleń, recenzja żelu pod prysznic KLIK
Quiz,
Floslek,
Oriflame, kilka słów o mydle kwiatowym KLIK
Paese,
Boulangerie,
Prestige, recenzja kremu do rąk KLIK
FinessCosmetics


[Kasia w centrum lustra]

Szczęśliwa trzynastka wyglądała następująco: Angel, Ania, Marta,  Kalina, Ewelina, Kasia, Ewa, Kasia, Gosia, Paulina, Eliza i organizatorka, której należą się największe brawa, Gosia.
I jeszcze byłam ja.

Spokojnego wieczoru Dziewczyny, wyśpijcie się albo wręcz przeciwnie - w ogóle nie kładźcie się spać. Ja zrobiłam sobie dzisiaj naprawdę mocny, wieczorowy makijaż i aż szkoda go zmywać, ale na żadną imprezę się dziś nie wybieram. Troszkę boli mnie głowa, ale to chyba pogoda. W stolicy była impreza, ale o tym opowiem Wam następnym razem..

Dziękuję Dziewczynom za miło spędzone popołudnie, dziękuję Wam za uwagę i pozdrawiam serdecznie wszystkich, z którymi miałam okazję się przez ostatnie kilka tygodni (a zwłaszcza wczoraj) zobaczyć (i w ogóle poznać się przecież też).

Buziaki, ahojka!
Stri

36 komentarzy:

  1. Matkoboskoczęstochowsko, jakie to pierwsze zdjęcie jest śliczne. I zjadłaś już na nim dziesiątkę rimmelowską, którą swoją drogą wielbię od kiedy mam (i zdobyłam się na używanie zamiast czekać na światło do zdjęć; światło nie nadchodzi).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdradzę Ci taki mały sekret ;P
      Dziesiątki nie zjadłam aż do późnej kolacji w shisha barze. Po prostu po przybyciu na spotkanie jakoś przed południej, wiedziałam, że jeszcze będę jeść więc odpuściłam sobie kolorowe usta. Wypiłam kawę, zjadłam zupę i lody i dopiero wtedy nałożyłam kate.
      Pozwoliło i to uniknąć odbijania makijażu na tym, co jem oraz cieszyć się czerwonymi ustami przez wiele następnych godzin :D

      Usuń
  2. Niestety, przy organizacji tego typu spotkań często pojawiają się problemy ze znalezieniem odpowiedniego lokalu. Jedne restauracje/puby są za małe, inne za duże, a w jeszcze innych nie chcą przyjmować rezerwacji lub czynią to za wysoką zaliczką...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie życie, trzeba szukać i jak widać znaleźć można. Z jednej strony to rozumiem, ale z drugiej przecież to nie jest tak, że nie zostawimy tam pieniędzy. O darmowej reklamie już nawet nie wspomnę.

      Nigdy nie miałam okazji organizować, ale wyobrażam sobie, że do tej pory została zgromadzona już wiedza co i jak, kiedy i dlaczego jeśli chodzi o spotkania branżowe.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Owszem, spotkania z koleżankami po fachu są pozytywne :)

      Usuń
  4. Ja zawsze w domku mieszkałam... Teraz blok mnie dopadł :( Ale ponoć to nie taki prawdziwy i nie mogę być raperką :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. looool
      Przecież możesz być! Bądź :D :*
      Lepiej się już czujesz Bejbe? Ja tak średnio, co mnie nie napawa pozytywnymi myślami. Dodatkowo zauważyłam właśnie, że jesień się na drzewie pod oknem zrobiła.

      Usuń
  5. Blok od zawsze, ale raperę też nie jestę. Bu. ;C
    Pierwsze zdjęcie love love, piękna Stri!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raperem byłam zawsze w zaciszu domowym. Trochę mi nie wychodziło, ale w ogóle mi to nie przeszkadzało ;P
      Buziaki słodziaki Kochana :*

      Usuń
  6. Ty to w ogóle jakaś taka bardzo fotogeniczna jesteś... :P

    Blok! Dawniej bardzo lubiłam spędzać czas u dziadków tak poza miastem (małym miastem). Mieli pole, psa, kury, nawet krowę kiedyś. Koty też, dla dziecka radocha! A teraz jakoś tak preferuję swoje mieszkanie (chociaż zimno tu jak...!) i zawsze śmieję się, że idealne miejsce dla mnie to takie nowe bloki 100m od Silesii :D Podobno odmieni mi się na starość. W końcu taki wielki, piękny dom z garażem ze sportowym samochodem coby czasu na dojazdy nie tracić - to byłoby fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielki i piękny, no no :) Pomysł już jest, teraz trzeba zrealizować. Na starość to nie wiem, ale ja bym chciała tak przed czterdziestką..

      Ja się przez jakiś czas wychowywałam w domu, ale krowy i kur nie było. Kury to moje marzenie :)
      Dzięki Bejbe, jestam fotogeniczna jak mi się zrobi 100 zdjęć. Z 3 wyjdą ładnie :D

      Usuń
  7. w fajnym lokalu się spotkałyście :)

    OdpowiedzUsuń
  8. żyrandolki tam mają ładne :)
    uśmiechnięta Stri jest bardzo fajna, Sernik approves mocno :D
    co do piasku-czekoladki z Lovely: też myślałam, że od października, ale w moich stronach juz ostatnio go zejrzałam. Chociaż nie było np. numeru 169 z wchodzących nowości Wibo (fiolet i złote drobinki, yayy!), a to przecież marki - siostrzyczki. Dziwne. No, ale wracając - piasek w butelce wygląda zachęcająco, ja go kiedyś, ale nabędę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polubiłam mentalnie sernik odkąd Cię poznałam. Jednak bez rodzynek dla mnie proszę. Piasek czekoladke kupiłam kilka dni temu, jestem go ciekawa, ale zaczekam z nim jeszcze, bo chabrowy gr czeka i się nie może doczekać ;p
      I w ogóle różnerzeczy czekają ;p

      Usuń
  9. świetne spotkanie !!! zazdraszczam jak zwykle widzę takie posty, spotkać się w gronie , które doskonale Cię rozumie- wspaniale!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy kiedyś będzie nam dane spotkać się ze sobą..? :)

      Usuń
  10. mieszkanie w bloku jest super:)a Ty jak zawszeg wyglądasz oszałamiająco;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blok jest spoko. dzięki Kochana :) buziaki!

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jezu, jakaś Ty urocza.

    W ogóle przyszłam z buziaczkami do Ciebie, bo dzięki Twojej osobie po raz pierwszy udało mi się wymienić stary tusz na nowy w Douglasie.

    A teraz łap! :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złapałam buziaczki, tylko nie mogłam wyrazić złapania, bo kilka dni bez internetu mnie spotkało.
      Ja wymieniłam tusz, a nawet dwa. Teraz mam jeden duży w dwóch małych :)) Yay!

      Usuń
  13. O jesu, relacja z tego spotkania nade mną wisi... cudnie było się znów zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Padłam po zobaczeniu pierwszego zdjęcia. Stri! Jesteś przepiękną dziewczyną, czemu tak mało Twoich zdjęć tutaj?! A jak już wrzucisz to mogę się tylko i wyłącznie zachwycać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaww, naprawdę? Ja nie wrzucam makijaży, bo kolory są tak absurdalne, że trudno na to patrzeć. Zresztą moja twarz czasami się nie udaje i mam takie mieszane uczucia.. Chciałabym się przemóc i just do this, tylko gdyby jeszcze odcienie się bardziej zgadzały..

      Usuń
  15. oh, Częstochowa, miasto mojego męża :) mówił, że niegdyś w Mieście Świętej Wieży na ulicy Dekabrystów działy się alkoholowe cuda, a potem wprowadzono lokalną prohibicję i miast alkoholu zasiano megafony ze Słowem Bożym. nic dziwnego, że w takim nieciekawym miejscu dane Wam było się spotkać :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak, Dekabrystów było mekką muzyków i artystów i wszystko było bardzo dobrze dopóki nie nastała prohibicja. Wtedy wszystko się skończyło. Pozdrowienia dla Męża. Częstochowa to nie jest najgorsze miejsce na świcie, ale mało stymulujące jest jednak.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...