wtorek, 17 września 2013

uroczy prezent ślubny

Cześć Dziewczyny,

Jakiś czas temu byłam na wycieczce w Książu, było fantastycznie. Pomyślałam, że może macie ochotę obejrzeć zdjęcia. Ja bardzo lubię oglądać Wasze relacje z wyjazdów rozmaitych :)) Przejdźmy zatem. Zamek Książ w Wałbrzychu i Stado Ogierów Książ było naszym miejscem destynacji, ale jeśli chodzi o plan wycieczki to trochę go nie było. Generalnie powiedziałabym, że zostałam nieco porwana i wywieziona kilkaset kilometrów z miejsca zamieszkania w celach relaksacyjno-turystycznych :)
Gdybym planowała wycieczkę, kompleks Riese nie byłby jedynym co chciałabym obejrzeć. Na przykład wybrałabym się chętnie do Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdroju.. ale może jeszcze nadarzy się okazja. Książ jest przepiękny. Może się kiedyś tam spotkamy?

Wiecie, że Księżna Daisy, czyli Mary Theresa Olivia Cornwallis-West (później już Maria Teresa Oliwia Hochberg von Pless) wraz z małżonkiem Janem Henrykiem XV księciem von Pless, hrabią von Hochberg, baronem zu Fürstenstein dostali Książ w prezencie ślubnym od wujka Jana Henryka XI? Coś absolutnie niesamowitego.

Zamek w całej okazałości/od przodu. Chwilowo elewacja jest w częściowym jak sądzę, remoncie. Bilet na Zamek w Książu z przewodnikiem, tunelami i wieżą kosztował 37 zł (bilet normalny), do tego na ten bilet można wejść do Palmiarni przez rok od zakupienia (nie musi być w ten sam dzień). Bilet do stajni można kupić osobno, na co się zdecydowałam.

 To jest dowód, że wpełzłam na wieżę. Nie było łatwo, ale się udało. Jupi! Pani przewodnik była naprawdę świetna. Elokwentna i znała się na rzeczy, a do tego była bardzo miła. Pozdrawiam serdecznie jeśli tutaj kiedykolwiek dotrze :)

 Stajnie w Książu, widok panoramiczny. Przypomniało mi się dzieciństwo, przez 10 lat jeździłam konno i co prawda już od tylu mniej więcej nie jeżdżę, ale i tak miło było poczuć zapach stajni.

Pozytywne jest to, że płacimy 8 zł za bilet wstępu i chodzimy gdzie mamy ochotę. Pracownicy stajni zajmują się swoimi sprawami, więc można zwiedzać, patrzeć, chłonąć atmosferę. Nie można dokarmiać koni, ale można je głaskać i się przytulać. Niedoświadczonym osobom odradzam, ale ja nie mogłam się powstrzymać jak przyszedł do mnie źrebak :)

 Ja z źrebakiem, który zarżał w trakcie sesji zdjęciowej.

 ..i sesja z przepiękną klaczą. Klacz nie rżała.

Widok z wieży, robi wrażenie :)

 I jeszcze raz stajnie, tym razem od środka.

Wycieczka w obie strony potrwała prawie 700 kilometrów, ale było warto :) Po drodze wskoczyłam jeszcze do Ikei ale to jest temat na osobnego posta.. Jeśli chodzi o sam Książ - jest piękny i polecam każdemu. Zwłaszcza w piątkowe południe, kiedy turystów nie ma aż tak wielu.

Miałyście okazję być w Książu albo innych miejscach kompleksu Riese? Jestem ciekawa jakie były Wasze wrażenia.
Pozdrawiam serdecznie, buziaki i miłego wtorku!
Stri

42 komentarze:

  1. byłam w Książu ze 2-3 lata temu, ale było juz po sezonie i była okropna pogoda, więc muszę się wybrać jak będzie ładnie :) zwłaszcza, że z Wrocławia do Książa daleko nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziałabym, że całkiem blisko :) Mi trafiła się przepiękna pogoda, ale nie było za gorąco. Naprawdę było przyjemnie :)

      Usuń
  2. Nie byłam tam, ale od dawna bardzo chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Wrocławia do Książa bliziutko, więc byłam kilka razy. Piękne miejsce i warto choć raz w życiu je zwiedzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam takie małe marzenie zwiedzić wszystkie zamki! :)

      Usuń
  4. Czy oni naprawdę kładą na nim taki paskudny, różowy tynk i takie płyty jak na zwyczajnych domach?

    A już myślałam, że napiszesz, że dostałaś Książ w prezencie ślubnym :P A w Pszczynie byłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłam kurcze no niestety.
      Mogłabym nawet wyjść za mąż, żeby dostać taką piękna posiadłość i jeszcze w takim nowoczesnym "stanie" jak wtedy oni dostali. Wow. Po prostu wow.

      Usuń
  5. Byłam w Książu z Rodzicami kiedyś, wspaniała wycieczka :)
    Będę musiała sobie odświeżyć kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale pięknie, mogłabym dostać takie prezent ślubny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. całkiem fajny prezent ślubny, całkiem fajny źrebaczek i bardzo fajna Stri. Podoba mi się!

    ej. zazdroszczę Ikei. u mnie nie ma ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też nie ma! To był szalony wypad do ikei. Kupiłam naprawdę dziwne rzeczy tzn były na mojej wishliscie, ale top było bardziej tak jak supermarket niż jak ikea. Miałam mało czasu, ale dałam radę :D

      Usuń
    2. brawo :D ja bym chciała tylko lusterko, takie na nóżce. i może jakieś świeczki? iii ramki. i kosz wiklinowy na śmietniczek. znów się rozpędzam ;c

      Usuń
    3. Mam takie na nóżce :) Łatwo się rozpędzić..

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Tak, zwłaszcza jak widoczność jest tak dobra :)

      Usuń
  9. Mieszkam na Dolnym Śląsku, a zamku Książ nigdy nie widziałam. Wstyd :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę tak, ale wiesz tylko jeśli chciałabyś. Gdyby Cię kręciły takie miejsca to pewnie byś dotarła :) Niemniej jednak warto. Może z Rodziną albo przyjaciółmi?

      Usuń
  10. Nie miałam jeszcze okazji a szkoda lubię takie zwiedzanie :) i konie też a Stri najbardziej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkajmy się gdzieś w połowie drogi między nami gdzieś w Polsce :) i będzie zwiedzanie. Chociaż chciałabym poznać Bellę, a to wtedy trzeba bardziej stąpanie. Shiro nie jest już takim podróżnikiem jak kiedyś był, ale może można go zabrać gdzieś w świat..

      Usuń
  11. super zdjęcia, musiało być bardzo fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było miło, spokojnie i relaksująco :)

      Usuń
  12. niestety nigdy tam nie byłam...

    ech, kiedyś bogaci byli naprawdę bogaci. taki prezent to ja bym chciała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzina, która jako pierwsza miała książ, Miała również połowę dolnej polski niemalże. Coś niesamowitego. Teraz to już tak nie wygląda, zresztą inwestuje się w inne rzeczy.

      Usuń
  13. Jest na mojej liście do zwiedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozytywnie :)
      Trzeba się nazwiedzac póki jeszcze jest co :)

      Usuń
  14. W Książu nie byłam, za to moi rodzice chętnie tam wracali. To było ich miejsce.... Dlatego znam miasto i okolice ze zdjęć. Dziękuję za tę relację :*

    Nie miałabym nic przeciwko takiemu prezentowi :P Mogłabym dostać choć połowę włości w Leeds :DDD I już samo to, że chodziłam tymi samymi korytarzami co Henryk VIII sprawiało, że byłam w ekstazie :D

    Buziak Ślicznotko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze ja bym chyba się popłakała ze szczęścia :)
      Zapomniałam wczoraj się zapytać coś, ale to standard i napiszę maila :))

      Usuń
  15. Bajeczne miejsce! Chciałabym tam kiedyś pojechać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, ze trzeba się spotkać tam na miejscu :)

      Usuń
  16. 24 godziny później grasowałam na tym trawniczku z moim bejbiorem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trawniczek bardzo fajny cb więc na pewno było miło :D
      Następnym razem się nie miniemy, okay?

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Szkoda, ze wszystko ukradli ze środka. Powoli kupują meble i różne sprzęty, ale to strasznie przykre.

      Usuń
  18. Też bym chciała być tam porwana. Zamek jest przepiękny. Naprawdę szkoda, że żaden z moich wujków nie nazywa się Jan Henryk XI.

    PS Ślicznie Ci w tym granatowym płaszczyku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też żałuję, ale fenomenalne było to, ze zamek był bardzo nowoczesny jak na tamte czasy i taki zupełnie zaskakujący. Rozwiązania technologiczne zdecydowanie wyprzedziły te stosowane wówczas w kraju.
      Dzięki! Dorwalam kilka tygodni temu i to był najlepszy zakup ever :)

      Usuń
  19. w związku z tym, że mam niedaleko , kilka razy już byłam, polecam szczególnie wystawę kwiatów:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Rozumiem, ze to w palmiarni? :) nie dotarłam, ale planuję następnym razem!

    OdpowiedzUsuń
  21. Widok z góry na zamek kojarzy mi się z moim regionalnym klasztorem kamedułów w Wigrach!

    OdpowiedzUsuń
  22. kompleks Riese robi wrażenie, Książ też, ale ja wolę kopalniane mroki :) jeśli chodzi o te okolice, rozkochał mnie w nich mąż, tyle że my zwykle osadzamy się w sympatycznym hotelu Borys w maleńkim Zagórzu Śląskim i potem samochodem i nie tylko jazda w różne strony :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...